Moja dusza spracowana
pozostała na przystanku marzeń,
który kiedyś bardzo dawno
srebrną od gwiazd nocą
wymyśliłam sobie.
Wtedy było bardzo daleko
do gwiazd srebrzystych
a blisko do marzeń.
Nawet bardzo układnie
wymarzyłam to dla nas
i wcale nie chciałam wszystkich,
tylko jedną, całkiem małą,
ale moją.
I spadały marzenia
przez wiele bladych lat...
Dzisiaj też jest srebrna noc
a mnie dalej do marzeń
a bliżej do gwiazd.
T-shirt / Zara, pants / C &A, bag / Puma, shoes / no name