Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania z warzyw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania z warzyw. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 marca 2019

Grzyby shimeji z warzywami i makaronem











Pojawiły się dość dawno w sklepach. Są białe lub brązowe. Jedno jest pewne są bardzo zdrowe i smaczne. Grzyby shimeji.





Wystarczy kilka minut aby przygotować to wykwintne a jednocześnie bardzo zdrowe danie.



Składniki na sos:
  • płaska łyżka mąki ziemniaczanej lub skrobi kukurydzianej
  • łyżka octu rybnego lub balsamicznego
  • łyżeczka cukru muscovado
  • około 100 ml bulionu warzywnego
  • *wszystkie składniki wymieszaj





Pozostałe składniki:
  • 2 gniazdka makaronu wstążki (użyłam bezglutenowego)
  • 200 g białych grzybów shimeji
  • 1/2 małej czerwonej papryki
  • kilka różyczek brokułu
  • 8 plasterków cukinii
  • 2 kopiaste łyżki ugotowanej lub z puszki fasoli
  • 1/3 papryczki chili
  • ząbek czosnku
  • 2 łyżki oleju rzepakowego





Jak to zrobić?

- wymieszaj wszystkie składniki sosu
- ugotuj makaron aldente
- posiekany ząbek czosnku zeszklij na oleju, delikatnie
- dodaj na patelnię pokrojone warzywa i smaż 2 min.
- dodaj grzyby i smaż kolejne 2-3 min.
- dodaj sos, mieszaj aż do zagotowania, potrzymaj jeszcze na ogniu 1-2 min.
- dodaj makaron, wymieszaj i możesz podawać


Moja rada:
- całość możesz posypać posiekaną kolendrą














... i jeszcze wersja bez makaronu  z brązowymi grzybami shimeji, polecam :)





Wiosna, wiosna... trochę eksperymentuję z włosami.






Pięknej wiosny wam życzę.

niedziela, 11 lutego 2018

Fenek czyli królik po maltańsku









Z podróży oprócz obrazów, zapachów, wrażeń...mnóstwa innych rzeczy przywożę również smaki. To bardzo szerokie pojęcie bo smaki dla mnie to również doznania wzrokowe, dotyk ale też smak przypraw i dań.

Ilekroć wyjeżdżam do innego kraju to zawsze zapoznaję się z jego kulturą, tradycją, najważniejszymi zabytkami oraz specjałami kuchni. Tymi najbardziej charakterystycznymi, które należy spróbować. To ogromna frajda i choć pizza właściwie zdominowała każdy kraj to mimo to zawsze są lokalne perełki. Coś, co należy do kanonu lokalnej karty, lokalnego menu czyli tzw.: You must eat it
you must try it...

Wyjeżdżając na Maltę wiedziałam, że choć za mięsem nie przepadam muszę spróbować fenka. Trochę mi się serce ściskało, bo to przecież takie puchate, tulące, futerkowe.... prawie do przytulania...i ma się znaleźć na talerzu.

To jednak nie bycze jaja, oczy baranie czy też jaja z pisklęciem w środku więc postanowiłam, że oprócz innych kultowych dań fenek znajdzie się na maltańskim talerzu.

Zauroczona klimatem Gozo a właściwie Marsaflonu, wdychając bryzę Morza Śródziemnomorskiego, poszliśmy ze znajomymi na kolację. Ja oczywiście z postanowieniem zamówienia kultowego dania.
W karcie nie było żadnego królika w pomidorach, tak jak to najczęściej pokazywane jest na YouTube lub przez podróżujących blogerów. Może też dlatego, że ja byłam na Gozo. Tutaj w menu był najczęściej królik w białym winie z dodatkiem śmietany.

Na talerzu nie prezentował się jakoś nadzwyczajnej. Podzielony na mniejsze części z dodatkiem sou i surówek podanych oddzielnie. Oczywiście frytki, które serwowane są nawet wtedy gdy ich się nie zamawia oraz równie kultowe chipsy prawie do wszystkiego.
Mięso fenka było kruche, smaczne ale bez szału. Było go bardzo dużo więc chętnie się podzieliłam i wszyscy mogli spróbować gozańskiego specjału.

Więcej radości niż jedzenie przysporzył mi klimat cudownej wyspy, migoczące w wodzie światła i dobry humor całej naszej ekipy.
Pytałam również kelnera czy tak przygotowany rabbit to jest tradycyjne danie na Gozo i zapewnił mnie, że tak.












Ceny w restauracjach jak widzicie są przystępne.







Pomidory wygrzane słońcem pachną niezwykłością pod każdą postacią.



Na Gozo obowiązkowo do prawie wszystkiego podają frytki i lokalne warzywa, które są niepowtarzalne. Dla mnie fenek to danie, które należy spróbować będąc na Malcie ale wystarczy raz. Owoce morza i świeże ryby są o wiele lepsze. Poza tym zawsze warto szukać lokalnych smaków, a jest tego całe bogactwo.


Kiedyś króliki dostawałam najczęściej od mojego taty i z wielką radością przyrządzałam je dla moich małych dzieci, bo to wyjątkowo zdrowe mięso. Potem tato przestał hodować króliki a mi kilka razy zdarzyło się je kupić.

I tak inspirując się fenkiem z Gozo zrobiłam królika podlanego winem z dodatkiem śmietany. Frytki mi w żaden sposób do tego dania nie pasują więc zrobiłam ziołowe gnocchi i surówki.


