piątek, 9 października 2015

Rośniemy w różnych kierunkach a korzenie mamy wspólne - My cousin's 25th silver wedding anniversary










    Rośniemy w różnych kierunkach a korzenie mamy wspólne. To właśnie rodzina. Najbliżsi czyli mama, tata i rodzeństwo. Jest też rodzina trochę dalsza, z którą najczęściej były bliskie kontakty w dzieciństwie, a potem trochę się rozluźniają. Ta rodzina jednak jest. Jest w pamięci, w sercu we wspomnieniach. Spotykamy się coraz rzadziej ale najczęściej wiemy o sobie. Wiemy, że rodzą się kolejne dzieci, że ktoś zachorował, wyjechał, przeprowadził się... Odkurzamy pamięć we wspomnieniach i najczęściej widzimy siebie jako dzieci, bawiące się na urodzinach dziadków, cioć i wujków, na odpustach i innych ważnych uroczystościach.

    Każde z tych dzieci dorasta, zakłada własną rodzinę i ma dzieci. Kuzynowie, którzy kiedyś byli prawie rodzeństwem są coraz dalej ale są. Najczęściej spotykamy się jeszcze na weselach i coraz częściej na pogrzebach naszych bliskich.

    Mój tato miał dwóch braci i tę rodzinę z dzieciństwa zawsze wspominam z radością i wielką inklinacją. Urodziny dziadków to była jedna z wielu okazji do wspólnych spotkań i dziecięcych zabaw. Nas kuzynów - dzieci ze strony ojca było ośmioro. Wprawdzie najmłodszy z nas, Rafał dołączył do ekipy kiedy my już byliśmy dorośli. Bawił się i dorastał już z naszymi dziećmi, ale to nasz kuzyn, który wyrósł na fajnego młodego człowieka. 

    Niezmiernie się ucieszyłam kiedy dostaliśmy zaproszenie na srebrne gody mojego kuzyna Ryśka. On ze swoją żoną Basią podjęli trud zorganizowania uroczystości na osiemdziesiątych osób. Aż się wierzyć nie chce, bo to nie lada wyzwanie organizacyjne i finansowe. 

Basia z Ryśkiem zorganizowali przepiękne, pełne wzruszeń spotkanie. Jako kuzyni mogliśmy się spotkać, powspominać ale także pobawić się. Była więc euforia radości ale też i niejedna osoba otarła łzę. Zwłaszcza kiedy pomyślała o tych, których zabrakło, a tak wiele im zawdzięczamy.

    Wspólne korzenie to jednak siła, magiczna moc, która jest w nas przez całe życie.

Kilka zdjęć z tej pięknej uroczystości z wielkim podziękowaniem dla Jubilatów! To był ich dzień wspólnie przeżytej drogi życia. Srebrne gody, a oni piękni, młodzi, pełni energii, radości, życzliwości do ludzi i świata i zakochani.













Jak przystało na taką uroczystość był i tort weselny!



My tak razem już 32 lata :)






...do kolejnych szczęśliwych rocznic...



    Łatwo jest kochać i powiedzieć TAK, kiedy jest się pięknym i młodym. Sztuką jednak jest umieć wziąć tę miłość i przenieść przez życie, z zachwytem w oczach, zapatrzeniem w siebie, ciągłą potrzebą bycia z razem... to udaje się nielicznym.


Basiu, Ryśku, kochani - dziękujemy.



czwartek, 8 października 2015

Kotleciki z kalafiora z frytkami na parze - Cauliflower Cutlet









     Tyle ostatnio krzyku o żywienie dzieci w przedszkolach i szkołach, a wystarczy tylko ze zrozumieniem przeczytać rozporządzenie w tym temacie: (http://dziennikustaw.gov.pl/DU/2015/1256). Rozumiem, że nie każdy jest prawnikiem ale czy to rzeczywiście takie trudne i skomplikowane? Życie pokazuje, że tak!

    Większość stołówek w szkołach i przedszkolach  nie wie jak gotować. Nawet nauczyciele na zebraniach szkolnych informują rodziców, że dzieci nie chcą jeść  - bo jest niejadalne bez cukru i soli! 

    Jakoś nigdzie się nie doczytałam o całkowitym zakazie używania tych produktów, ale... Właśnie ale... 
Ministerstwo znów rozpoczyna od końca. Wcale się nie dziwię, że w stołówkach mają kompletny mętlik w głowie podszyty dodatkowo głosami rozhisteryzowanego otoczenia. A należało rozpocząć od podstawowego przeszkolenia szkolnych i przedszkolnych kucharek, którym należało wytłumaczyć w przystępny i prosty sposób co można, jak można, ile można, czego unikać...

    W zamian za to mamy wiele niepotrzebnego krzyku, nadimpretację tego, co ma zostać wdrożone w życie, a także nadgorliwość stołówek, które całkowicie rezygnując z przypraw chcą pokazać jakie to jet złe to ministerstwo!

    Kiedy jedna z moich znajomych wróciła z przedszkola i oznajmiła mi, że nauczycielka "w trosce" o dzieci pytała rodziców trzylatków czy ma "po cichu" dosładzać i solić dania, zaniemówiłam z przerażenia. Komentarz pozostawiam dla Was!

W prostym przepisie przedstawiam proste, sezonowe danie dla małych przedszkolaków, Zaręczam, że nie trzeba dodatkowo solić!



