Makowiec to charakterystyczne ciasto dla Świąt Bożego Narodzenia. Postanowiłam je upiec trochę inaczej i wcale to nie jest trudne.
Świąteczna makowa gwiazda
Składniki na ciasto:
2 szklanki mąki
3.4 szklanki mleka
25 g drożdży
100 g roztopionego masła
2 żółtka
3 łyżki cukru
szczypta soli
łyżka rumu
Jak zrobić ciasto?
- wymieszaj drożdże z mlekiem i cukrem, dodaj do mąki i wyrabiaj ciasto
- po 2-3 minutach dodaj pozostałe składniki i wyrabiaj aż ciasto będzie elastyczne i będzie odchodziło od naczynia
- pozostaw ciasto do wyrośnięcia około 20 - 30 min.
- zrób z ciasta koło i środek przekrój na osiem części, dookoła nałóż mak zostawiając 2 cm od brzegu koła
- trójkąty ze środka koła przeciągnij na zewnątrz i podwiń pod ciasto, lekko powijając brzegi
- posmaruj ciasto rozmąconym żółtkiem a mak dodatkowo posyp płatkami migdałów
- pozostaw do wyrośnięcia na 15 min.
- piecz w nagrzanym do 190 stopni piekarniku 60 min.
Składniki
masy makowej:
250 g zmielonego
maku (zawsze mielę w zaprzyjaźnionej piekarni – trzy razy)
400 ml mleka
2 łyżki
miodu
2 łyżki
cukru
łyżka masła
białko z 2
jajek
bakalie: 150
g suszonych śliwek, 2 łyżki orzechów, łyżka skórki z pomarańczy, 100 g płatków
migdałów
- dodaj mak
i gotuj na wolnym ogniu kilka minut, ciągle mieszając,
- dodaj
masło i bakalie, i pozostaw masę do wystygnięcia
- do letniej
masy dodaj ubite białko i nałóż mak na ciasto drożdżowe Moja rada: - bakalie możesz dodać takie jak lubisz - jeśli ciasto jest za rzadkie dodaj więcej mąki - ja smaruję ciasto pędzlem moczonym w jogurcie - jeśli masz naprawdę mało czasu, możesz użyć gotową masę makową z puszki, dodaj jednak do niej ubite białka i trochę swoich bakalii
Święta w Polsce zawsze się celebruje. Wprawdzie są różnice pomiędzy poszczególnymi regionami, ale mimo to wiele jest wspólnego. Ja jestem strażniczką tradycji i mam nadzieję, że będą również moje dzieci. Mogą się zmieniać potrawy, ich dodatki, jednak ten jedyny raz w roku, na Wigilię muszą być tradycyjne potrawy, a nowości mogą być przez cały rok.
Jedną z takich potraw jest wigilijny, smażony karp. Nie będę pisała o patroszeniu, czyszczeniu krojeniu, bo nigdy w życiu tego nie robiłam. Świątecznym karpiem zawsze u nas zajmowali się mężczyźni - aż do pokrojenia - i teraz robi to od lat mój mąż.
Karp jest pyszny, gdyby tylko nie te ości. Trzeba też karpia odpowiednio sprawić i upiec.
Smażony wigilijny karp
Składniki:
pokrojony karp lub karpie
mleko, zsiadłe mleko lub jogurt
sól i pieprz
ząbek czosnku
cebula
bułka tarta
cytryna
Jak to zrobić?
- nie podaję dokładnie proporcji bo to zależy od ilości ryby
- przygotuj marynatę w proporcjach 1:1 z mleka i mleka zsiadłego (można dodać jogurt), dodaj pokrojoną w piórka cebulę i pokrojony czosnek, dodaj pieprz i odrobinę soli
- do marynaty włóż oczyszczonego i pokrojonego karpia na całą noc i wszystko umieść w lodówce
- na drugi dzień wyjmij karpia, osusz go papierowym ręcznikiem, obtocz w bułce tartej i smaż na rozgrzanej patelni dodając w proporcjach 1:1 olej i sklarowane masło
- po upieczeniu połóż karpia na papierowym ręczniku
- w wigilię zawsze podaję go z gotowaną kiszoną kapustą z grzybami i fasolą oraz ziemniakami
Moja rada:
- możesz karpia włożyć do marynaty bez cebuli i czosnku
- u mnie nigdy się nie panierowało karpia w grubej panierce, tylko lekko się go opruszało bułką tartą
- karpia smaży się raczej na mniejszym ogniu, tak aby w środku nie był surowy
- nigdy też nie kroiło się karpia w dzwonka tylko w płaty, a potem w mniejsze części
- do karpia podaj pokrojoną cytrynę do skropienia mięsa
Potrafią być czułe, delikatne, rozkoszne, ale mogą także krzywdzić, nieść
zniszczenie i zło…
Uwielbiam
cytat R.M. Rilk'ego:
„Ręka,
która wprawia w ruch kołyskę, porusza światem”, ileż w tym prawdy.
