Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ubierz.... kogo?. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ubierz.... kogo?. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 grudnia 2012

Zorganizuj święta - ogarniam dom (2)







   Ciasteczka upieczone i "zabezpieczone" do świąt. Dzisiaj ogarniam dom. Najważniejsze rzeczy zostały zrobione pod koniec listopada czyli:
  • okna i firanki
  • lampy i kurz na górze na szafkach
  • drzwi...
  •  ...i ogólnie to co było konieczne...
    Dzisiaj zmiana pościeli, bo w moim domu z dzieciństwa nigdy w Wigilię nie mogło wisieć mokre pranie i nie mogło też być w koszu nic brudnego, bowiem to zapowiadało choroby i zły rok. Takim to sposobem staram się kontynuować to co wyniosłam z domu.
    W  te święta będzie na czerwono.











      Mam już choinkę. Piękną, zieloną, pachnącą. Musi jednak poczekać parę dni aby wyglądała jak prawdziwa dama. Zastanawiam się nad tegoroczną kreacją dla tej leśnej damy: czerwona, złota, srebrna a może fiolety i róże?










W jakich tonacjach najczęściej goszczą choinki w Waszych domach?






niedziela, 7 października 2012

Ubieramy wykładowców


      Witam Was Wszystkie blogerki

     Zauważyłam, że wśród Was jest wiele studentek i uczennic. Jesteście mądre, otwarte, macie własne zdanie i znacie się na wielu rzeczach, w tym na modzie. Chciałam zainicjować nową akcję z Waszymi opiniami i radami, stąd do mojego bloga dodałam nową zakładkę: Ubierz.... kogo? 
     Moda jest zabawą, ale też pokazuje człowieka. Chciałam poznać Wasze zdanie na temat ubierania się, nie akurat ludzi młodych (uważam, że Ci radzą sobie coraz lepiej), ale na temat nieco starszej generacji: Ubierz mamę, Ubierz babcię (czemu nie)... Moja dewiza to: nigdy nie będę wyglądać jak ciotka klotka, ale też nie chcę przesadzić w drugą stronę.
    W związku z tym, że jest październik i rozpoczął rok akademicki, pierwszy temat to:

Ubieramy wykładowców 
 (można też ubierać Waszych nauczycieli)
 
     Jak oceniacie ubiór waszych wykładowców i jak byście ich ubrali na zajęcia? Co sądzicie o ich stylu i co byście zmienili lub poradzili? To raczej tematy prawie tabu,a u niektórych naprawdę przydałyby się rewolucje.
   Niżej przytaczam zdjęcia, które znalazłam w internecie oraz fragment artykułu.

Nauczycielu! Ubierz się do szkoły i nie bądź pośmiewiskiem

Szarobure, workowate swetry i spódnice na gumce. Bistorowe garsonki żywcem z lat 80-tych. Wypchane na kolanach spodnie, zdeptane buty. Do tego źle obcięte włosy, odrosty, koki i trwałe ondulacje, no i przesadny makijaż oraz kilogramy biżuterii. To niestety nadal się zdarza! Kochani belfrowie - wymagacie odpowiedniego stroju od uczniów - zadbajcie też bardziej o siebie!
Agata Dominik, stylistka i personal shopper (osobisty doradca zakupowy) z Tychów wylicza grzechy nauczycieli: - Nieodpowiednia długość spódnic i sukienek, za duże dekoldy i niebotycznie wysokie szpilki. Brak stylu, nuda. Niestety, nie jest dobrze, choć i tak lepiej niż kilka lat temu. Coraz częściej widać nauczyciele naprawdę dobrze i stosownie ubranych - mówi. Nauczycielka nie może przypominać choinki, a jej kolega po fachu obdarciucha w dziurawych dżinsach. To niby oczywiste, ale nie dla wszystkich. 

http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/444492,nauczycielu-ubierz-sie-do-szkoly-i-nie-badz-posmiewiskiem,1,5,id,t,sm,sg.html#galeria-material

     Publikuję jeszcze z tej samej strony internetowej fotografie






 http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/444492,nauczycielu-ubierz-sie-do-szkoly-i-nie-badz-posmiewiskiem,1,2,id,t,sm,sg.html#galeria-material

     Jakie macie doświadczenia, rady, jak oceniacie ubiór waszych wykładowców? Jak byście ubrali swoich wykładowców i czy ma to dla Was jakieś znaczenie?
Jeśli chcecie dodać zdjęcie to prześlijcie na mojego maila.