wtorek, 1 października 2013

Brzoskwiniowe semifreddo - Peach semifreddo







     Wszystkim studentom, życzę prawdziwej pasji w zdobywaniu wiedzy, umiejętności korzystania
z życia studenckiego, odwagi w wyznaczaniu życiowych celów i wytrwałości w ich osiąganiu.




Deser lodowy na dobre rozpoczęcie roku akademickiego  





       Semifreddo, to deser o włoskich korzeniach. Inny niż wszystkie desery, bo niby to lody, a lepsze niż lody. Prosty w przygotowaniu i nie trzeba mieć maszyny do lodów, a po zamrożeniu wcale nie jest twardy jak kamień tylko kremowy i aksamitny.



   Semifreddo oznacza po włosku "prawie zamrożony. Owe half-frozen powstaje poprzez zmrożenie kremu o konsystencji puszystego musu. Kiedy doda się świeże owoce jest jak słoneczne lato, a podawany w pochmurne dni jak wspomnienie odchodzącego lata. Warto go mieć kiedy przyjdą goście, bo doskonale nadaje się na zakończenie kolacji jako wykwintny deser.



Moje semiferddo trochę „odchudziłam” i od lat robię go tylko z białek, kremówki, świeżych owców i cukru. Jest wyśmienite.



Brzoskwiniowe semifreddo


Składniki:
  • 250 ml śmietanki kremówki 30%
  • 3 białka
  • ¾ szklanki cukru /w zależności od upodobań smakowych/
  • 3-4 szklanki owoców /dodałam świeże, obrane ze skórki, pokrojone w kostkę brzoskwinie/
  • sok z 1 cytryny


   Ubij śmietankę na puszystą masę, ubij białka, a następnie dodaj do nich cukier i dalej ubijaj aż masa będzie szklista, do ubitych białek dodawaj ubitą śmietankę i delikatnie mieszaj. Na koniec dodaj sok z cytryny, pokrojone owoce, delikatnie wymieszaj, przełóż do naczynia i zamroź przynajmniej na 4-5 godziny.


Moja rada:


- Semifreddo zamrażam w opakowaniu po lodach, nie trzeba wtedy naczynia wykładać folią spożywczą.

- Jajka należy koniecznie sparzyć wrzątkiem.







 









16 komentarzy:

  1. Nie studentka też się chętnie poczęstuje :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam prawie wszystko to, co jest na bazie owoców. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie desery...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda przepysznie!!! Przy okazji chcę Cię poinformować, że zmieniłam nazwę bloga na jolanta-strazyc.blogspot.com

    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Das sieht sehr, sehr lecker aus. Yummy ♥
    Liebe Grüße Sabine

    OdpowiedzUsuń
  6. Smakowe cudo, nie znałam takiego deseru.

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo delikatny, piękny dla oka deserek:)

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest pyszne! To wyglada pysznie a ja lubie nowosci to napewno zrobie corce niespodzianke ( uwielbia takie deserki ) wiec cos nowego :)a jak mi wyjdzie to zrobie zdjecie :) ja juz mam przygotowane dwa posty tez o jedzeniu :)tylko te moje napewno znasz .
    Pozdrawiam i zycze milego dnia a przy takim deserze taki byc musi prawda ?
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudnie to wygląda :) Zjadłabym z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląda przepysznie :) zapraszam do mnie ja dodaję do obserwowanych bo z chęcią wypróbuję ten smakołyk, zapraszam również do obserwacji mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)