Mówi się, że na rękach,
a właściwie na dłoniach kobiety wypisana jest metryka. Dużo w tym prawdy, bo
nawet patrząc na gwiazdy, które wygładziły i podciągnęły sobie to i owo, widać,
że ich ręce zdradzają upływ czasu.
Nie uciekniemy przed
czasem, jednak zawsze można sobie pomóc. Wszystko jest kwestią wyrobienia
pewnych nawyków.
O ręce tak jak i o
twarz trzeba dbać regularnie. Dobry krem do rąk to podstawa. Zaprzyjaźnij się z
kremem do rąk, który wcieraj często, a szczególnie po każdym myciu rąk. Ja trzymam krem do rąk prawie wszędzie, w
łazience, kuchni, sypialni i oczywiście w torebce. Tam gdzie możesz używaj
gumowych rękawic
Manicure rąk to wymóg i obowiązek. Nie
musisz mieć długich szponów, które na szczęście odeszły do lamusa, ale ładnie
przycięte paznokcie zawsze. Dłonie też lepiej wyglądają, kiedy paznokcie
pokryte są lakierem. Uwielbiam jasne, pastelowe barwy i oczywiście french
manicure. Pasuje prawie do wszystkiego i zawsze wygląda estetycznie i
elegancko.
Najczęściej manicure
robię sama, jednak od czasu do czasu powierzam ręce profesjonalistom,
szczególnie przed wielkim wyjściem.
Nie jestem zwolenniczką
sztucznych tipsów. Pamiętam jak dość dawno temu miałam ważne wystąpienie. Nie
było jeszcze wtedy żadnych żelowych paznokci i innych tego typu zdobyczy
kosmetologii. Kupiłam sobie doklejane paznokcie, które pomalowałam jasnym
lakierem w odcieniu oliwki. Był to najnowszy trend, a dodatkowo jeszcze barwa
komponowała się z moją nową kreacją. Pierwszy tips już mi odpadł w samochodzie.
Zanim dojechałam na miejsce odpadły kolejne dwa. Na szczęście miałam w
samochodzie zmywacz i bardzo jasny lakier, który uratował całą sytuację.
Wyleczyłam się z tipsów i przedłużania paznokci.
Muszę również przyznać,
że wręcz obsesyjnie myję ręce, a krótkie paznokcie łatwiej utrzymać w czystości. Lubię gotować, czemu wcale nie pomagają długie paznokcie. Dziwię się, że w
niektórych renomowanych programach kulinarnych prezenterki mają pomalowane ciemnym
lakierem paznokcie, na rękach pierścionki i takimi dłoniami mieszają potrawę. W
mojej kuchni większość rzeczy i tak robi robot, do mieszania zawsze zdejmuję
pierścionki, a jeśli mam pomalowane paznokcie to zakładam cienkie
rękawiczki chirurgiczne.
Myj - wręcz obsesyjnie myj ręce!
Czy zdarzyło ci się być
w publicznej toalecie, gdzie po wyjściu z kabiny kobieta staje przed lustrem,
poprawia makijaż, wyciąga puder lub szminkę z torebki, poprawia włosy i
wychodzi. Na szczęście jest to widok dość rzadki, ale parę razy zdarzyło mi się
zaobserwować taką sytuację. Dlatego właśnie jak wychodzę z publicznej toalety
zawsze dotykam klamkę przez chusteczkę higieniczną. To nie jakaś obsesja, ale
klamki zwłaszcza w toaletach to siedlisko bakterii.
Wszyscy w moim domu
mają wyrobiony nawyk przy wchodzeniu do domu, że pierwsze kroki kierują do
łazienki i myją ręce.
