piątek, 22 listopada 2013

Czekoladowe pralinki - Chocolate pralines








    Zrobiłam je, zrobiłam. Pierwszy raz zrobiłam pralinki. Robiłam trufle i inne podobne słodkości, ale pralinek takich z foremek nigdy.
    Wszystko dlatego, że w Empiku kupiłam silikonową formę, wprawdzie tylko na osiem sztuk, ale od czegoś trzeba zacząć. 
     Przejrzałam mnóstwo przepisów na pralinki i wszystkie były dość skomplikowane, zwłaszcza że potrzebny był do nich termometr do mierzenia temperatury czekolady. Pomyślałam, że dla ośmiu pralinek mogę trochę poeksperymentować i spróbować je zrobić po swojemu. Postanowiłam przepis uprościć, sama nie wiedząc co z tego wyjdzie. Wyszło! Sami zobaczcie.


Moje czekoladowe pralinki

Składniki:
  • 1 gorzka czekolada przynajmniej 60 %
Nadzienie:
  • 8 wiśni kandyzowanych 
  • łyżeczka kandyzowanej skórki z pomarańczy 
  • 1/2 czekolady
  • 100 ml brandy
  • 2 łyżeczki śmietanki 30% lub 36%


Jak zrobić pralinki?

- Rozpuść gorzką czekoladę w kąpieli wodnej. Cały czas mieszaj, wystarczy, że czekolada będzie miała lekko płynną konsystencję. Wysmaruj pędzlem foremkę w środku, włóż do lodówki. Powtórz tę czynność 3 razy w odstępach 10-15 min.
- Wyjmij z opakowania 8 wiśni, włóż do środka parę kawałków kandyzowanej skórki pomarańczowej.
- W drugim garnuszku, również w kąpieli wodnej rozpuść 1/2 czekolady, dodaj brandy i śmietankę, wymieszaj. Masa powinna mieć kremową konsystencję.
- Wyjmij wysmarowaną formę z lodówki. Do wysmarowanych otworów włóż wiśnię i dodaj masę czekoladową, włóż do lodówki na pół godziny.
- Po tym czasie masa powinna zastygnąć. Wyjmij foremkę i pędzlem zamknij dół pralinek (czekoladą, którą smarowałaś formę). Włóż do lodówki na 10- 15 min.


Moja rada:

- Czekolada dość szybko zastyga. Warto na smarowaną formę popatrzeć "pod światło" czy czekolada dobrze pokryła zagłębienia.
- Moja masa nie jest skomplikowana więc nie musiałam czekać kilka godzin aż zastygnie.
- Foremkę wystarczy delikatnie poruszyć dookoła i wypchnąć pralinkę od dołu, widok jest cudny.



Ktoś powiedział, że jak raz zrobisz pralinki to już nie przestaniesz, chyba coś w tym jest :)
Największą przyjemność sprawia mi częstowanie











23 komentarze:

  1. o ja zazdroszczę:-) Muszę zrobić! Wyglądają pysznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę udać się na poszukiwania takiej foremki.

    OdpowiedzUsuń
  3. też osoatnio zastanawiałam się nad foremkami z TK Maxxa dla odmiany
    zachowam ten przepis

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna foremka :)Pralinki kusząco wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Great proposal, I love chocolate ...

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam takie domowe pralinki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Avo , to już mistrzostwo świata. Mogę wpaść do Ciebie na pralinki? Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie mogę tu zaglądać...ślinka cieknie na sam widok...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyszniejsze z wyglądu niż z Wedla:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. I love your blog! This post is awesome!
    Check out my blog, write your opinion and maybe...follow?
    Where are you from?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, I'm from Poland :)
      Your blog is too great! I like it :)

      Usuń
  11. pięknie wyglądają:) wyobrażam sobie ich smak :)Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdy tylko zdobędę taką foremkę , spróbuję. Samodzielne robienie pralinek to fajna sprawa bo można zrobić nadzienie wedle tego co się lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana, wyglądają jak z najlepszej cukierni;) I pewnie wyśmienicie smakują;) Całuski

    OdpowiedzUsuń
  14. jak pięknie wyszły:) ja chyba jeszcze nigdy nie jadłam Pralinek:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam takie praliny a dodatek wiśni tylko wzmaga moja chęć na te słodkości:) Idealne:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super pomysł na dodatek do prezentu świątecznego, albo nawet na sam prezent!

    OdpowiedzUsuń
  17. Pyszności! Świetnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Prawdziwe mistrzostwo. Jestem pełna podziwu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)