czwartek, 2 kwietnia 2015

Święcelnik - Silesian original dish








Wielkanoc bez święcelnika - to nie może być! Pisałam już o tradycji z nim związanej: http://mystylemyeveryday.blogspot.com/2013/03/swiecelnik.html. Również trochę poeksperymentowałam, bowiem robiłam go z pełnoziarnistej mąki: http://mystylemyeveryday.blogspot.com/2014/04/swiecelnik-z-penoziarnistej-maki-z.html

Jest dobry, ale to nie jest to. Tradycja to tradycja, ma być pszenna mąka i już.
W tym roku zamiast masła dodałam oliwę i muszę stwierdzić, że ciasto prawie wcale się nie różni od oryginalnego przepisu i mogę je poleć jako przepis na śląski święcelnik.



Święcelnik z oliwą:

Składniki na ciasto (na jedną dużą formę keksową)
  • 500 g mąki pszennej
  • szklanka mleka
  • 1 żółtko
  • 1 jajko
  • łyżka cukru
  • łyżeczka soli (dałam himalajską)
  • 40 g drożdży Babuni
  • 2 - 3 łyżki oliwy
Składniki na farsz:
  • około 300 g szynki
  • 2 kawałki wędzonej lub surowej kiełbasy
  • może być chudy boczek lub biała kiełbasa (ja nie daję bo u mnie nie lubią)

Jak zrobić ciasto?

- do letniego mleka dodaj drożdże i cukier, wymieszaj
- dodaj do mleka jajka, wymieszaj
- do mąki dodaj sól i wyrabiając ciasto dodawaj rozczyn z drożdżami
- dodaj oliwę i wyrabiaj aż ciasto będzie elastyczne
- pozostaw ciasto do wyrośnięcia na 30 min. - 40 min.
- posyp stolnicę mąką i delikatnie rozwałkuj ciasto
- ułóż na brzegu wędlinę i zawiń do środka
- ponownie wzdłuż ułóż wędlinę i zroluj, wykonaj czynność przynajmniej jeszcze raz
- ułóż ciasto w wysmarowanej i wysypanej bułką tartą formie
- posmaruj rozmąconym z mlekiem jajkiem i pozostaw do wyrośnięcia na 30 - 40 min.
- włóż ciasto do nagrzanego do 190 stopni piekarnika na 40 - 50 min.
- kiedy wystygnie krój jak chleb
- podawaj z chrzanem, żurawiną lub innymi wielkanocnymi sosami





























Jakie są u was regionalne potrawy?


14 komentarzy:

  1. Niby mam slaskie korzenie, a pierwsze widze i slysze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o święcelniku, może dlatego że ja kujawianka :) Kurcze, chyba go zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow jaki ciekawy pomysł! Nigdy czegoś takiego nie widziałam ani nie jadłam. Wygląda wspaniale, super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, u mnie to tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie.

      Usuń
  4. wygląda mega ciekawie, pewnie mojemu mężowi bardzo by smakował :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda kontrowersyjnie, ale z pewnością jest smaczne;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie to coś nowego. Nie widziałam i nie jadłam. Ale chętnie bym spróbowała :) Imponująco wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie równiez to nowość...
    Bardzo pięknie i smacznie to wygląda.
    ściskam i pozdrawiam przedświątecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie słyszałam o takowym!

    OdpowiedzUsuń
  9. swient pomysl :) Życzę Tobie Wesołych Świąt i wspaniałych chwil spędzonych w gronie najbliższych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie jadłam takiego cuda :)
    Pozdrawiam,
    fit-healthylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. wow this Looks so delicous,
    definetly have to try this recipe aus :D

    with love your AMELY ROSE

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)