poniedziałek, 18 stycznia 2016

Moje perełki kosmetyczne - Pearls Beauty








W Nowym Roku złożyłam wiele życzeń i odebrałam równie wiele pięknych i budujących słów. Od jednaj z koleżanek, którą zresztą bardzo lubię, pośród wielu serdeczności usłyszałam na koniec ze śmiechem dodane: i żebyś wreszcie zaczęła się starzeć i choć trochę zaczęła wyglądać na swój wiek czyli tak ja my...

Uważam, że nie wyglądam jakoś szczególnie i nie robię równie nic szczególnego aby zatrzymać młodość za wszelką ceną. Jeśli czytacie moje posty to wiecie, że jestem aktywna fizycznie i każdego dnia ćwiczę albo w plenerze albo w domu. Zwracam uwagę (ale nie fanatycznie na to co jem). Lubię nowinki żywieniowe ale bazą jest tradycyjne jedzenie i jak najmniej przetworzone. Nie przepadam za mięsem ale nie jestem wegetarianką. Ogólnie jem raczej mało choć lubię gotować - trochę z konieczności, trochę z ciekawości, eksperymentowania, wypróbowania nowego, estetyki i czasem tworzenia kulinarnych obrazów i smaków. Kocham toskańską kuchnię i jej najprstsze dania.


Jeśli chodzi o wygląd to nie uważam abym była ładna jednak zawsze muszę być zadbana i w tej materii postawiłam na regularność. Nie używam jednak drogich kosmetyków, choć muszę przyznać, że z ciekawości czasem po nie sięgam. Uważam jednak, że to nie ma zasadniczego wpływu na wygląd. Jest to podyktowane raczej kobiecą chęcią zakosztowania odrobiny luksusu - ot kobieca natura.


Kiedy otwieram moje ulubione magazyny zwłaszcza "Twój Styl" i "Elle" zastanawiam się coraz częściej co ja tutaj robię. Ceny ubrań, kosmetyków czy też proponowanych zabiegów przyprawiają o zawrót głowy... Nie kręcą mnie botoksy, zabiegi chirurgiczne ale za to mam zaufanie do dobrych laserów i zabiegów ujędrniających, które potrafią zdziałać cuda na skórze. Widać to u niektórych celebrytek, które potrafią rozsądnie obchodzić się ze swoim wiekiem i inwestują w dobre zabiegi.


Cóż, celebrytką nie jestem. Zarabiam jak zarabiam, a priorytetem są inne wydatki niż inwestowanie w medycynę estetyczną. To co stosuję od kilku lat przynosi całkiem dobre rezultaty i tym się z wami dzielę czekając również na wasze perełki kosmetyczne.






Parę lat temu zainwestowałam w roller. Wtedy był to dość spory wydatek bowiem nie były one jeszcze tak powszechne, a ja kupiłam go z dobrej firmy. Robię nim masaż raz w tygodniu lub co dwa tygodnie (czasem zapominam).
To była bardzo trafiona inwestycja. Za to peeling robię najczęściej w wannie co 2-3 dni.




W pielęgnacji postawiłam na skoncentrowany kwas hialuronowy. Najczęściej kupuję w drogeriach i często korzystam z promocji. Wklepuję go w skórę wieczorem, po oczyszczeniu i najczęściej tak samo robię rano. Wystarczy 1-2 krople. Vichy kupiłam z ciekawości, taki sobie kosmetyk.





Bardzo dobry kosmetyk, polecam. Używam go rano pod makijaż.





Ten krem dostałam w prezencie  w kampanii Restylanne (http://mystylemyeveryday.blogspot.com/2015/11/restylane-kampania-z-konkursem-i-sharon.html), uważam że jest rewelacyjny do stosowania pod makijaż.




Nigdy nie miałam nic z Yoskine ale skusiłam się przed świętami. Muszę dodać, że bez serum nie wyobrażam sobie pielęgnacji skóry. Działa silniej niż kremy i bardzo służy mojej cerze.




Sprawdzonym kosmetykiem jest woda termalna, której najczęściej używam po umyciu twarzy, potem lekko osuszam skórę




A teraz uwaga! Moja rewelacja! Mogę mieć krem za parę złotych ale zawsze wieczorem dodaję do niego albo parę kropli olejku Bio-Oil albo odrobinę oleju kokosowego. Świetnie nawilżają i regenerują skórę.







A to moi milusińscy. Jesteśmy ze sobą od lat, kochamy się z wzajemnością i nie zamierzamy się rozstawać.







Jakie są wasze sposoby na pielęgnację i jakie macie kosmetyczne perełki. A może sprawdzone zabiegi kosmetyczne, które nie dryluja portfela :)





29 komentarzy:

  1. Ja mam olej kokosowy, ale niestety jest dla mnie za tłusty. Za to z kwasem hialuronowym mam serum z Soraya i jest świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina, bo ty jesteś młoda dziewczyną więc skóra potrzebuję innej pielęgnacji. Polecam dla Twojej mamy. Nadmieniam, że Sorayę bardzo lubię.