Zafunduj
dłoniom peeling i maskę
Na ręce świetnie
działają peelingi, szczególnie kawowy, do którego warto dodać kilka kropli
olejku i pozostawić na dłużej. Jest to świetna maska regenerująca skórę rąk.
Potem zawsze należy nałożyć tłusty krem do rąk, a jeszcze lepiej założyć
bawełniane rękawice z odżywką. Dobrze jest też do kremu dodać kilka kropli
oliwki.
Na ręce patrzę
kompleksowo, czyli nie tylko dłonie, ale cała ręka aż do ramienia. Z wiekiem
najczęściej występuje problem tzw. motylków,
więc trzeba ćwiczyć. Kiedy jesteśmy młodymi mamami to dźwigamy dzieci,
wózki, nosidełka, zwijamy i prasujemy sterty bielizny i innych rzeczy… Nasze
ręce naprawdę przenoszą ciężary i mocują się prawie jak na zawodowym ringu.
Przed czterdziestką jednak trzeba rekom pomóc ćwiczeniami. Dłużej będziemy mogły
cieszyć się bardzo krótkimi rękawkami i odkrytymi ramionami.
Kup sobie też ostrą
gąbkę i codziennie okrężnymi ruchami masuj ramiona. Skóra będzie nie tylko
gładka, ale także długo pozostanie jędrna.
Jeszcze jedna ważna
rzecz. Tyle mówi się o depilacji nóg, a prawi wcale o depilacji rąk. Kobiety
mają także często problem w tym miejscu. Widziałam zadbane kobiety, pięknie
ubrane, a ręce, zwłaszcza część przedramienia była bardzo owłosiona. Wręcz nie
chciało mi się wierzyć, że kobieta może mieć takie włosy na rękach. Jednak jak
widać wszystko jest możliwe.
Preparatów do depilacji
jest całe mnóstwo, plus oczywiście depilacja mechaniczna. To ty wybierasz co dla
ciebie jest najlepsze!
Dobrym wybielaczem do
rąk jest najzwyklejsza cytryna. Oprócz tego pięknie czyści i wybiela paznokcie.
Jeśli natomiast do soku z cytryny dodasz olejek rycynowy to dodatkowo wzmocnisz
paznokcie.
Rękawiczki
to atrybut
Tak, rękawiczki to
atrybut eleganckiej kobiety. Nie tylko chronią przed zimnem, ale doskonale
uzupełniają strój i dodają wiele uroku. Gdyby ich tak jeszcze nie gubić!!!.
Kiedy pomyślę ile par rękawiczek zgubiłam… i to najczęściej w ten sam sposób. Najczęściej
kiedy jadę z mężem samochodem. Parkujemy, on otwiera mi drzwi, ja wysiadam i
idziemy… a rękawiczki z moich kolan lądują przed samochodem, czego najczęściej
nikt z nas nie zauważa. Teraz już się wyczuliłam i najczęściej nie popełniam
tego błędu, ale kiedyś… poszło kilka ładnych par…
Uwielbiam długie
rękawiczki, mam nawet jedną parę czarnych, skórzanych, które po zmarszczeniu
pasują do długich rękawów. Coś jednak w tej „Gildzie” było. Jako nastolatka
byłam zafascynowana tą sceną i miałam ją wyćwiczoną do perfekcji :)
Choć piszę tu o
kobietach nie mogę przy tym temacie pominąć mężczyzn. Ręce u mężczyzn to jest
zawsze to, na co zwracam uwagę. Muszą być czyste z przyciętymi paznokciami. Brudne ręce dyskwalifikują, przynajmniej u
mnie, każdego mężczyznę, no chyba, że naprawiał samochód lub zmieniał mi koło…
Patrząc na dłonie
mężczyzny mogę bardzo wiele o nim powiedzieć - właściwie "mam go na dłoni". Nie chwaląc się stałam się
prawdziwą specjalistką w tym temacie – lata obserwacji zrobiły swoje.
Wiem, że mężczyźni
coraz bardziej o siebie dbają, ja jednak nie lubię przesadnego manicuru z
wypolerowanymi paznokciami i nie daj Boże pociągniętymi lakierem, o nie...
Ważne jest też podanie
dłoni. Nie znoszę dłoni „baletniczki” u faceta. Jeśli ściska dłoń jak „mdlejąca
królewna”, to po cichu dostaję furii i w życiu bym z kimś takim nie chciała współpracować.
