wtorek, 22 sierpnia 2017

STAR WARS - tort czekoladowy dla Wojtusia







Mam trzy latka i od września będę przedszkolakiem! - tak ostatnio woła nasz Wojtuś. Trzy latka skończył 2 sierpnia i miał swój wymarzony tort. W tym roku tort był z serii STAR WARS.  Wprawdzie Wojtuś filmu nie widział ale książeczki, kolorowanki i zabawki zrobiły swoje. Zafascynowały naszego malucha tak, że teraz nikt tak jak on nie potrafi śpiewać rytmicznie melodii z gwiezdnych wojen.

Rodzice Wojtusia naprawdę się starają aby każde urodziny ich dziecka były urodzinami dla dzieci i z dziećmi. Dorośli w nich uczestniczą oczywiście ale to dzieci są najważniejsze.
W tym roku były więc zabawy, balony bańki mydlane i piosenki. Jednak dmuchana zjeżdżalnia skradła serca małych bohaterów...

Wojtuś był gwiazdą w roli głównej i zachwycał się prawie każdą rzeczą. Jest to maluch o silnym charakterze i byle co go nie zadowoli. Ma swoje upodobania, smaki i żywioły, w których czuje się jak ryba w wodzie...I choć mały "wicher" z niego to często potrafi nad jedną rzeczą skupić się naprawdę długo aby osiągnąć zamierzony efekt. Dlatego czasem wołamy do niego: - Hej, inżynierze co tam tworzysz?

Patrzę na jego loki, brązowe oczka, uwodzicielski uśmiech i widzę "skórkę" zdjętą z mojego syna a jego ojca...




Tort STAR WAR

Składniki na ciasto czekoladowe:

  • 4 jajka
  • 100 g cukru
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 100 g masła
  • 2 łyżki mąki żytniej z pełnego przemiału


Jak zrobić ciasto?
- oddziel żółtka od białek
- białka ubij na sztywną pianę a pod koniec ubijania dodawaj partiami cukier i ubijaj tak długo aż piana będzie szklista
- w kąpieli wodnej rozpuść czekoladę i masło i do letniej (nie może być gorąca) masy dodaj po jednym żółtku i energicznie mieszaj
- do ubitej piany dodawaj partiami masę czekoladową o delikatnie mieszaj
- na koniec dodaj mąkę razową, wymieszaj i wlej ciasto do formy wyłożonej pergaminem
- włóż ciasto do nagrzanego do 170 stopni piekarnika na 25-30 min.
- kiedy ciasto przestygnie odwróć je i włóż do formy - to jest czekoladowy spód tortu




Składniki na biszkopt:

  • 5 jajek
  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki razowej żytniej
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia


Jak zrobić biszkopt?
- utrzyj jajka z cukrem na puszystą masę
- przesiej pozostałe suche składniki i partiami dodawaj do ubitej masy delikatnie mieszając
- wylej ciast do formy wyłożonej pergaminem (tylko spód) i włóż do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 15 - 20 min (do suchego patyczka)
- kiedy ciasto przestygnie przekrój je na 2 cienkie części







Składniki na masę czekoladową
- 500 ml śmietanki kremówki (30-36%)
- 150 ml skondensowanego mleka
- 4 łyżeczki żelatyny i około 100 ml wody
- 2 kopiaste łyżeczki ciemnego kakao



Jak zrobić masę?
- żelatynę zalej wodą i ciągle mieszając włóż garnuszek do kąpieli wodnej i mieszaj aż  żelatyna całkowicie się rozpuści (nie może się zagotować)
- do rozpuszczonej żelatyny dodaj kakao i wszystko wymieszaj na jednolitą masę lśniącą masę
- pozostaw garnuszek w kąpieli wodnej ale już nie podgrzewaj
- ubij śmietankę i kiedy zacznie gęstnieć dodaj mleko skondensowane a następnie cienkim strumieniem żelatynę
- podziel masę na dwie części
- na część czekoladową wyłóż masę, przykryj biszkoptem i na biszkopt wyłóż drugą część masy 
- przykryj tort drugim biszkoptem, dociśnij całość i włóż przynajmniej do lodówki
- kiedy masa stężeje obkrój formę nożem i wyjmij ciast, możesz je dowolnie udekorować

Ja miałam "zamówienie" od małego solenizanta na tort czekoladowy STAR WARS dlatego górę zrobiłam z masy cukrowej. Aby masa cukrowa "trzymała" się na bokach tortu czekoladowego należy go delikatnie "obsmarować" najzwyklejsza masą maślaną



Składniki na masę maślaną
  • 100 g dobrego masła
  • 2 płaskie łyżki cukru pudru
  • 1-2 łyżeczki esencji waniliowej
  • 1 łyżka kakao

