W Finlandii byłam w maju, a jeszcze się nie uporałam z najważniejszymi informacjami. Chociaż temat projektu to: „Budowanie mostów między pokoleniami - współpraca na rzecz osób starszych w Unii Europejskiej”, to jednym z punktów w programie była również fińska szkoła. Program każdego dnia był bardzo napięty jednak "zero" poślizgu przy zaplanowanych działaniach. Z podziwem patrzyłam i zadawałam sobie pytanie: Jak oni to robią? Bez nerwów, z uśmiechem, każdy robił swoje. Każdy kończył i zaczynał o wyznaczonym w programie czasie.
Miało być jednak o edukacji, a że rozpoczyna się wrzesień to bardzo sprzyjający czas aby przybliżyć fińską edukację w szkole podstawowej, bo w takiej szkole byłam.
O edukacji w Finlandii
Finlandia dość długo była zacofanym
krajem. Swój sukces gospodarczy odniosła dzięki edukacji i nauce. Reformy
edukacyjne Finowie rozpoczęli w latach 70 – ubiegłego stulecia. Zainwestowali w
naukę, rozpoczęli gruntowną reformę szkolnictwa
i budowę społeczeństwa opartego na wiedzy. Finowie zrezygnowali ze
sztywnego systemu kształcenia, odeszli w pierwszych latach nauki od oceniania i
postawili na decentralizację. Wystarczyło 40 lat aby wspięli się na wyżyny i
stali się wzorem do naśladowania dla innych państw.
Najważniejsze przesłanki fińskiego
systemu edukacji
- Dzieci rozpoczynają naukę w wieku 7
lat i nie są testowane aż do 16 roku życia. Mają się w tym czasie rozwijać i
poszukiwać swojej drogi życiowej;
- Dzieci nie dostają prawie żadnych prac
domowych, a jeśli dziecko ma braki to powinno je nadrobić wspólnie z
nauczycielem, bowiem jakiekolwiek płatne korepetycje w Finlandii są zabronione;
- Uczniowie są bezpłatnie dowożeni do
szkoły i mają zapewnione w szkole bezpłatne posiłki, podręczniki są również
bezpłatne;
- W fińskiej szkole nie ma podziału na
uczniów słabych i zdolnych, uczniowie uczą się w grupach nie więcej niż 16 –
osobowych, ewentualne braki nauczyciel wyrównuje na indywidualnych zajęciach,
ale też uczniowie „podciągają” się sami, bowiem fiński system edukacyjny nastawiony jest na
współpracę;
- Rok szkolny rozpoczyna się w połowie
sierpnia i trwa do końca maja;
- Szkolnictwo w Finlandii aż po
uniwersytety jest państwowe, płatne szkoły prywatne stanowią niewielki odsetek;
- Indywidualny tok nauczania zaczyna się w
Finlandii już na poziomie szkoły średniej i uczniowie mogą sami wybierać kursy;
- 66 proc. fińskich uczniów idzie na
studia, co stanowi najwyższy odsetek w
Europie, a dyplom wyższej uczelni uzyskuje 93 % studentów;
Finowie za wyjątkiem drewna nie mają bogactw
naturalnych i jeszcze na początki XX w. byli państwem bardzo biednym. To wysoka
jakość edukacji i dobre, proste rozwiązania zapewniły i zapewniają im pomyślność i dobrobyt. Stworzyli przecież Nokię!
Byłam w małej lokalnej szkole podstawowej. Trudno to
porównać do polskiej szkoły. Dzieci przy drzwiach zdejmują buty i chodzą w
skarpetach. O dziwo nawet białe skarpety są czyste. Korytarze wąskie bo tam się
nie biega na przerwach, od tego jest pełnowymiarowa sala gimnastyczna. W
korytarzach boksy gdzie są kanapy, stoliki, fotele, aneksy z szafkami kuchennymi
i kranem, Można zrobić coś do picia. Wszystko zagospodarowane przez dzieci
roślinami i kwiatami w doniczkach.
