sobota, 1 grudnia 2012

Krem z brokułów - Cream of broccoli






     Zupa - krem z brokułów, smakuje prawie wszystkim. Nawet dzieci ją lubią i ze względu na smak i barwę. Można też przy niej fantazjować, bo nie musi mieć ściśle określonych proporcji. Zwracam jednak uwagę na to, aby była nie tylko smaczna, ale i mało kaloryczna.


Składniki:
  • brokuł
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • kawałek pora
  • 1/2 szklanki śmietanki 12%
  • pietruszka
  • przyprawy: sól, pieprz
  • 2 łyżki jogurtu
  • 1 łyżka uprażonego sezamu
  • trochę grzanek



Składniki zupy





Zupę robię w garnku do gotowania warzyw na parze. Do spodniej części wlewam wodę i dodaję warzywa.
Do gotowania wykorzystuję warzywa, jednak oddzielam różyczki brokułów od twardszych części.
Gotuję około 30 min.
Część natki pietruszki zachowuję do posypania zupy.



 Różyczki brokułów wkładam do górnej części garnka.






Różyczki brokułów gotują się krócej, powinny zachować piękną zieloną barwę.




10 min. gotowania wystarczy,  zachowają wtedy konsystencję i barwę, a 
zupa ma ładny zielony kolor.




 Wszystko miksujemy, jeśli jest potrzeba uzupełniamy małą ilością wody.




Dodajemy śmietankę, sól, pieprz, zagotowujemy.






Wersja light,  z pietruszką i odrobiną jogurtu






 Wersja " na bogato", dodatkowo z grzankami i sezamem




29 komentarzy:

  1. Super to wyglada! Narobilas mi apetytu na taka zupke, a ze dzisiaj jestem na obiedzie u tesciowej to czeka mnie tylko i wylacznie tajska kuchnia. Chyba myslami bede u Ciebie na blogu ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuchnia tajska, uwielbiam, napisz co jadłaś :)

      Usuń
  2. Sama musze sprobować :)Wyglada świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda przepysznie, szczególnie wersja na bogato :)

    P.S. No proszę mi tu nie wyskakiwać z młodzieżą :> Konkurs jest dla wszystkich, serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przyznam szczerze, że nigdy nie jadłam :D ale może kiedyś sama pokombinuję :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda przepysznie :) Tylko jak mam ją ugotować nie mając garnuszka do gotowania na parze? Pozdrawiam cieplusio!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być parowe, to są świetne rzeczy w kuchni, bardzo przydatne i zdrówko ratują oraz linię...

      Usuń
  6. Krem tak podany smakuje niezwykle!
    U mnie też dwie zupy jesienne.
    Może wymiana?

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam zupy-krem! Cebulowe, brokułowe, ziemniaczane, dyniowe, ach... Ale bym zjadła teraz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super że dodałaś przepis, jadłam u mojej cioci taką ale nie wzięłam przepisu, bardzo dobra ona jest:)

    OdpowiedzUsuń
  9. pysznie wygląda taka zupka, a w sumie krem:)
    zdrowo i estetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam brokułki, nawet moja córcia je lubi zdecydowanie bardziej niż kalafiory (tu mnie zadziwia)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci najczęściej zadziwiają...

      Usuń
  11. Mhmm, apetycznie wygląda. Dzięki za obiadowy pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy przepis, ale niestety nie lubię brokułów. :(
    Pozdrawiam. Mania, mania1269.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdrowa i smaczna, a to właściwie krem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Amazing! :)
    Would you like to follow each other?!

    http://www.facebook.com/estilohedonico
    http://estilohedonico.blogspot.pt/

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam tą zupę, często gości na moim stole :) fajnym pomysłem jest dodanie pora - ja czasem dorzucam seler naciowy, też wychodzi smacznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Brokułowej jeszcze nie robiłam, zabierałam się już kilka razy, ale jakoś nie wychodziło... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam tą zupę, ale dawno nie jadłam, dobrze że mi przypomniałaś!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie i apetycznie podana

    OdpowiedzUsuń
  19. Pysznie wygląda i na królewskich talerzach została podana, creme de la creme wśród zup! Uwielbiam brokułową!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. ooo jak ja lubię brokuły :))
    dzięki za przepis :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)