Królik w białym winie inspirowany Maltą

Składniki:

  • królik (podzielony na części)
  • 2 szklanki mleka
  • majeranek
  • kilka ząbków czosnku
  • kieliszek białego wytrawnego wina
  • 200 ml śmietanki
  • rozmaryn lub hiszpańska bazylia
  • sól
Jak to zrobić?
- podzielonego na części królika włóż do mleka z majerankiem (łyżeczka) i posiekanym ząbkiem czosnku, pozostaw na kilka godzin, najlepiej na całą noc w lodówce
- wyjmij królika, delikatnie wypłucz, natrzyj solą, majerankiem, oliwą i czosnkiem
- włóż do garnka lub miski do zapiekania dobrze wysmarowanej masłem - z przykrywką
- dodaj białe wino i włóż do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 30 - 35 min.
- następnie dodaj słodką śmietanę i piecz pod przykryciem w temperaturze 170 stopni kolejne 30-40 min.
- po tym czasie mięso powinno być gotowe i odpadać od kości
* - w trakcie pieczenia zerknij do garnka i jeśli jest na mało płynu podlej królika wodą lub bulionem
- możesz podawać z kluskami ziemniakami i ulubioną surówką 









Gozo to dla mnie miejsce z duszą. Takie, do którego się wraca i zawsze odkrywa coś nowego. Od najbardziej luksusowego hotelu wolę mieszkanie blisko morza, wschody i zachody słońca bez tłumów, plażę miejscami prawie dziką i niepowtarzalne smaki, zabytki, klimat miejsca.







O Gozo jeszcze będę pisać, bo przywiozłam całą masę fantastycznych zdjęć i bagaż informacji.

środa, 25 października 2017

Warzywna zupa z kaszą jaglaną








W zupach można zmieścić cały bukiet zdrowia. Można nawet przemycić nielubiane warzywa szczególnie jeśli chodzi o dzieci. Zupy to podstawa w zdrowym żywieniu a poza tym to idealne dania jeśli się pracuje. Taki ciepły posiłek zaspokoi pierwszy głód a potem spokojnie można zająć się częścią bardziej wykwintną. Nie twierdzę wcale, że zupy nie należą do wykwintnych dań. Można je przyrządzać i smakowo i wizualnie tak, żeby zaspokoić nawet królewskie doznania. Przed jednym tylko przestrzegam: zup jak i innych dań również nie podgrzewamy/odgrzewamy w mikrofalówce, która niszczy wszystkie wartościowe składniki.

Pamiętam kiedy dawno temu był prawdziwy szał na mikrofalówki mnie ta moda ominęła. Nigdy nie chciałam jej mieć i jakoś intuicyjnie wyczuwałam, że coś jest nie tak. Moje koleżanki zachwalały mi jak to idealnie odgrzewają dania i zostawiają do odgrzania dzieciom. Nie byłam przekonana do takiej formy serwowania posiłków i całe szczęście bo nieco później pojawiły się opnie poparte badaniami naukowymi, że to wcale nie takie cudo ale ma mnóstwo skutków ubocznych i innych minusów.

Wracając do zup muszę wspomnieć, że mistrzynią w tym zakresie była moja babcia. Potrafiła przygotować pyszną zupę z przysłowiowego "gwoździa" czyli z tego co było w spiżarni i na grządce obok domu. Były to najczęściej zupy warzywne bez śmietany ale z delikatną zasmażką z masła, co wydaje się sensowne bowiem niektóre witaminy do uaktywnienia potrzebują nieco tłuszczu.
Tu jeszcze muszę dodać, że w czasach mojego dzieciństwa zupy typu krem nie były popularne. Dobrze, że wkroczyły do kuchni bo świetnie się sprawdzają, dają większy zakres możliwości i kuchnia nabiera nowego wymiaru a my stajemy się wręcz perfekcyjne.

W tym przepisie chciałam wam pokazać jak z jednego przepisu bazowego można zrobić różne wersje tak aby w kuchni nie było nudno a my mogłybyśmy więcej czasu poświęcić na to co nas inspiruje. 

Warto przygotować zupę na 2-3 dni i żeby nie było nudno zmieniać dodatki. Kasza jaglana jest doskonała bowiem jest zdrowa i sycąca. W drugiej wersji możesz część zupy zmiksować i masz pyszną zupę krem. Jeśli do zupy krem dodasz warzywny chips będzie elegancko. Bądź kreatorką!


Zupa warzywna

Składniki:

  • 2-3 marchewki
  • 1 seler
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • łyżka oliwy
  • łyżeczka kminu rzymskiego
  • 2 - 3 liście laurowe
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • kilka ziaren jałowca
  • spora wiązka ziół (najlepiej świeży lubczyk zwany magi, koper, szałwia, parę listków mięty)
  • sól i pieprz do smaku

Jak zrobić zupę?

- obrane warzywa, pokrój w słupki, plastry lub tak jak lubisz
- do garnka dodaj oliwę i pokrojone warzywa, całość delikatnie podduś, 1-2 min.
- do warzyw dodaj gorącą wodę i pozostałe składniki
- gotuj na małym ogniu aż warzywa będą miękkie
- wyjmij z zupy wiązkę ziół
- dopraw solą i pieprzem oraz na koniec dodaj delikatną zasmażkę



Jak zrobić zasmażkę?
-  zasmażka: płaska łyżeczka masła, płaska łyżeczka mąki (aby zrobić zasmażkę należy w rondelku rozpuścić masło, odstawić z ognia, dodać mąkę, dobrze wymieszać i dodać do gotującej się zupy, rondelek, w którym była robiona zasmażka należy zdeglasować i dodać do zupy

*dodatki do zupy: ugotowana kasza jaglana, posiekana natka pietruszki

















Widzicie, że mam dla kogo gotować warzywne zupy. Na tym zdjęciu to jeszcze nie jest całe moje szczęście. Brakuje tutaj Poli, mojej najmłodszej wnusi. Tak więc widzicie, że moje szczęście powiększyło się do szczęśliwej liczby 7.