Mężczyzna to facet, na którego ramieniu mamy się wesprzeć, a feministki niech
wspierają się na klamce lub ścianie.
Mam nadzieję, że nikogo
nie uraziłam :)
.
Moje
sprawdzone sposoby:
- krem do rąk Avene
- maska/peeling z kawy z dodatkiem olejku Bio-oil
- bawełniane rękawiczki
z odżywką na noc, raz w tygodniu
- wcieranie w ręce cytryny
/nigdy po wyciśnięciu jej nie wyrzucam tylko przecieram ręce/, doskonale
zapobiega przebarwieniom
Trochę mąki drożdży a ile możliwości. Można zrobić kanapki, zjeść z oliwą lub jogurtem. Tym razem focaccia z kaparami i oregano. Jako dodatek wystarczy sam jogurt, a trochę węglowodanów na poprawę humoru też się przyda.
Focaccia z kaparami i oregano
Składniki:
2 szklanki mąki /500 g/
szklanka letniej wody
50 g świeżych drożdży /1/2 kostki drożdży Babuni/
łyżeczka cukru
łyżeczka soli
3 łyżki oliwy
5-6 gałązek oregano
3-4 łyżki marynowanych kaparów
gruba sól morska i oliwa na górę
Jak to zrobić?
- rozpuść drożdże i cukier w letniej wodzie, dodaj do mąki z solą i wyrabiaj ciasto
- po 10 min. dodaj oliwę, posiekane oregano, 3 łyżki kaparów i wyrabiaj do uzyskania elastycznej masy, która się nie klei
- pozostaw ciasto do wyrośnięcia, około 15 min., następnie wyłóż go na posmarowaną i posypana mąką blachę
- ciasta nie trzeba wałkować tylko uformować ręką, na górę ciasta poukładaj kapary, polej oliwą i posyp grupą solą morską
- pozostaw do wyrośnięcia na 10 min.
- włóż do nagrzanego do 190 stopni piekarnika i piecz około 20 - 25 min
Focaccia wyśmienicie smakuje z jogurtem posypanym oregano
Odkąd sięgam pamięcią na Boże Narodzenie zawsze w moim domu robiło się ciasteczka. Chrupiące i ozdobione delikatnymi wzorami. Ciasteczka to była największa frajda dla dzieci. Właśnie te najprostsze, wycinane z foremek a potem ozdabiane.
To najprostszy przepis na wycinane ciasteczek foremkami. Nie mogą się nie udać, tak samo jak i lukier. Warto dać dzieciom trochę radości. Zapamiętają do końca życia dom pachnący wanilią, cynamonem, śmiech, ukradkowe skubanie ciastek i oblizywanie lukru.
Świąteczne ciasteczka dla początkujących
Składniki:
400 g mąki
200 g cukru
200 g masła
1 jajko i jedno żółtko
1/2 laski wanilii lub 1 cukier waniliowy
szczypta soli
Podziel ciasto na dwie części to do drugiej dodaj:
1 łyżeczkę cynamonu
1 łyżeczkę mielonego imbiru
1 łyżeczkę przyprawy do piernika
Składniki na lukier:
1 białko
sok z jednej limonki lub cytryny
250 g cukru pudru
barwniki w proszku lub w płynie
Jak to zrobić?
- zagnieć wszystkie składniki, tak aby powstała elastyczna masa
- podziel masę na 2 części i do drugiej dodaj cynamon, imbir i przyprawę z piernika, wszystko dobrze wyrób
- owiń obie kule ciasta w folię i włóż przynajmniej na 30 min. do lodówki
- wyciągnij ciasto, odczekaj 10 - 15 min aż zrobi się elastyczne i rozwałkuj na grubość 0,5 cm
- wykrawaj kształty z foremek i układaj na wysmarowanej i posypanej mąką blaszce
- włóż do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piecz 10 - 12 min. to zależy od grubości i wielkości ciasteczek
- kiedy ciastka ostygną możesz lukrować i ozdabiać
Jak zrobić lukier?
- białko jajka bardzo lekko ubij, dodaj sok z limonki
- dodawaj cukier puder i ciągle energicznie mieszaj
- masa powinna być dość gęsta ale lejąca
Jak lukrować?
