poniedziałek, 6 października 2014

Jedz skorupy z jajek - Eat egg shells








    To nie żart! Jedz skorupy z jajek! Opowiem Wam jak skorupy z jajek uratowały moje włosy. Karmiłam piersią każde moje dziecko i problem zaczynał się jak kończyłam karmić. Włosy zaczynały wypadać mi garściami, a paznokcie były w strzępach. Zrozpaczona najbardziej włosami - miałam wtedy znacznie dłuższe niż teraz - próbowałam różnych mikstur i sposobów. Ich zewnętrzna kondycja nie była zła, ale niestety było ich coraz mniej. Z doskonałą - dzisiaj mogę powiedzieć niezawodną  - radą przyszła mi wtedy pewna pani, która poradziła mi aby jeść skorupy z jajek.

   Skorupy należy zmielić w młynku do kawy i na początek jeść dwie łyżeczki dziennie obficie popijając wodą. Po 2-3 tygodniach ilość należy zmniejszyć do 1 łyżeczki i kontynuować przynajmniej przez 3-4 miesiące.

  Słuchałam tego z niedowierzaniem jednak prawie zrozpaczona moją niknącą czupryną spróbowałam. Pierwsze efekty pojawiły się po około 3 tygodniach. Kiedy wkładam rękę we włosy, dotykając skóry głowy czułam wręcz "jeża" we włosach. To był efekt odrastającej czupryny. Taką kurację stosowałam po zakończeniu każdego karmienia piersią i zawsze z efektem.

     Stosowałam tę kurację jeszcze kilkakrotnie, przy różnych problemach zdrowotnych i zawsze ratowała moje włosy, paznokcie, a z perspektywy czasu myślę, że zęby i kości również. Potem zapomniałam o kuracji skorupowej i dopiero kiedy pojawił się taki sam problem u moich synowych, moja pamięć odgrzebała niezawodną kurację wzmacniającą. Dodatkowo upewniłam się jeszcze co o tym wszystkim  pisze współczesny internet, który tylko utwierdził mnie w tym, że to świetny sposób nie tylko na włosy, ale również na problemy z kościami i stawami.

  

Jak zrobić proszek z jajek?

- jajka powinny być ekologiczne, najlepiej od gospodarza
- można używać skorupek z ugotowanych jajek, wtedy należy jajka obrać a skorupki suszyć przez 2-3 dni
- jeśli używasz skorupek z rozbitego jajka wtedy należy skorupy wrzucić do wrzątku i gotować 1min. następnie wyjąć, oczyścić i również suszyć przez 2-3 dni. 
- kiedy skorupy są dokładnie wysuszone należy je zgnieść i zmielić w młynku do kawy na drobny proszek


   Funkcjonują dwie wersje: jedna mówi o tym aby z jajka zerwać błonkę, która jest w środku, druga wersja wręcz zachęca do pozostawienia błonki, która dodatkowo minimalizuje i leczy bóle stawów i  wzmacnia kości. Kiedyś jako młoda mama obierałam błonkę z jajka, teraz ją zostawiam. Pamiętać tylko należy aby całość dobrze wysuszyć.
   Proszek przechowuję w małym zakręcanym pojemniczku i uzupełniam co jakiś czas. Kuracja powinna trwać minimum  2-3 miesiące. Większość naturalnych sposobów jest naprawdę niezawodna i działa cuda. Więc jeśli chcesz mieć bujną czuprynę, mocne kości i zęby: Jedz skorupy z jajek :)

     Ponoć panów chroni przed łysiną :)
    Wyczytałam również, że ze względu na wchłanianie tłuszczy mają właściwości odchudzające.

   Muszę jeszcze dodać, że nie dosypuję proszku do żadnych jogurtów (choć nie ma smaku nie przepadam za nim), tylko obficie popijam wodą.


















Słyszeliście o tej naturalnej kuracji?





22 komentarze:

  1. kiedyś gdzieś o tym słyszałam, na pewno zrobię sobie taki proszek, bo moje włosy po lecie są w nieciekawym stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja słyszałam i chcę spróbować!!! dużo osób mówiło że to działa

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wierzę:-) Jak zobaczyłam tytuł myślałam, że to żart a tu proszę:-) Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej metodzie ale warto spróbować:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! I to się nazywa post! Też myślałam, że to żart, ale dobrze wiedzieć na przyszłość. To nic nie kosztuje, a można przy okazji tym zapobiegać, a nie leczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jadłam po wypadku, gdy miałam złamaną nogą, ale nie korzystałam podczas karmienia piersią, nie wiedziałam, że też jest polecane.
    A że włosów nigdy nie miałam super, to się chyba zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas karmienia nie, dopiero jak kończysz karmić :)

      Usuń
  6. Moja babcia używa skorupek do ziemi na działce, ale by jeść proszek to nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł - myślę, że warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś kłopoty z kośćmi po złamaniach. No cóż miałam takiego pecha. Właśnie ktoś poradził mi na wzmocnienie kości jeść proszek ze zmielonych skorupek jajek. I właśnie je gotowałam, suszyłam i najgorsze było zdejmowanie tej błonki. Ale, cóż zdejmowałam, czyściłam, mieliłam i sypałam proszek np. na kanapki. Potem mi się znudziło, ale kości się wzmocniły. Myślę, że te skorupki miały w tym swój udział :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam o jedzeniu tego proszku przy problemach z kośćmi. Znajomi stosowali i mówili, że się sprawdza.

      Usuń
  9. O rany, chyba spróbuję ze względu na moje kości bo są starsze ode mnie o jakieś 20 lat.

    OdpowiedzUsuń
  10. też już o tym słyszałam.. nawet przez pewien czas miałam takie zaparcie, ale potem jakoś zrezygnowałam.. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo rany, pierwszy raz słyszę:)))), ale warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem czy bym się przełamała!
    Ściskam cieplutko kochana

    OdpowiedzUsuń
  13. słyszałam, że skorupki można wykorzystać jako odżywkę do kwiatów. sama bym jednak nie zdecydowała się ich jeść, dobrze że u Ciebie przyniosły efekty

    OdpowiedzUsuń
  14. Tez slyszalam ,ze wzamacnia kosci....i na pewno wyprobuje na moje reumatoidalne zapalenie stawow, moze nie bede musiala robic sobie co tydzien zastrzyku i brac innych lekartw!! Dziekuje Ci kochana Avo za ta naturalna metode wzamcniajaca kosci i stawy! Pozdrawiam serdecznie :):)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nigdy nie próbowałam ale piszesz, że ma tyle właściwości więc...może się skuszę....pozdrawiam Ava...

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam o tym, ale chyba bym się nie przemogła.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam o tym, jestem zaskoczona przyznam, ale grunt, że działa:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś słyszałam. Myślę, że warto spróbować. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)