Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mięta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mięta. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 sierpnia 2015

Smoothie z pietruszką czyli relaks po weselu - Parsley smoothie









Ci z was, którzy są na moim profilu facebookowym wiedzą dlaczego u mnie było ostatnio mało postów na blogu: https://www.facebook.com/pages/Mystylemyeveryday/709011662463237

Ślub i wesele mojej córki było 1 sierpnia. Wprawdzie Młoda Para była bardzo dobrze zorganizowana i miała dużo czasu na kolejne etapy przygotowań, jednak na finiszu każda "para rąk potrzebna".

Jeszcze muszę dodać, że wesele przebiegało zgodnie ze starą śląską tradycją, czyli pierwszy dzień, drugi dzień i trzeci dzień poprawiny, w domu dla najbliższej rodziny.

Każda Panna Młoda ma swoje marzenia co do tego ważnego dnia. Nic córce nie sugerując aż się uśmiechałam w duchu kiedy kilka miesięcy wcześniej zaczęła mi opowiadać o wymarzonej sukni i kreacji ślubnej.

Ja na swoim ślubie miałam wianek, długi welon i suknię w stylu księżniczki, co w tych czasach było nie lada wyzwaniem. Moja córka również miała podobne wyobrażenia jednak we wianku postawiła na kolor ze śląskim akcentem. Patrząc na jej prawie czarne włosy, oczy i typ urody myślę, że był to bardzo trafiony pomysł. 

Marzeniem było też miejsce całej uroczystości. 
- Żadnych kafli i płytek na podłodze - stwierdziła moja Kasia

Idealnym miejscem okazała się Leśniczówka, utrzymana w klimacie starego dworku. Położona prawie w lesie, otoczona zielenią starych drzew. 


















Według śląskiej tradycji (taką wyniosłam z domu rodzinnego) Młoda Para z kościoła z błogosławieństwem przyjeżdża do domu, gdzie Pan Młody przenosi Panią Młodą przez próg. Tradycyjnie witani są chlebem i solą.



Moja kuzynka Jola, która wita moje dzieci chlebem i solą.




Sami rozumiecie, że po takich trzydniowych wyzwaniach u mnie króluje od wtorku, woda z cytryną i imbirem, smoothie, warzywa, owoce i wracam do biegania.



Smoothie z pietruszką


Składniki:

  • 1/2 pęczka zielonej pietruszki
  • 1 mały banan
  • 1/2 mrożonej cytryny
  • 1/2 małego ogórka
  • 1/2 jabłka
  • gałązka mięty
  • 1/3 szklanki wody

Jak to zrobić?

- zmiksuj wszystkie składniki w blenderze 


Po weselnych przeżyciach taka bomba witaminowa wystarczy mi do obiadu. Oczywiście przy tych upałach koniecznie woda, zielona herbata z pokrzywą, miętą, cytryną i lodem lub woda z imbirem i dodatkami.










Niewyspana, bez makijażu ale szczęśliwa, choć trochę zadumana.


piątek, 1 maja 2015

Ananasowe smoothie czyli zaproszenie do krainy zdrowej aktywności - Pineapple Smoothie









Wprawdzie to smoothie ananasowe jednak ma zieloną barwę. Wszystko za sprawą bazylii i mięty. Dziewczyny, to smoothie jest pyszne, orzeźwiające i spala kalorie pod warunkiem... No właśnie! Nic nie dzieje się samo. Więc najpierw ruszamy "dupki" w biegu, w marszu, na bieżni, ze skakanką... Jak wolicie. W trakcie aktywności popijamy wodę z odrobiną cytryny, a po szybkim prysznicu delektujemy się orzeźwiającym, odchudzającym ananasowym smoothie. 
Zapraszam do krainy zdrowej, majowej aktywności.



Ananasowe smoothie

Składniki:
  • świeży ananas
  • sok z jednej pomarańczy
  • sok z jednej limonki
  • 4-5 gałązek bazylii
  • 2 gałązki mięty

Jak zrobić smoothie?

