Klasyczny murzynek kojarzy mi się z czasami ogromnego kryzysu w Polsce. Półki były prawie puste, brakowało składników, więc wszelakie słodkości piekło się raczej rzadko. Było to ciasto, które zawsze smakowało wyjątkowo, a do tego jest bardzo proste w wykonaniu i zawsze się udaje.
Może wobec wszechobecnej pandemii koronawirusa przypomniało mi się ciasto z czasów kryzysu? Wprawdzie jest to kryzys innego rodzaju, bowiem z zaopatrzeniem w sklepach nie ma problemu, za to innych problemów i obaw jest cała masa.
Może poprawi wam humor klasyczny murzynek?
Klasyczny murzynek
Składniki:
- 1/2 kostki masła
- 2 jajka
- 1/2 słoika dżemu, najlepiej porzeczkowego
- 2/3 szklanki cukru
- 2 kopiaste łyżki kakao
- 1 szklanka mleka
- 2 szklanki mąki
- 2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
Jak to zrobić?
- utrzyj masło z cukrem i w trakcie ucierania dodaj jajka
- dodawaj partiami dżem i kakao a następnie na przemian mąkę i mleko i delikatnie wszystko wymieszaj
- dodaj sodę oczyszczoną, wymieszaj i wylej ciasto na wyłożoną pergaminem blaszkę do pieczenia
- włóż ciasto do nagrzanego do 170 stopni piekarnika na 35- 40 min. (do suchego patyczka)
- po wystygnięciu możesz ciasto delikatnie oprószyć cukrem pudrem lub zrobić na wierzch polewę czekoladową
Pracuję zdalnie ale ubrałam się, więc może pora wynieść śmieci w czasach pandemii?
...a jak kwiecień to magnolie...zawsze