poniedziałek, 20 stycznia 2014

Lembasy i Hobbit Pustkowie Smauga - Lembas and The Hobbit The Desolation of Smaug













  Jak tu nie zrobić lembasów kiedy mąż i synowie są fanami Hobbitów. W żadnej części powieści Tolkiena nie ma przepisu na elficki chleb. Przewertowałam - dziesiąt stron w internecie (polskich i anglojęzycznych) w poszukiwaniu przepisu i natknęłam się na najróżniejsze wersje od płaskich chlebków (nawet z dodatkiem bananów) po keksowe babki. 
Chcąc nawiązać do tolkienowskiego opisu i filmowych obrazów postanowiłam stworzyć własną wersję lembasów. Oczywiście nie obyło się bez konsultacji męskiej, gdzie znawcy stwierdzili, że żadnych bakalii czy nawet jagód tam nie było, a lembasy służyły za pożywienie w długiej wędrówce i przypominały raczej sucharki.



Parę słów o lembasach

Był to chleb wyrabiany przez elfów, przeznaczony do spożywania w podróży. Pojawia się we Władcy Pierścieni i Silmarillionie. Lembasy były formowane w cienkie ciastka, był bardzo pożywne; pozostawały świeże przez miesiące, kiedy znajdowały się w swoim pierwotnym opakowaniu z liści.

Na zewnątrz lembasy były brązowawe, w środku zaś kremowe. Były smaczniejsze, niż tłok i pierniki Beorna. Jak inne produkty elfów, były odrzucane przez złe stworzenia.
Sposób przyrządzania lembasów był strzeżony i rzadko ujawniany nie-elfom. Wiadomo, że przepis znała Meliana, królowa Doriath. Później znała go także Galadriela, która w Trzeciej Erze dała duży zapas lembasów Drużynie Pierścienia. Dzięki nim Frodo Baggins i Samwise Gamgee utrzymali się przy zdrowiu przez większość ich podróży do Mordoru.

Nazwa lembas pochodzi z sindarinu i znaczy dosłownie droga-chleb. Quenyejskim odpowiednikiem tego słowa jest coimas.

Źródło:http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_artefakt%C3%B3w_%C5%9Ar%C3%B3dziemia#Lembas









Lembasy w mojej wersji (dziękuję za męską konsultację)

Składniki:
  • 2 szklanki mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka soli
  • 2 łyżki cukru
  • 3 kopiaste łyżki miodu
  • 1 jajko
  • łyżka oleju
  • 1/2 szklanki mleka
  • szczypta cynamonu

Jak zrobić lembasy?

- wsyp do miski wszystkie suche składniki, wymieszaj
- dodaj pozostałe mokre składniki i wyrabiaj tak długo aż wszystko się połączy, a ciasto będzie gładkei i elastyczne
- posyp stolnicę mąką i rozwałkuj na grubość 0,5 - 1 cm, pokrój ciasto na kwadraty, natnij lekko po przekątnej
- piecz w nagrzanym do 180 stopni piekarniku - 12 -18 min.
- naprawdę są elficko pyszne!











Pora na film...













 Jak oceniacie film? A może się skusicie na lembasy - to przecież pożywienie elfów:)







36 komentarzy:

  1. Wygląda apetycznie, ale co z odchudzaniem???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julio, ja już skończyłam w piatek ponad tydzień temu i wróciłam do swojego odżywiania czyli wszystko z umiarem i ruch, pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Ciekawa jestem tego chlebka. Upiekę, kiedy mój, też pieczony się skończy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. wowww! coś nowego:) koniecznie do wypróbowania, bo wygląda bosko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bajeczno-magiczny chlebek:) muszę wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten chlebek to bardziej ciasteczkowy niż chlebkowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. I nawet w liscie owinelas - bomba!
    A film... Coz, ksiazka byla lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję świetnego pomysłu!