Jak zrobić krem?
- utrzyj na puszystą masę masło z cukrem
- pod koniec dodaj kakao i esencję, dobrze wymieszaj
- posmaruj bardzo cienko górę i brzegi tortu 
- włóż tort do lodówki do schłodzenia

Teraz pora na masę cukrową aby przykryć całość. W zależności od tego jaką masz koncepcję do białej masy cukrowej dodaj barwnik spożywczy. przygotuj też foremki do wycinania gwiazdek lub  szablony do wycinania napisów


Składniki na masę cukrową:
  • 400 g cukru pudru
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 50 ml wody
  • glukozy

Jak zrobić masę cukrową?
- do wody doda żelatynę, mieszaj i podgrzewaj tak aż się rozpuści (uważaj aby nie zagotować)
- dodaj do żelatyny glukozę, wymieszaj
- przelej do miski i energicznie ugniatając dosypuj cukier puder
- dosypuj cukier puder i ugniataj aż masa stanie się elastyczna
- ja wszystko robię robotem
- stolnicę wyłóż folią spożywczą i rozwałkuj na niej dość cienko masę cukrową
- razem z folią przełóż na tort, dociśnij i  obkrój brzegi

Moja rada:
- do części masy możesz dodać barwnika spożywczego aby wykroić ozdoby
- masę cukrową najlepiej podsypywać mąką ziemniaczaną aby się nie kleiła 



























A to piosenka dla solenizanta!

sobota, 12 sierpnia 2017

Moda plażowa 50+ - Beach Fashion 50+







Temat drażliwy, prowokacyjny albo normalny. Jak kto woli. Nie można przecież zarezerwować plaży tylko dla młodzieży. Choć muszę przyznać - obserwując współczesne nastolatki i te nieco starsze - często się trwożę i powtarzam w duszy: Dziewczyno, czy ty masz lustro? Jedną z przyczyn  jest coraz większa nadwaga i otyłość młodzieży oraz brak jakiegokolwiek dystansu w tym zakresie. 
Można mówić, że młodość sama się obroni ale.. No właśnie. Moje zdanie w kwestii ubioru wszelakiego jest niezmienne: Ubrania (w tym także plażowe) są po to, aby podkreślać atuty a maskować ewentualne niedoskonałości. Zatem jak widzę młodą dziewczynę w narzuconym na strój plażowym T-shircie lub bawełnianej sukience za małej o dwa rozmiary  (co wygląda jak baleron), powtarzam w duszy swoją niezmienioną mantrę: Dziewczyno ubrania są po to aby...



Mój plażowy kapelusz "po mamie"

Muszę podkreślić, że ubiór plażowy zawsze dla mnie stanowił fajną zabawę i zawsze był przemyślany. Nawet jako dziewczynka starałam się "zdobyć" ciekawy kostium a potem dodatkowo go nieco przerobić aby był niepowtarzalny.
Kiedyś gdy byłam bardzo małą dziewczynką, wyszperałam biały ażurowy kapelusz w rzeczach mamy. Wyprałam go, a babcia pomogła mi go wykrochmalić i nadać mu kształt. Wszystko to robiłam z myślą o niedzielnym wyjeździe nad Wisłę. W okresie wakacyjnym jeździliśmy prawie cały lipiec i sierpień (w niedziele), z całą rodziną na jednodniowe wypady nad Wisłę. Tato miał Syrenkę (cud techniki!) i dzięki temu bez problemu mogliśmy planować wyprawy bez autobusu. W końcu było tylko około 20-30 km.

Jako mała dziewczynka miałam strój kąpielowy jednoczęściowy i opalacz dwuczęściowy uszyty przez mamę. Mój opalacz w połączeniu z kapeluszem na tyle budził sensację, że  kiedyś pewna pani podeszła do nas i powiedziała: 
- Ach ta pani córka to będzie artystką albo kimś nietuzinkowym w życiu... 
Popatrzyłam wtedy na nią i uśmiechnęłam się a ona powiedziała: 
- A te oczy będą łamać niejedno serce...
Upłynęło wiele lat zanim zrozumiałam co znaczą te słowa, a wtedy nie bardzo chciano mi je wytłumaczyć.
Miałam wtedy może 8-9 lat ale ta sytuacja tak mi się utrwaliła, że nawet teraz kiedy wybieram stroje kąpielowe to często wspominam z nostalgią i rozbawieniem tę sytuację...



Miało być o 50+...