Kotleciki z kalafiora z frytkami na parze

Składniki:
  • 1 mały kalafior
  • łyżka mąki kukurydzianej
  • łyżka mąki ryżowej
  • łyżka serka twarogowego lub jogurtu greckiego
  • 2 łyżeczki sezamu
  • 1 mała cebula
  • 2 łyżeczki posiekanego koperku
  • 1 jajko
  • szczypta soli himalajskiej
  • szczypta gałki muszkatowej
*dodatkowo do panierowania: łyżka mąki kukurydzianej, łyżka mąki ryżowej, łyżeczka sezamu/wszystko razem wymieszać



Jak zrobić kotleciki?

- podziel kalafior na mniejsze różyczki i ugotuj na parze/8-10 min.
- rozgnieć kalafior widelcem, wymieszaj z pozostałymi składnikami
- formuj małe kotleciki, panieruj w mące z sezamem i kładź na rozgrzany tłuszcz
- zmniejsz płomień, przykryj patelnię na 1-2 min. 
- odkryj patelnię i smaż na złoty kolor z każdej strony
- kotleciki kładź na ręcznik papierowy
- podawaj z frytkami na parze i kiszonym ogórkiem/lub innym ulubionym dodatkiem


Jak zrobić frytki na parze:

- obrane ziemniaki potnij w kształt frytek
- umieść ziemniaki w garnku na parze i gotuj do miękkości


Moja rada: 

- kotleciki w wersji dla dorosłych doskonale komponują się z dodatkiem kawałka papryczki chili











Można i tak :)



Co sądzicie o szkolnych i przedszkolnych stołówkach i żywieniu dzieci?


niedziela, 4 października 2015

Warzywa z kaszą - Vegetables with buckwheat







Sekretnym składnikiem tego dania są warzywa, które zostały z grillowania. Nie lubię marnować jedzenia i dzięki temu powstają często różne inspiracje kulinarne. Tak było w wypadku tego dania.
Z grillowania pozostało mi kilka warzyw, dodałam do tego marchewkę, pora kaszę i dość sporo pietruszki. Jest to szybkie i zdrowe danie, które z pewnością wam zasmakuje. 
Obiad lub kolacja gotowe!



Warzywa z kaszą

Składniki:

  • mała grillowana papryka
  • 1 grillowana cukinia
  • 2-3 kawałki grillowanego bakłażana
  • 1 marchewka
  • 1 mały por
  • 3-4 różyczki kalafiora
  • 2 cm papryczki chili
  • łyżeczka kurkumy
  • garść posiekanej natki pietruszki lub kolendry
  • 2 łyżki oliwy
  • 100 g kaszy gryczanej
  • sól i pieprz do smaku

Jak zrobić danie?

- ugotuj kaszę według przepisu na opakowaniu
- pokrój w kostkę marchewkę
- umyj pora i pokrój go w plasterki'
- posiekaj drobno papryczkę chili
- rozgrzej tłuszcz na patelni dodaj warzywa, kurkumę i duś pod przykryciem około 5-6 min.
- dodaj pokrojone grillowane warzywa, wymieszaj, duś 1-2 min.
- dodaj kaszę wymieszaj i dopraw solą i pieprzem
- dodaj natkę pietruszki lub kolendrę wymieszaj - gotowe !


Moja rada:

- grillowane warzywa możesz zastąpić świeżymi, wtedy dodajesz je na samym początku




















Takie danie nie tylko syci ale bardzo sprzyja figurze i zdrowiu :)





piątek, 2 października 2015

Silesia Fashion Day 2015








   Co roku jesienią Katowice stają się małą stolicą mody. Nie piszę światową bo muszę przyznać, że każdego roku poziom pokazów jest coraz wyższy i coraz bardziej zachwyca. Czekam więc na ten moment kiedy napiszę „światowy pokaz”.


    Silesia Fashion Day 2015, jesienna edycja, miała miejsce w  Międzynarodowym Centrum Kongresowym, które naprawdę robi wrażenie. Impreza rozpoczęła się w czwartek, a w sobotę 26 września była uroczysta Gala.
    Galę jak co roku poprowadził wiecznie młody i piękny Krzysztof Ibisz. Trzeba jednak przyznać, że robi to z dużym męskim wdziękiem i profesjonalizmem.

    Modelki prezentowałaby najnowsze kolekcje Pinko, Tous, Dono da Scheggia, Max Mara Weekend, Pronovias i Atelie Pronovias.
Jak co roku były prezentowane również nagrodzone kolekcje młodych projektantów, którzy dopiero wkraczają w wielki świat mody.


Pierwsze miejsce zdobyła Patrycja Siwiec – Malone, która w nagrodę pojedzie do Paryża do showroomu Magdy Butrym w ramach Paryskiego Tygodnia Mody.
Po pokazie dalsza część imprezy odbywała się w miejscu, które już wam prezentowałam jako godne uwagi, a mianowicie w restauracji Sztolnia.


Mimo braku czasu nie żałuję i myślę, że tak powie prawie każda kobieta. Wieczór pełen wrażeń, uczta dla oczu i duszy, okraszona bowiem niezwykłą muzyką w wykonaniu Tomasza Dolskiego, skrzypka i kompozytora, który popularność zdobył dzięki udziałowi w I edycji „Must be the Music.








































































Dziewczyny, która za rok wybierze się ze mną na Galę?