W klasach przyjaźnie
ustawione stoliki, na ścianach wyeksponowane prace dzieci. Półki z kredkami,
farbami, innymi potrzebnymi przyborami i książkami. Pod ścianą stoją komputery.
To była mała szkoła i uczyły się w
niej dzieci w różnym wieku, bez sztywnego systemu klasowo lekcyjnego. Szkoła
współpracowała z lokalnymi seniorami, którzy brali udział w niektórych
zajęciach wspólnie z dziećmi. Po południu także się dokształcali na różnych
kursach.
Uczestniczyliśmy w
przedstawieniu o wikingach. Wszystko odbywało się na sali gimnastycznej. Proste
eksponaty, wykonane przez dzieci. Ileż one miały uroku.Widać było ogromne
zaangażowanie i doskonałą współpracę. Żadnego popychania jak coś spadło, żadnej
nerwowej atmosfery jak coś nie wyszło. Dzieci bardzo na luzie i było widać, że
również doskonale się bawią.
Po przedstawieniu,
dzieci wspólnie z nauczycielami zaserwowali nam zabawę na sali gimnastycznej,
łącznie z naszym tradycyjnym berkiem. Mieli również przygotowane plansze
informacyjne na temat każdego kraju (przypominam, że krajów było 10) i
konwersowaliśmy z uczniami na temat Finlandii i kraju z którego pochodzimy.
Uczniowie dopytywali się o historię, tradycję, kuchnię, szkołę. Uczniów w
komunikacji w języku angielskim wspomagali nauczyciele.
Spokojnie, czysto, atmosfera
przyjaznego domu. Obok szkoły proste sprzęty jak huśtawki, drabinki do
wspinania i oczywiście boisko.
Muszę jeszcze dodać, że
administracja ma ogromne zaufanie do nauczycieli i nie obarcza ich bezsensowną biurokracją. Poza tym zawód nauczyciela cieszy się ogromnym prestiżem.
Nauczyciele zobligowani są do szkoleń, które są bezpłatne.
Wąskie korytarze, przed drzwiami buty. W szkole chodzi się w skarpetach :)
W korytarzu otwarte boksy - kąciki, można usiąść, napić się, porozmawiać...
Uczniowie zajmują się roślinami
Bawiliśmy się nawet chustą Klanzy
Konwersacje o Polsce i Finlandii
Przedstawienie o Wikingach
Zadowolone, uśmiechnięte dzieci....
Jak to zrobić u nas?
Co sądzicie o polskiej szkole i ciągłych zmianach (na lepsze czy gorsze?)
... i jeszcze link o korepetycjach w polskich szkołach: http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Ile-kosztuja-korepetycje,wid,16855801,wiadomosc.html
... i jeszcze link o korepetycjach w polskich szkołach: http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Ile-kosztuja-korepetycje,wid,16855801,wiadomosc.html
U nas tego brakuje, fajnie by było wziąć przykład. U nas potrafią jedynie wprowadzać dziwne ustawy jak fikcyjna polityka prorodzinna, a dalej martw się sam rodzicu. :/ Świetne zdjęcia. :)
OdpowiedzUsuńnice photos dear! have a great day. :)
OdpowiedzUsuńxoxo;
BEAUTYEDITER.COM
LIKE BEAUTYEDITER.COM ON FACEBOOK
FOLLOW BEAUTYEDITER.COM ON BLOGLOVIN
Bardzo ciekawy post!! Najbardziej podoba mi sie to, ze prywatne korepetycje sa zabronione!!! To jest bardzo SLUSZNE!! Jedne dzieci ucza sie szybciej inne wolniej, jedne pojmuja w mig, a inne wymagaja kilka razy powtorzen i sluszunie, ze nauczyciel musi czuc sie odpowiedzialny, aby dziecko NAUCZYC, a nie stresowac!! Czyz nie jest czesto wlasnie tak, ze dzieci nie ucza sie jakiegos przedmiotu, bo nie lubia nauczyciela?? Dlaczego?? Moze wlasnie stresuje to dziecko?? Cos w tym musi byc!!