- obierz ananasa, wykrój twardą, podziel na plastry
- wyciśnij sok z cytrusów
- dodaj do blendera 1/2 szklanki wody i pozostałe składniki wszystkie, zmiksuj
- możesz dodać kilka kostek lodu






















Jak zaczynacie majówkę?



wtorek, 1 lipca 2014

Orzeźwiający napój czyli Wypisz, wymaluj... miłość - Refreshing drink - Words and Pictures










       Dla wrażliwców, romantyków, tych którzy kochają sztukę, literaturę, błyskotliwe dialogi i uwielbiają dobrą grę aktorską z dobrze napisanym scenariuszem. Dla takich jest film Wypisz, wymaluj ... miłość, który wyreżyserował Fred Schepisi.







    Jack Marcus (Clive Owen)  i Dina Delsanto (Juliette Binoche),  to  charyzmatyczni  nauczyciele. Każdy z nich ma swoją pasję i nieco zagmatwane życie osobiste. W ich pracy następuje pewien regres, którego przyczyną u Diny jest choroba, a u Jacka alkoholizm.

    To właśnie wódka z limonką, czasem z dodatkiem lodu, staje się „głównym posiłkiem” Jacka. Potrafi ją  wlać nawet do termosu i w przerwie na lunch „posilić” się w samochodzie.







    Wracając do fabuły należy podkreślić, że dla Jacka, nauczyciela języka angielskiego i niespełnionego pisarza, największą wartość i siłę mają słowa. Dina, to malarka abstrakcyjna, której choroba stawów pogmatwała karierę i "zesłała" ją do szkoły jako nauczycielkę plastyki. Dla niej liczy się przekaz artystyczny w formie sztuki i obrazu. Dwóch rozbitków życiowych, u których jednak  tli się pasja, a wypowiedziana – niby żartem – wojna na słowa i obrazy, wyzwala dawną iskrę twórczą. Świadkami tego „pojedynku” stają się uczniowie, którzy również budzą się z „letargu” i korzystają intelektualnie na tym pojedynku.

    Film Wypisz, wymaluj ... miłość, to nie tylko mistrzowska gra głównych bohaterów. To błyskotliwe dialogi, cięte riposty, ludzkie rozterki i romans, a może miłość, która połączy bohaterów. To pokazanie, że warto walczyć o swoje marzenia, a w pracy zarażać pasją, inspirować, wskazywać drogę….

    Oglądając film zaraz pomyślałam sobie, że takich niekonwencjonalnych zapaleńców – nauczycieli - potrzebuje polska szkoła, która jeśli już ich ma, to kolejne bzdurne regulacje ministerialne i skostniałe środowisko skutecznie ich zniszczy.

    Myślę, że autor scenariusza Geraldo Di Pego, wierzy w inteligencję widza, zostawiając dla niego pośród błyskotliwych dialogów pewną przestrzeń do refleksji i dowolności interpretacji. Nie do końca bowiem daje odpowiedź na pytanie postawione „ w wojnie belfrów”. To widzowi pozostawia swobodę interpretacji, a nawet filozoficznej zadumy nad odwiecznym sporem toczącym się miedzy słowami a obrazem.

    Pojedynek na słowa przeplatany abstrakcyjną twórczością, a także pojedynek na uczucia, gdzie uczucie zwycięża i do tego doskonała gra dwójki dojrzałych aktorów to doskonała zachęta do obejrzenia filmu.


    Lato w pełni, a ja w „głównym posiłku” Markusa zamieniłam jeden składnik, a mianowicie procentową „wodę ognistą” na wodę mineralną i dodałam liście mięty pieprzowej. Limonka i lód pozostały. Takim prawie pozbawionym kalorii napojem można się delektować do woli przez całe lato. Markus też przeżywa przemianę i stara się być abstynentem, co przynosi profity i dla twórczości i dla życia rodzinnego i osobistego.





Orzeźwiający drink


Składniki:
  • woda mineralna (naturalna lub gazowana, taka jaką lubisz)
  • liście mięty pieprzowej
  • pokrojona w ćwiartki limonka
  • kostki lodu

Jak to zrobić?

- wszystkie składniki dodaj do dzbanka, nalej do szklanki, weź słomkę i delektuj się aromatem mięty i limonki oraz urokami lata. Dobrze jeszcze sączyć taki orzeźwiający napój z filmem w tle.






























Lubicie  filmy z refleksją, przesłaniem, dobrą grą aktorską?