Na początku muszę stwierdzić, że bardzo często kobiety 50+ wyglądają na plaży  lepiej i potrafią się lepiej ubrać niż młodzież, a zwłaszcza ta bez kompletnego dystansu do siebie. Strój kąpielowy i dodatki tak samo jak ubrania powinny podkreślać atuty. Jest tyle super dodatków jak cudowne chusty, zwiewne sukienki, że naprawdę na plaży, a zwłaszcza dochodząc do plaży można wyglądać rewelacyjnie.

Wiem, że sklepy raczej nie mają półek z modą plażową 50+ ale wystarczy trochę kreatywności. U mnie największym problemem jest długość sukienek letnich i plażowych, które jak dla mnie są stanowczo za krótkie... Często więc zdarza się, że zakochuję się w sukience ale długość niestety ją dyskwalifikuje. Przyjęłam zasadę, że w moim wieku (niezależnie od wyglądu) sukienka powinna zakrywać kolana. Nie przeszkadza mi to u innych ale u siebie tak.

Muszę dodać, że wyjeżdżając na wakacje nie przywiązuję takiej wagi do ubrań ale do stroju kąpielowego tak. Zawsze pakuję kilka i zawsze z zamiarem, że w tym roku z pewnością będzie to jednoczęściowy i z pewnością nie założę dwuczęściowego. Jednak zawsze zabieram go ze sobą.
I tak od kilku lat powtarza się ten sam scenariusz...Moje pierwsze wyjście na plażę to jednoczęściowy strój kąpielowy, sukienka prawie do ziemi, kapelusz, okulary i oczywiście jakaś fajna torba. Na drugi dzień sukienkę najczęściej zamieniam na pareo, ale strój zostaje. Na trzeci dzień - tak mi szkoda słońca - zakładam strój dwuczęściowy i chustę plażową... 
Zdejmuję ją dopiero na leżaku i zerkam ukradkiem czy ktoś mnie nie obserwuje... Mąż pęka ze śmiechu i czeka kiedy będzie mógł robić zdjęcia z serii miss mokrego podkoszulka...
No cóż takie ze mnie plażowe dziwadło...

W tym roku udało mi się kupić fantastyczny strój jednoczęściowy z asymetrycznymi prześwitami. Założyłam go jeden raz. a drugi granatowy, do którego miałam dobrane idealne dodatki nie doczekał się swojej prezentacji plażowej wcale. Za to dwuczęściowy czarny, został wykorzystany we wszystkich możliwych wersjach. Z sukienką, pareo, chustą, plażową bluzką, torbą, plecaczkiem z papugą, plecakiem sportowym i sama nie wiem z czym jeszcze...






 Do trafionego zakupu mogę zaliczyć mój plecaczek z papugą. Mam jeszcze z taką samą aplikacją dużą torbę plażową. To też był strzał w dziesiątkę. 



Błękitną chustę wykorzystywałam wiele razy ale naprawdę ładny jednoczęściowy strój kąpielowy założyłam tylko pierwszego dnia, a potem jeszcze raz do koronkowej sukienki - ale to tylko było do zrobienia zdjęcia :)






Sukienka w groszki należała do moich ulubieńców. Była zwiewna i bardzo łatwo można było ją zdjąć. Dwuczęściowy strój był do  niej idealny.




Jedna z ulubionych sukienek plażowych


Ta sukienka ma akurat parę lat i jest na plażę ponadczasowa :)













Długo wahałam się czy kupić tę przeźroczystą bluzkę. Ma białe lamówki a materiał jest idealny aby założyć strój kąpielowy. Najczęściej więc mi towarzyszyła na plaży. 
...i jeszcze ten ręcznik plażowy, kocham go... jest zwiewny i często wykorzystywałam go do bluzki jako chustę


















Kiedy zobaczyłam w sklepie koronkową sukienkę nie mogłam się oprzeć. Jest naprawdę świetna. Stwierdziłam jednak, że za bardzo wyzywająca na plażę...ale...ale.. nie po to przeleciała ze mną prawie pół Europy aby pozostać w walizce....
"przymusiłam" więc (nie było to takie straszne) mojego męża na kilka zdjęć o prawie wschodzie słońca (godz. 6.00 rano). Wtedy plaża jest prawie pusta...
Poranki nad morzem są cudowne. Chodzę najczęściej sama bo cała ekipa śpi w najlepsze...



Oczywiście zdjęć  wakacyjnych w bikini mam sporo zwłaszcza, że mąż robił je najczęściej z ukrycia (ku uciesze). Zostaną one jednak w moich przepastnych szufladach. I tak dużo wam pokazałam, a pozostałe zostawiam (może kiedyś) dla moich wnuków aby się uśmiały jaką miały szaloną babcię.


Co sądzicie o modzie plażowej 50+. Strój jedno czy dwuczęściowy? Jak się ubieracie na plażę? I jakich macie plażowych ulubieńców?