poniedziałek, 8 grudnia 2014

Wigilijna zupa z karpia - Christmas Eve carp soup











    Muszę Wam opowiedzieć o mojej wigilijnej zupie, która była z karpia jednak tylko z głów karpia. Może ktoś z Was też zna ten zwyczaj robienia zupy wigilijnej. Teraz w naszym domu króluje barszcz z uszkami, a zupa była tylko na pierwszej wigilii. Było zaraz po ślubie. Tę moją tradycję przejęła ciocia mojego męża, natomiast na naszym stole niepodzielnie zagościł barszcz z uszkami.


   Postanowiłam jednak o tej zupie napisać aby nie została zapomniana. W kuchni śląskiej, a myślę, że kiedyś w większości domów nie marnowało się jedzenia i wszystko było wykorzystywane. Tak też było z głowami z karpia. Po dokładnym oczyszczeniu, głowy z ryb razem z warzywami i innymi przyprawami mama wkładała do garnka i gotowała jak rosół. Na zupę używała tylko wywaru. Za to  po ugotowaniu babcia próbowała coś tam dobrego z tych głów rybich wyszukać, a ja z siostrą czekałyśmy jak pisklaki żeby skosztować. To było niepowtarzalne i pyszne. 
    Kiedy podrosłam na widok głów rybich odwracałam głowę i szybko wychodziłam z kuchni. Coś tam jednak z dzieciństwa pozostało, bowiem zupę gotuję w dalszym ciągu, tylko po świętach. Z głów rybich próbuję "wybrać" to co jadalne i częstuję psa i koty. Tak to się zmienia rzeczywistość :)


Wigilijna zupa z karpia

Składniki:

  • 2-3 głowy z karpia (w tym przepisie miałam 2 kawałki karpia)
  • 2-3 marchewki
  • korzeń pietruszki
  • 1/2 selera
  • łyżka majeranku
  • 2-3 liście liście laurowe
  • 5-6 ziaren ziela angielskiego
  • 3-4 ziarna pieprzu
  • łyżeczka kminu rzymskiego
  • sól
  • łyżka masła
  • płaska łyżka mąki
  • szklanka słodkiej śmietanki
*Dodatkowo: malutkie grzanki zrobione na maśle


Jak zrobić zupę?

- dokładnie oczyść głowy, usuń oczy (wiem, że brzmi drastycznie)
- obierz warzywa
- zalej wodą tak jak na rosół (około 2 - 2,5 litra)
- dodaj pozostałe przyprawy i gotuj na wolnym ogniu około godziny
- wyjmij warzywa i ryby, a wywar przecedź przez sitko
- w garnku rozpuść masło, energicznie mieszając dodaj mąkę i lekko zezłoć
- zdejmij garnek z ognia i mieszając dodawaj wywar 
- zagotuj, dodaj śmietankę i dopraw solą i pieprzem
- możesz podać z malutkimi grzankami zezłoconymi na maśle i posypać pietruszką


Kiedy byłam mała pamiętam, że zupę podawało się samą. Już jako nastolatka pamiętam ją z grzankami



























Czy znacie taką zupę wigilijną?




zBLOGowani.pl

10 komentarzy:

  1. Karpiaw takim wydaniu nie jadłam ale zupa prezentuje się smakowicie-chętnie bym spróbowała. Do tego podana po królewsku-cudowna oprawa. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie!!

    pozdrawiam,
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasy się zmieniają a zupa pewnie była pyszna.
    Ta Twoja wygląda jeszcze dodatkowo pięknie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takiej nie jadłam, marchewka ładnie wycięta. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda bardzo zachęcająco. Chętnie bym spróbowała. U mnie w domu był zawsze barszcz czerwony z uszkami, grzybowa z borowików i migdałowa dla dzieci. Ja też tak robię. Ale jestem otwarta na wszelkie nowinki kucharskie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepysznie wygląda. U Mnie zawsze jest rosół z karpia:) już się nie mogę doczekać tych wigilijnych potraw:)
    ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  7. o takiej zupie to ja nawet nigdy nie słyszałam :) wygląda pysznie :) zapraszam do siebie w odwiedziny :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam tej zupki, ale z wielką przyjemnością wpadłabym do Ciebie i skosztowała:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już kiedyś pisałam: jestem Ślązaczką, nie lubiłam tej zupy, dlatego mama gotowała zupę z fasoli ciemnej i dodawała fasolę też do zasmażanej kapusty - pycha!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)