środa, 12 grudnia 2012

Przedświąteczne przymiarki






      Największą frajdę przy świątecznych wypiekach zawsze mają dzieci. Dzisiaj była przymiarka do świątecznych wypieków małych ciasteczek.  Miało być przyjęcie dla lalek, jednak w trakcie przygotowań i degustacji wszystko zostało zjedzone:) Nic nie szkodzi - to tylko wstęp do dalszych świątecznych ciasteczek.


Składniki:

  • szklanka mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 kostki masła
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka przyprawy korzennej



Małe rączki w akcji (chyba jednak najbardziej małe serduszko...)
Wszystko zagniatamy


Może jednak pomoże nam robot?


Kula ciasta wędruje na pół godziny do lodówki




Smarujemy blaszkę



Sypiemy mąką





Może jakiś esflores, aby było ciekawiej?




Foremki już czekają, a wałkowanie jest takie przyjemne...





Teraz na 10 min. do piekarnika




 Już są! Już są! To tylko pierwsza partia...




Są tak pyszne, że nawet nie udekorujemy - nic straconego, dekoracja będzie następnym razem




 Za chwilę zaproszę moje lale....



Nic nie szkodzi - to tylko plama




Wszystko zjedzone, wypite, było wspaniale. 
Szykujemy się do następnych wypieków. Te już będą świątecznie ozdobione!






37 komentarzy:

  1. te filzaneczki .. jak slodko;)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam pieczenie świątecznych ciasteczek

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciasteczka faktycznie wygladaja pysznie :) Kiedy ja bylam mala moja mama nie miala czasu, w kuchni robila wszystko jak najszybciej, wiec nie bylo przy tym zabawy. Za to z moim 12 lat mlodszym bratem nadrobila wszystko :) Do dzisiaj sam z siebie asystuje jej przy swiatecznym gotowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też bywa, czas poświęcony dzieciom nigdy nie jest stracony, czasem nadrabiamy w inny sposób :)

      Usuń
  4. uwielbiam tę kolędę/piosenkę świąteczną :) no i cudowna zastawa dla lalek! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mhmm wyglądają pysznie :) W tym roku po raz pierwszy zamierzam zrobić takie ciasteczka. :) U mnie niestety mama nie miała czasu na wspólne gotowanie. :(

    Dziękuję za komentarz i również dodaję do obserwowanych! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to Ty będziesz robiła, cudnie, pozdrawiam :)

      Usuń
  6. jaki fajny komplecik do kawy :)
    a ciasteczka na pyszniutkie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietny blog :) będę tu wpadał częściej :)

    Zapraszam do mnie:
    www.lastmorning.blogspot.com

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  8. Małe rączki a takie pomocne...też zrobie takie ciasteczka....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Really delicious.
    Thank you so much for following my blog.
    I am now following yours.
    XXXXXXXXXXXXXXXX

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam takie ciasteczka! tylko dlaczego zawsze tak szybko się kończą? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamiętam jak z mamą tez kiedyś tak robiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. oooooooooo jakie urocze
    Buziaki...obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  13. jakbym swoje dzieciaki widziała jak zaczynam cos szykowac w kuchni:) rewelacyjne zdjecia:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak się w tym wieku nauczy, to później będzie mistrzem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. jakie cudne te filizaneczki:)))))))))))) urocze zdjecia:)))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale cudny zestaw do herbaty dla małej gospodyni :) Marzyłam o takim w dzieciństwie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a ja miałam bardzo podobny jak byłam mała.

      Usuń
  17. AWWW these are soo cute!

    WWW.ROXTHEFOX.COM

    OdpowiedzUsuń
  18. Filiżaneczki są słodkie!!! :) A ciasteczka wyglądają pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nasza sobotnie pierniki też już zjedzone, trzeba piec następne, filiżaneczki cudne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Te małe łapki ciężko pracujące nad ciachami :) Boskie :))))
    Ściskam i będę tu na pewno częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jaka słodka ta zastawa dla lalek :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam nadzieję, że będę miała syna i nie będzie wymagał ode mnie ciasteczek, bo jestem w tym naprawdę kiepska...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci zawsze mają frajdę przy gotowaniu...Moi synowie piekli ze mną ciasteczka i gotowali... Wychowujemy i uczymy ich przecież nie dla siebie tylko dla innej kobiety. Jesteś pewnie jeszcze bardzo młoda i nie wiesz jaka siła w Tobie drzemie, ciasteczkowa pewnie też :) Ale nic na siłę.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)