      Usuń
    2. To samo miałam napisać! (tzn. to samo, co Ava :-))

      Usuń
  2. Rzeczywiście wyglądasz świetnie, widać, że te kosmetyki Ci służą. Ja tylko co również wstawiłam post na ten temat, zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz dar od Boga (urodę), któremu trochę pomagasz. Wyglądasz bardzo ładnie. Twoje posty motywują do działania. A mam u siebie duuuuuużo do zrobienia. Dzisiaj robię sałatkę z awokado - napiszę jak smakowała. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Za każdym razem widzę piękną, zadbaną kobietę. Twoje piękno to także Twoje wnętrze. :)
    Ja też nie wydaje kokosów na kosmetyki, chociaż mam, stosuję i staram się dbać o siebie. Pieniądze wolę wydać na podróże. :)
    Mam podobne kosmetyki, to znaczy o podobnym działaniu. :)
    Uwielbiam balsam z oliwkami, przywożę sobie z Grecji. :) Taka moja pamiątka pachnąca z wakacji.
    Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyglądasz, nie musisz zatrzymywać młodości na siłę, bo po prostu młodo wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastycznie wyglądasz, masz wspaniałą urodę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wcale się nie dziwię, że koleżanki Ci zazdroszczą ładnego wyglądu :))
    Muszę zainteresować się tym kwasem hialuronowym, chociaż ostatnio moja cera jest bardzo wrażliwa i muszę uważać, co jej aplikuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za ten post wiele się z niego dowiedziałam:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za ten post wiele się z niego dowiedziałam:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiele dobrego słyszałam o oleju kokosowym muszę koniecznie wypróbować.
    Moje perełki, no cóż nie ma ich zbyt wiele a to dlatego, że wiele produktów po mimo obietnic ze strony producenta zawodzi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wpis! :-)

    Też "nie jestem już nastolatką", a "botoksy i inne cuda" to nie moja bajka i też poszukuję kosmetyków, które pozwolą mi jak najdłużej cieszyć się tym, co mam. :-) Do roller jednakże ciągle się nie mogę przełamać. Przeraża mnie on!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie ma nic a nic do przerażania, kosmetyki wnikają głębiej i dają lepszy efekt, poza tym to nie boli :)

      Usuń
  12. ja mam nadzieje ,ze też nie wygladam na swoj wiek, bo mam kłopoty z regularnością :)
    malo kremow wogole stosuje :)
    myje często żelem pod prysznic :) i ....nic wiecej nie robie
    poza regularnym sportem i w miare zdrowym odżywianiem

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi niestety bardzo brakuje systematyczności i moje ciało bardzo na tym cierpi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oleje są bardzo ważne w pielęgnacji i też dodaję je do kremów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Stosuję serum z wit C, i na niedoskonałości cery Bielendy i kremy z tychże serii. Kwas hialuronowy czasami sobie nakładam. Masażer posiadam ale często o nim zapominam, ale podsunęłaś mi doskonały pomysł z mieszaniem olejków z kremami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Aż trudno uwierzyć że taki efekt osiągnęłaś bez medycyny estetycznej:-) Masz świetne geny to po pierwsze a po drugie to rewelacyjnie dobrane kosmetyki. Swietny wpis. Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny post:)
    pozdrawiam najserdeczniej

    OdpowiedzUsuń
  18. Widziałam ten roller u kogoś na blogu, pomyślałam, że to może być niebezpieczne, jakaś infekcja może się przyplątać,przecież nakłuwamy skórę, ale skoro tak długo używasz... I nie boli? Bo bólu raczej nie chcę znosić dla urody. Też stawiam na kwas hialuronowy. Na gwiadkę dostałam od dzieci serum z olejem arganowym i wit. C,też dobre. Żal mi pieniędzy na drogie kosmetyki, skoro ten sam efekt mogę osiagnąć za mniejszą cenę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masaż nic a nic nie boli a kosmetyki głębiej wnikają w skórę, to taki rodzaj domowej mezoterapii (nie chodzę do kosmetyczki), do dezynfekcji kupiłam płyn w aptece, buziaki :)

      Usuń
  19. ale Ci zazdroszczę tych meteorytów
    może w końcu zamiast ciuszka zainwestuje w nie :P

    _____________________
    blog.justynapolska.com
    Fashion & Makeup

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo wydajne i to takie muśnięcie przed wyjściem, cudownie pachną, to Guerlain Meteorites, ale w polskich sklepach też już są inne wersje.

      Usuń
  20. Mam nadzieję, że nigdy nie uciekać się do agresywnych zabiegów lub operacji. Ty, teraz wyglądasz naprawdę piękne, zdrowe i inteligentne. Kosmetyki, masażu i styl życia dobrze i wiem, starsze, w dobrym stylu i elegancji jest bardzo ważne. Ava Moja droga, jesteś bardzo ładna, nie zmieniają swój styl.

    OdpowiedzUsuń
  21. nie wiem jak zarabiasz i szczerze mówiąc nie za bardzo mnie to interesuje, nie zaglądam ludziom w portfel ;) ale wiem jedno - Twoja koleżanka dobrze CI powiedziała - już Ci kiedyś nawet pisałam że piękna kobietka z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chirurgia i botoks nie dla mnie. Mam ulubione kremy ale często zmieniam, nie są też najdroższe. dobry pomysł z dodawaniem olejku do kremu na wieczór, muszę wypróbować :)
    Jesteś śliczną kobietą, zadbaną. Na upływ czasu nic nie poradzimy ale zawsze można spowolnić ten proces:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakie zdrowe podejście, sama wiem, że wraz z upływem czasu właśnie zadbanie wpływa na postrzeganie atrakcyjności, bo jeśli babeczka się zapuści, to najpiękniejsze rysy zginą.
    Wiosną skusze się na coś z yoskine. Teraz się maltretuję Atre Derm (apteczny retinol), dlatego tez nie używam rollera, który sobie leży w szafce. Olej kokosowy dla mnie za ciężki, ale jojoba, malinowy porzeczkowy to sprzymierzeńcy, zwłaszcza w likwidowaniu poretinolowego podrażnienia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)