sobota, 19 października 2013

Zupa rybna - Fish soup








   Najbardziej z wszystkich zup rybnych lubię węgierską halászlé. Robiłam ją wielokrotnie i zawsze wszystkich zachwyca. Oczywiście najlepsza halászlé  jest na Węgrzech. Niektóre potrawy mają to do siebie, że jeszcze muszą im towarzyszyć miejsca.
     Dzisiejsza zupa to namiastka halászlé, bowiem zostało mi z pstrąga na parze trochę mięsa rybnego więc chcąc to wykorzystać zrobiłam zupę rybną podobną do halászlé. Przede wszystkim w tej zupie jest za mało ryby, ale i tak jest pyszna.


Zupa rybna

Składniki:
  • 1 puszka krojonych pomidorów
  • 1/2 papryki czerwonej, zielonej i żółtej
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 3-4 cm papryczki chilli
  • 1 łyżka oliwy
  • 2 łyżki słodkiej mielonej papryki
  • sól do smaku
dodatkowo:
  • 1 łyżeczka mąki /płaska/
  • 1 łyżeczka masła
  • wywar rybny /kawałki ryby, marchew, seler naciowy, cebula, liść laurowy, ziele angielskie/
Z ryby i warzyw zrób wywar. Najpierw 20 min. gotuj warzywa, następnie dodaj kawałki ryby, gotuj jeszcze 10 min. Wszystko należy przecedzić, kawałki ryby obrać.

    Następnie pokrój świeże warzywa/papryki, cebulę, czosnek, chilli/ i wszystko podduś na łyżce oliwy. Dodaj pomidory z puszki, słodką mieloną paprykę i gotuj około 10 -15 min. Do gotowania dodaj trochę wywaru rybnego.
   W mniejszym garnku rozpuść łyżeczkę masła, dodaj łyżeczkę mąki /nie przypal/ i dodaj wywar rybny, zagotuj, wszystko połącz z gotującymi się warzywami. Dopraw do smaku. 
















14 komentarzy:

  1. Do rybnych zup nie jestem przekonana, ale na taką bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie lubiłam zup rybnych.. niestety...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ryby - to nie dla mnie :) ale to wygląda smakowicie :D
    http://julaijejoutfit.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda cudownie, nigdy nie jadłam zupy rybnej, miałam o niej inne wyobrażenie

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze spróbować, bo wygląda mega pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jadłam nigdy,a wyglada smakowicie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam rybki, mniam mniam. :) zupa wygląda smacznie. pozdrawiam! ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja najczęściej robię rybną wg własnego przepisu - na bulionie mięsnym i owocami morza i sporą dawką czuszki. Taka wersja spicy dla twardzieli :))
    Ale chętnie wypróbuję Twoją :) każda ryba ??!! Czy biała ?! Czy morska czy śródlądowa też ??!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Za rybką nie przepadam. Tym bardziej za zupą z niej, ale pięknie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za zupą rybną, Twoja propozycja jest ciekawa...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie tu tylko brakuje wina. Piękne zdjęcia. Lubię Twoje przepisy, bo zawsze mnie zainspirują.

    OdpowiedzUsuń
  12. Generalnie lubie ryby tylko z piekarnika/patelni, ale patrzac na Twoje podanie i to, jak to apetycznie wyglada nie wiem,czy sie nie przelamie i nie skusze :)
    Boje sie troche tego mulastego "rybnego" posmaczku, ktorego nie czuje po smazeniu/pieczeniu a ktore jest jak jem produkty rybne wedzone/ surowe ale moze nie bedzie tak zle?

    OdpowiedzUsuń
  13. H,aląszle węgierskie to 1 kg karpia,1 cebula,1 marchew,1 kartofel, 1-2 ostre papryczki,papryka slodka i ostra do smaku, sól,surowa zielona papryka.Z głowy bez skrzeli,ogona i pletw ,warzyw ugotować bez soli przez 45 min.wywar.Przecedzić, zmiksować wszystkie warzywa i drobne mięso .do wrzątku wrzucić osolone dzwonka karpia.Gotować ok15 min.Doprawić papryką.Na talerze wyłożyć porcje ryby,dodać surową paprykę.Jeść z białym chlebem lub kromkami bułki.Węgrzy podają także z kluseczkami ,,łyżką kładzionymi,,.Smacznego -Maria

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)