poniedziałek, 12 stycznia 2015

Karp po azjatycku - Asiatic carp



***





Tak naprawdę to nie wiem jak powinnam nazwać to danie? Jeśli Wam przyjdzie do głowy jakiś pomysł to chętnie skorzystam z Waszej rady.
Uwielbiam karpia, jednak jego ostre ości w najwykwintniejszej potrawie spisują danie na minus. Właśnie dlatego najbardziej lubię karpia smażonego albo takie dania gdzie już nie ma ości.
W mojej kuchennej szufladzie nagromadziło się trochę papieru ryżowego, a w zamrażalce jest jeszcze kilka porcji karpia, który czeka na inspirujące pomysły.
Jestem bardzo ostrożna przy nazywaniu dań kuchni wschodniej czy orientalnej, bowiem uważam, że ci kucharze to specjalna szkoła i to co ja robię to tylko namiastka ich kulinarnego kunsztu.

***

Danie z karpia jest bardzo dietetyczne  i proste, jednak najwięcej zachodu i czasu pochłania obranie ugotowanego karpia. Za to potem możecie delektować się całym bukietem smaków i aromatów.
Jeśli więc macie papier ryżowy, karpia lub inną białą rybę zróbcie sobie namiastkę azjatyckiego dania.



Karp po azjatycku

Składniki
  • 2 dzwonki karpia (około 1/2 z jednego płata średniej wielkości ryby)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczki soli
  • mała gałązka rozmarynu
  • około 2/3 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki wody
  • 1/2 cukinii
  • 1 marchew
  • 2 łyżki posiekanej pietruszki
  • 1 gałązka mięty
  • sok z 1/2 limonki
  • sól i pieprz
  • 8-10 papierów ryżowych

Jak zrobić rollsy z karpia?

- do mleka i wody dodaj czosnek, rozmaryn i sól, włóż karpia i pozostaw na minimum 30 min.
- przełóż karpia do garnka razem z zalewą i gotuj na wolnym ogniu 15 min.
- wyjmij karpia i kiedy lekko przestygnie obierz z ości
- pokrój cukinię i obraną marchewkę w cienkie słupki (2-3 cm), dodaj pozostałe składniki i wymieszaj
- rozgrzej tłuszcz i przesmaż warzywa przez  3-4 min. zdejmij z ognia, dodaj obrane mięso z karpia, wymieszaj 
- dopraw solą i pieprzem
- na talerz wlej gorącą wodę, zmocz papier ryżowy aż będzie miękki, przełóż na drugi talerz
- nałóż na papier ryżowy sporą łyżkę farszu, zwiń brzegi do środka (jak na krokiety) i zroluj
- polej sosem lub maczaj w sosie


Sos:
  • sok i skórka z 1/2 limonki
  • łyżka octu ryżowego
  • łyżeczka oleju sezamowego
  • łyżeczka miodu
  • 100 ml soku z pomarańczy
  • łyżeczka czarnego sezamu
  • łyżka sosu sojowego
  • 2 cm papryczki chili
  • mały ząbek czosnku
  • szczypta soli himalajskiej

Jak zrobić sos?

- otrzyj skórkę z limonki, wyciśnij sok
- posiekaj drobno papryczkę i czosnek, dodaj pozostałe składniki
- dobrze wszystko wymieszaj


Moja rada:

- jeśli nie chcesz aby sos był bardzo ostry nie dodawaj ziaren z papryczki chili
- jeśli nie lubisz karpia użyj innej białej ryby

































Lubicie rollsy? Mogą też być z samymi warzywami lub z łososiem wędzonym.


17 komentarzy:

  1. Wspaniale wygląda i na pewno tak smakuje. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie jadłam nic azjatyckiego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa propozycja, ja bym to nazwała sajgonki z karpia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sajgonki są smażone w głębokim oleju, ale jest papier ryżowy:)

      Usuń
  4. I jak apetycznie podane

    Ps. Grilowany ananas - z imbirem, mistrzostwo świata !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, ale świetnie radzisz sobie w kuchni! Jestem pod wielkim wrażeniem. Sama za karpiem nie przepadam, ale na Twoje danie bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  6. pycha, danie w moim stylu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe wykorzystanie naszej rybki: Całość: mega apetyczna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł i nazwa idealna:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę zabawy z tym jest z tego co widzę, ale może być dobre. Wygląda jak nieco większe sajgonki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Karpia nie jadam, ale danie prezentuje się bardzo ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest pięknie podany i wygląda przepysznie!
    uściski słoneczne kochana

    OdpowiedzUsuń
  12. Mistrzyni kuchni z Ciebie Ava...pozdrawima...

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Twoje dania,pychota:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy jeszcze nie jadłam w takiej postaci. Chętnie bym spróbowała. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)