piątek, 7 grudnia 2012

Bio Oil - mam to cudo!






 Na początek ważna akcja. Zachęcam do udziału i rozpropagowania

Nakarm psa z Tablicą 

 

http://2.bp.blogspot.com/-LR1hqhY1vbg/UMBihHwlomI/AAAAAAAAAuA/4fGc1W8fxi0/s1600/syll+nakarm+psa.png



Co musimy zrobić? niewiele!
Wystarczy wybrać pieska, którego chcemy karmić (lista TUTAJ )
Codziennie klikać w wybranego pieska.
Po nakarmieniu psa portal tablica.pl wyśle do schroniska 20 kg karmy

Zachęcam Was do wzięcia udziału w akcji i promowaniu jej gdzie tylko się da!

http://tablica.pl/oferta/felek-ze-schroniska-w-slupsku-ID1PeGR.html#7a68d37a98;r:;s:

Mój pies nazywa się Felek



http://img13.tablica.pl/images_tablicapl/57320647_1_644x461_felek-ze-schroniska-w-slupsku-slupsk.jpg


Bio Oil/60ml/ cena: od 32,00-39,00 zł

         Mam wreszcie to cudo, a że jestem zwolenniczką olejków kupiłam bez wahania. O olejku dowiedziałam się z reklam w magazynach dla kobiet - jedna z pierwszych była w "Twoim Stylu".






    We wszystkich reklamach był podany adres internetowy i zastanawiałam się nad wysłaniem zamówienia, jednak parę dni temu weszłam do "Natury" i owo cudo stało na półce.

   Nigdy ślepo nie wierzę w reklamy, jednak postanowiłam wypróbować, zwłaszcza że pojemność jest mała, cena nie za wysoka, chociaż przy tej pojemności to wcale nie jest tak mało.
    Ja się nastawiłam głównie na nawilżanie, lubię olejek dodawać do kąpieli i parę kropli do kremu na noc.






Zapewnienie producenta o przydatności i zastosowaniu.





 Podstawowy skład produktu.




Olejek jest dość rzadki, ma intensywny, ale przyjemny zapach.





   W środku opakowania jest obszerna ulotka z opisem i zastosowaniem na wymienione "przypadłości". Jest nawet rysunkowa instrukcja masażu i dodatkowa informacja o składzie.

    W wielkim skrócie o olejku Bio Oil:

     Bio Oil w zapewnieniach producenta jest specjalistycznym produktem do pielęgnacji skóry. Poprawia nierówny ton skóry, zapobiega w pojawianiu się rozstępów i blizn, a już powstałym skutecznie pomaga poprawić wygląd. Jest polecany dla dojrzałej i starzejącej się skóry oraz do cery suchej i odwodnionej. 

     Producent poleca go także jako doskonałe rozwiązanie do pielęgnacji dla kobiet w ciąży i młodych mam.

     Olejek zawiera składnik PURCELLIN OIL™, jest to sekret receptury Bio-Oil, opracowany w trakcie wieloletnich badań przełomowy składnik, który pozwolił uzyskać olejek o niespotykanych dotąd właściwościach. Stał się on idealną bazą dla stosowanych w kosmetyce od wieków składników aktywnych, ale też pozwolił uzyskać produkt w postaci olejku, jednak o zupełnie niespotykanej wcześniej w takich produktach, lekkiej i nietłustej konsystencji.
     
     Dzięki temu PurCellin Oil™ idealnie się wchłania, dobrze odżywia i nawilża skórę, ale przede wszystkim – co potwierdzają liczne badania kliniczne – skutecznie poprawia jej wygląd.

     Zawiera witaminy A i E oraz olejki:

- nagietkowy: działa regenerująco na komórki i może być stosowany w leczeniu wrażliwej, uszkodzonej lub poparzonej skóry. Łagodzi stany zapalne i jest wskazany w pielęgnacji drobnych infekcji skórnych, wyprysków oraz podrażnień powierzchownych.

- lawendowy: znany jest ze swoich właściwości pielęgnacyjnych, uspokajających i kojących. Jest również naturalnym środkiem antyseptycznym. 

- rozmarynowy:  pomaga odżywić skórę i utrzymać ją w dobrej kondycji, ma również właściwości kojące oraz łagodzące.

- rumiankowy: znany jest ze swoich właściwości przeciwzapalnych, działa na skórę kojąco i uspokajająco. Jest szczególnie wskazany w pielęgnacji skóry wrażliwej.

