piątek, 25 kwietnia 2014

Rosół dla mamy bliźniaków - Chicken soup for Mom of twins







    Po urodzeniu warto zastosować specjalną dietę, aby wzmocnić nadwyrężony organizm i uzupełnić minerały, a także  karmić piersią. Na Śląsku i nie tylko, za taką wręcz cudowną zupę, która każdego stawia na nogi uważa się rosół.

    Dorota Simonides w książce: Od kolebki do grobu. Śląskie wierzenia, zwyczaje i obrzędy rodzinne w XIX w.,  pisze: „Młoda matka mogła szybko odzyskać siły i zdrowie. Stawało się to także za przyczyną darów, które znoszono położnicy. Były to w pierwszym rzędzie jaja, kurczaki, gołąbki, jak również czerwone wino”.
    Doceniane było szczególnie mięso młodych gołębi, ze względu na delikatność  i wartości odżywcze. W książce E. Łabońskiej: Śląska kucharka znajduje się specjalny, dawny przepis na rosół gołębi: „Dobrze oskubane i oprawione gołębie włóż do garnka, nalej ukropu, aby nie sczerwieniały co łatwo nastąpić może, gdy je zimną wodą zastawiasz; skoro dobrze zszumujesz, dodaj soli, drobno pokrajanej Wołoszczyzny z porów, i z tym miękko ugotuj. Drobno posiekaną zieleninę upraż na maśle, dodaj parę łyżek mąki, i usmażywszy oboje należycie, włóż do garnka, na nie rosół przez sito. Gołębie wyłóż na miskę, ubierz pięknie i włóż do wazy. Pęki i wątróbki posiekaj drobno, weź utartej bułki montowej, kawałek masła, dwa jaja, zrób drobne kluseczki i ugotuj je w rosole. Z kurcząt można podobnym sposobem ugotować rosół, jednakże trzeba, tak gołębie jak kurczę, przetknąć szpilkami, aby się nie rozkruszyły, a szpile znowu powyjmować”.

   Gołębia wprawdzie nie miałam tylko bardzo delikatną cielęcinę, z której powstała delikatna, wzmacniająca zupa. Dodać też muszę, że wyeliminowałam pewne zioła, które dla matki karmiącej, szczególnie w pierwszym okresie nie są wskazane, a mianowicie ziele angielskie i liść laurowy


Rosół z cielęciny

Składniki:
  • ½  kg cielęciny
  • 3-4 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1 mały seler
  • 2-3 cm pora
  • 1-2 gałązki bazylii
  • sól do smaku


Jak to zrobić?

- mięso razem z obranymi warzywami i przyprawami gotuj na bardzo wolnym ogniu (tzw. mruganie) około 2 godz.
- wyjmij mięso i warzywa, przecedź rosół przez sitko, dopraw jeśli jest taka potrzeba
- ugotuj makaron, pokrój marchewkę i dodaj do zupy, możesz dodać przed podaniem natkę pietruszki


Moja rada:

- zupę gotuję wieczorem i jeśli jest w rosole jakiś tłuszcz to zastyga, wtedy na drugi dzień zbieram go łyżką

- do ugotowanego mięsa cielęcego dodaj mięso z indyka, lub kawałek świeżego schabu, po zmieleniu powstaną dietetyczne pulpety




                                                               Tomasz                                                             Zuzanna



Tak się cieszę, że musiałam umieścić przynajmniej jedno zdjęcie ze szpitala






Jadłospis dla Mam

17 komentarzy:

  1. A wiesz ze jedne z moich korzeni jest śląskie ?!?!?! Jak byłam mała , dziadek gołębiarz to tylko rosołki na gołębiu jadałam ....
    Na zdrowie córce !!! Mimo ze to cielęcina ;););)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam do rosołu odrobinę lubczyku. Jest niezastąpiony i rośnie prawie w każdym ogródku na Śląsku. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały rosół na pewno postawi na nogi młodą mamę. Taki wyborny rosół to jest to. Musi długo pyrczeć na małym ogniu a potem musi pachnięć warzywami:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam, rosołel jest pyszny! Pare miesiecy temu po urodzeniu malucha też zajadałam się rosołem i nigdy nie miałam go dosyć! :)
    Maluchy na pewno są cudowne!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Na zdrowie, niech młoda mama szybko nabiera sił:)

    OdpowiedzUsuń
  6. rosołki są pyszne!! a maluszki maja śliczne imiona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja Babcia pochodziła ze Śląska:) Rozrywkowa Babka:) Wesolutka i kochana:) Jako, że nie jem cięlęciny ani wieprzowiny tylko drobiem się raczę i rybami. Gołebi niby tu wiele ale jakoś nie bardzo mam na nie ochotę. Może spóbuję na kurze:) Przepis cudowny w swej formie:) Pozdrawiam ciepło -Majka:)

    OdpowiedzUsuń
  8. I love chicken soup! This looks wonderful!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny post i fantastyczne zdjęcie rodzinne!

    OdpowiedzUsuń
  10. nie ma to jak domowy rosół!

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje - bliźniaki to podwójne szczęście :) Rosół na pewno był pyszny i bardzo zdrowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pyszny rosołek. A imiona dla maluszków śliczne.
    Pozdrawiam
    http://maniazakrecona.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Grandmother cook more charming. You look beautiful in the picture. The soup is so delicious, I love it.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaki fajny przepis na rosół z gołębia, a Twój rosołek wygląda bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rosołek mniam. Wyglądasz ślicznie Avo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)