OdpowiedzUsuńSwietny post!! Powinnismy chyba wziasc przyklad z Finow i takie zmiany wprowadzic w Polsce, w ktorej obecnie sami juz rodzice robia dzieciom stres, bo a to angielski, francuski, tenis, basen ,balet i jeszcze wiele innych zajec...a kiedy czas na zabawe?? Przeciez sa jeszcze dziecmi!!! Jeszcze jedno bardzo podoba mi sie w tej Finlandii, ze dzieci nie sa oceniani do 16 roku zycia!!!
Dziekuje za ciekawy post i seredecznie pozdrawiam:):)
Jeszcze niedawno nasze szkolnictwo było na najwyższym poziomie, a specjaliści wyszkoleni w Polsce szanowani na całym świecie. Teraz poziom spadł, mamy sporo studentów i absolwentów z przypadku i braku pomysłu na życie.
OdpowiedzUsuńMoże faktycznie pora brać przykład z takich krajów jak Finlandia?
ciekawy system, a właściwie cała filozofia, choć Twój opis trochę nasuwa mi skojarzenia ze szkołami M. Montessori.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy wpis.
OdpowiedzUsuńDobrze być finlandzkim dzieckiem :-)
O polskiej sie nie wypowiem , ale kiedyś napisze posta o luksburskim systemie szkolnictwa :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńTak jak chciałaś usunęłam maila, ale mogłaś wysłać go bezpośrednio na moją skrzynkę. Ja mam maila z boku na profilu :)
UsuńAvo , ja korzystam z wersji mobilnej , poza postami mam wszystko ukryte ;)
UsuńA ze jestem na wakacjach z limitowanym wolnym internetem , to w ten sposob było szybciej :)
Czekam więc na maila :) pozdrawiam
Tylko pozazdrościć i pomarzyć - mogłoby być tak cudnie ,tylko jak to zrobić? Sposoby sa, ale komu sie chce zawalczyć o taki postęp cywilizacyjny. O szkole myślę hehe.
OdpowiedzUsuńextra jak w domu:)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy tekst:) U nas no cóż wciąż za dużo teorii usiłuje się włożyć dzieciom do głowy, większość z wymaganej wiedzy nie mają nawet nauczyciele:) buziaczki aga
OdpowiedzUsuńJednak inni potrafią. Przy takim systemie szkolnictwa nasze dzieci były by mniej zestresowane. Super zazdroszczę im. Użyje linka z tego postu u mnie.
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam :)
UsuńIdylla!
OdpowiedzUsuńNic, tylko zazdrościć organizacji... system szkolnictwa w Polsce to temat rzeka, duzo bym zmieniła... i wziełabym pod uwage tak jak mają w Finlandii:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam kochana
Zastosowali mnóstwo ciekawych i nowatorskich rozwiązań - i jak widać, sprawdziło się. A u nas najmniejsza zmiana to lata dyskusji i biurokracji, a potem i tak okazuje się, że nic nie jest przygotowane...
OdpowiedzUsuńGdybym chciała powiedzieć, co myślę o polskiej szkole po "reformach" - trzeba by było cały tekst wypipać...
OdpowiedzUsuńAle nie sądzę, żeby to była wina samej szkoły, to także dom - w którym rodzice jadą po 12/dobę i padają na pysk po powrocie, to cienko opłacani nauczyciele, którym dodatkowo podcina się skrzydła programem nauczania, który owszem, być powinien ale nie tak przeładowany.
Resztę edukacji dokonują rówieśnicy na podwórku, częściej teraz w centrach handlowych, w ogródkach piwnych...
Ava, nawet nie chce mi się na ten temat gadać, sama myśl o obecnych maturach i maturzystach z logikami kur - przyprawia mnie o mdłości...
Pozdrawiam serdecznie.
Looks like everybody had a good time.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa wpis ! Pozdrawiam serdecznie :).x
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńThank you for a informative post.
clipping path service
raster to vector
background removal
ghost mannequin
OdpowiedzUsuńReally nice and informative blog, keep it up buddy…Thanks for sharing. Photo Retouching Services
background removal service