    OdpowiedzUsuń
  8. I am also a fan of The Lord of the Rings and The Hobbit, thanks for giving us the bread recipe. You look beautiful with your skirt and your bag klein blue. I would like to see close your blouse, I think it is beautiful with the knot at the waist. The prettiest in the cinema.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Josep. You are very nice. Tolkien wrote an amazing and very interesting novel. I also like them.
      Best regards

      Usuń
  9. Rewelacyjny pomysł, też muszę kiedyś zrobić tylko nie mam takich liści:( będą bez "opakowania"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mozna owinąć w liście kapusty lub chrzanu

      Usuń
  10. Pysznie wyglądają...dzieki za dietę, na razie u mnie przygotowanie do diety, ograniczma jedzenie i korzystam z Twoich przepisów, jak wyzdrowieje to sobie taką zrobię i zobaczymy efekty...pozdrawiam cieplutko Ava...ślicznie wyglądasz...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem od wielu, wielu lat fanka Tolkiena. I chyba już z tego względu przepis bardzo mi się podoba. Acz...jako fan Tolkiena nigdy nie upiekę - w końcu "zgodnie z obyczajem elfów przywilej przechowywania i rozdzielania lembasów należy wyłącznie do królowej." A kim że ja jestem zęby wchodzić w kompetencje Galadrieli ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. a jak smakują, sa miękkie w środku?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ kreatywny wpis. Za Tolkienem nie przepadam, ale przyznam, spróbowałabym tego elfickiego pożywnego chlebka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. chlebek wygląda jak ciasteczko, bardzo smakowicie! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. No to zacznę od tego;że z przyjemnością jesteśmy Twoimi pierwszymi obserwatorami;co prawda w drugiej "pięćsetce" ale zawsze ;-).
    Co zaś do postu-apetyczny i wyglądają znakomicie-zwłaszcza po zawinięciu w liście; ale moim zdaniem w "oryginale" miały jakieś dodatki; bo zauważ;że Gimli po zjedzeniu 1 lembasa dostarczył organizmowi energii na cały dzień marszu. Czyli lembas musiał mieć ok 2000 kcal. Aczkolwiek zgadzam się; że nie było żadnych wzmianek o bakaliach; ale może następnym razem "przemycisz" do nich trochę ziaren i płatków? ;-).
    A co zaś do filmu...powiem tak : Jackson zbytnio pozwolił sobie na odejście od oryginału powieści; żeby skusić się na ten film; zwłaszcza; że pierwsza część nie powaliła ;-(.

    OdpowiedzUsuń
  16. WOW!To najbardziej oryginalny przepis jaki widziałam na jakimkolwiek blogu!Super:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz widze,super przepis.A Ty jak zawsze piekna:))

    OdpowiedzUsuń
  18. ja tez pierwszy raz je widzę, ale to ostatnie zdjęcie wygląda tak zachęcająco, że chyba w ferie zawładnę kuchnią ;) świetne przepisy Pani tu umieszcza, są bardzo pomocne ;) przynajmniej dla mnie, bo nigdy nie miałam super styczności z kuchnią. ;)

    pozdrawiam ;)
    http://xiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. za hobbitami nie przepadam, ale ten chlebek jest wart spróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. jak zawsze oryginalnie i zaskakująco :)
    a Ty kochana, kwitniesz :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie Wyglądasz :) a z przepisu skorzystam ale dopiero jak swoją wagę ustabilizuję ;( Grudzień i Styczeń nie sprzyja figurze NIESTETY !

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaskoczyłaś dociekliwością i chęcią przeszukania przepisu raczej nie dostępnego :) chlebek warty spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jesteś niezwykła :) Uwielbiam Tolkiena, wchodzę a tu taki post!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawe, tym bardziej dla fanki Tolkiena :) pewnie smakuje trochę jak pierniczki, ale bez korzennych przypraw? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaciekawiłaś... może kiedyś spróbuję upiec. Pięknie wyglądasz Avo na zdjęciach. U mnie tez kobaltowo. Pozdrawiam Cię bardzo ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  26. Również jestem wielką fanką i władcy pierścieni i Hobbita. Chlebek wygląda bardzo apetycznie. POst Mi się bardzo podoba:):):):) Ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale pomysł, wyglądają przepysznie:) A co do filmu to nie jestem wielką fanką, obejrzałam pierwszą część ale nie w całości bo usnęłam, troszkę za długi dla mnie ten film ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo oryginalny pomysł, i na pewno panowie byli zachwyceni :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fanką hobbita nie zostanę, bo niezbyt mi się podobał. Ale chlebek wyszedł Ci super, naprawdę wow!

    OdpowiedzUsuń
  30. Musze kiedyś tego spróbować... :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jaki ciekawy przepis! Nigdy nie jadłam, muszę koniecznie spróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)