Cytuję producenta:
"Marka Bio-Oil aspiruje do tego, by mieć cechy dobrego lekarza: ciepłego, miłego, godnego zaufania, jasno myślącego i absolutnie profesjonalnego – kogoś, komu się po prostu ufa. I taki właśnie jest specjalistyczny olejek do pielęgnacji skóry w przypadku rozstępów, blizn i nierównomiernego kolorytu skóry. To mały produkt z wielkim sercem, produkt, który po prostu działa".

Jak napisałam dodaję kilka kropli do kremu na noc, cera jest nawilżona i w dobrej kondycji :)

Moja rada:

Stosuję zasadę przy aplikacji kremu na twarz: "Moja twarz kończy się na biuście" - tzn. na dłoniach zawsze zostają resztki kremu, który w dalszej kolejności wędruje na szyję i biust. Oczywiście dodatkowo potem jeszcze aplikuję krem. Jednak kiedy człowiek jest bardzo młody to najczęściej zapomina o tych częściach ciała, a one są bardzo wrażliwe i podziękują za systematyczną pielęgnację w późniejszym wieku :)





Czy któraś z Was testowała ten produkt? Chętnie zapoznam się z opiniami.





 


39 komentarzy:

  1. Nie nie znam , ale tak ciekawie o nim piszesz...

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nie stosowałam, ale myśle o tym..
    i bardzo podoba mi się Twoja zasada co do miejsca końca twarzy (dopiero niedawno zaczęłam stosować kremy na szyję, pora teraz poszerzyć je o dekolt ;)

    również obserwuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy olejek, ja o nim nie słyszałam jeszcze, ale dzięki Tobie, już o nim wiem, z pewnością wypróbuję i zrecenzuję na swoim urodowym blożku :) Musze tylko do Natury wybrać się :)
    Dziękuję za wizytę, zapraszam ponownie :) Także na urodowy :)
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też o nim czytałam w gazecie;) Bardzo mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  5. Akcja świetna, czekam na opinie o olejku, bo skład zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiek najbardziej widać po szyi i dłoniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, dlatego należy o niej pamiętać jak się jest jeszcze bardzo młodym, odwdzięczy się, zapewniam :)

      Usuń
  7. ja juz dawno sie zapisała, akcja na prawde fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. myślę, że czas przedświąteczny może zmobilizować ludzi do pomocy

    OdpowiedzUsuń
  9. Pieska nakarmiłam i nie był to pierwszy raz. Już w tej akcji brałam udział.

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię olejki do ciała ;) mam swój ukochany pomarańczowo-imbirowy z Oriflame ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma chyba coś ulubionego...?

      Usuń
  11. Uwielbiam oleje i chociaż na ogół skłaniam się ku tym naturalnym ( po prostu olej z awokado czy olej z migdałów kupiony w Zielonym Klubie, do tego witamina E pochodzenia roślinnego i gliceryna roślinna. Kilka kropel koenzymu Q10 + facefitness tak apropos pielęgnacji twarzy :)) to chyba wypróbuję ten olejek. Zapowiada się interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znałam tego olejku wcześniej bardzo ciekawy produkt...;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hello beautiful
    Thank you very much for your comment left on my blog, I loved reading it.
    I just saw yours, and I liked it. I follow you, you follow me to my??
    I have new post, I hope!
    kisses
    Gigi

    OdpowiedzUsuń
  14. Widywalam go w UK, ale nigdy sie na niego nie skusilam, w zasadzie nie wiem dlaczego... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmy... chyba pierwszy raz widzę ten olejek,
    bardzo fajnie, że wspierasz akcję z nakarmieniem psów, bo to na prawdę ważne, nie rozumiem, jak ludzie mogą pozwolić na to, żeby psy nie miały domów i musiały mieszkać w schroniskach :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Widze po komentarzach, ze nikt nie stosowal, więc czekam na Twoją opinie:)
    Myślałam, że pomaga zredukować rozstępy, a Ty napisałaś, że zapobiega powstawaniu. Ale czy jest napisane, że redukuje już te powstałe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to wyczytałam, ale jest też napisane, że redukuje te które powstały, Nie sprawdzę tego na sobie bo nie mam, dlatego chętnie zapoznam się z innymi opiniami,

      Usuń
  17. Nakarmiłam Liska. Serce się kraje, jak się patrzy na takie niechciane psy...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie stosuję olejków. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No conocía este producto.Veo que tiene múltiples propiedades.Tomo nota.Gracias siempre por tus sabios consejos.Un abrazo.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja również pomagam z Tablicą karmić pieski :)).
    Olejku niestety nie używałam ;/.


    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajna akcja.
    Pozdrawiam. Mania, mania1269.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten link do piesków i całej akcji mi nie działa :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)