- możesz ciasteczka lukrować wykałaczką
- ja lukrem napełniam większą strzykawkę /oczywiście beż igły/ i wychodzą delikatne wzory
Moja rada:
- lukier w szczelnym pojemniku, w lodówce możesz przechowywać 6-7 dni
- przed samym lukrowaniem podziel masę na mniejsze części i dodaj barwniki
Pieczone brokuły (tak zresztą jak i kalafior), mogą stanowić samodzielne danie lub być dodatkiem do różnego rodzaju mięs i ryb. Ważne, że robi się je w kilka chwil i są mało kaloryczne.
Pieczone brokuły
Składniki:
1 brokuł
1 ząbek czosnku
kilka pomidorów koktajlowych
sok z 1/2 pomarańczy
łyżka oliwy
sól
1/3 łyżeczki mielonego chili
1-2 gałązki rozmarynu
1-2 gałązki lubczyku
Jak to zrobić?
- wysmaruj naczynie żaroodporne tłuszczem/może być olej
- podziel brokuł na cząstki/odetnij twarde
- ułóż brokuł i pomidory w naczyniu żaroodpornym, posyp lubczykiem i rozmarynem
- wyciśnij sok z pomarańczy, dodaj do niego posiekany czosnek i łyżkę oliwy
- polej sosem brokuły i pomidory
- wszystko włóż do nagrzanego do 190 stopni piekarnika na 20-25 min.
Marchewka w takiej postaci jest bardzo dietetycznym daniem. Nie tylko odchudza - bo dobroczynny imbir rozgrzewa i spala kalorie, ale także doskonale reguluje trawienie, a nawet problemy z żołądkiem. Po świętach jak znalazł.
Oprócz tego to naprawdę pyszne danie do mięsa, ryb lub można jeść samo. Ja je uwielbiam nawet na zimno.
Karotki pod imbirową pierzynką
Składniki:
1/2 paczki mrożonych karotek/chyba, że gotujesz dla większej grupy
1 duże jabłko
2-3 cm świeżego imbiru
2-3 gałązki świeżej mięty
1/2 łyżeczki masła
Jak to zrobić?
- ugotuj na parze karotki, 6-8 min.
- obierz jabłko, pokrój w kostkę, dodaj do garnuszka 3-4 łyżki wody i duś do miękkości
- zetrzyj obrany imbir, dodaj do ugotowanych jabłek i lekko zmiksuj blenderem, zagotuj, dodaj masło, wymieszaj
- wyłóż masę na ugotowane karotki i udekoruj miętą
Moja rada:
- jeśli nie lubisz ostrego to dodaj mniej imbiru
- to jest pocja dla 2-3 osób, jeśli gotujesz całą paczkę karotki to dodaj 2 jabłka
Karotki są świetne w połączeniu z kurczakiem w szynce parmeńskiej
Dawno, dawno temu, jeszcze za czasów komuny, kiedy większość rzeczy się "zdobywało" moi rodzice kupili gofrownicę, która przetrwała. Przepisy na gofry były różne, a ja w starym zeszycie odgrzebałam jeden z ulubionych, który nazywa się gofry holenderskie. Nie wiem skąd taka nazwa, ale przepis jest dobry, bowiem gofry są smaczne i chrupiące.
Gofry holenderskie Składniki:
300 g mąki
1/2 litra mleka
75 g cukru
szczypta soli
100 g masła roztopionego
2 jajka
łyżeczka proszku do pieczenia
Jak to zrobić?
- wszystkie składniki należy zmiksować w blenderze
- konsystencja powinna być taka jak na naleśniki
- nagrzaną gofrownicę posmaruj olejem, nałóż ciasto i piecz na złoty kolor
Tym razem moje gofry zrobiłam ze śmietaną, pomelo i skarmelizowanymi mrożonymi malinami
Jak to zrobić?
- ubij 250 ml śmietanki 30 % na puszystą pianę
- obierz pomelo i podziel na mniejsze cząstki
- do 100-150 g mrożonych malin dodaj 1 łyżkę cukru i gotuj tak długo aż powstanie gęsty syrop
- układaj składniki w dowolnych proporcjach na gofrach
Wczoraj na bardzo szybko musiałam/chciałam zrobić danie. Nie tylko głodny był Mikołaj, ale również goście Mikołaja. Cóż jest bardziej szybkiego i niezawodnego jak ciasto francuskie. Kilka chwil i danie gotowe. Wszystkim smakowało.
Szybka tarta ze szpinakiem Składniki:
opakowanie ciasta francuskiego
2 cebule
paczka świeżego szpinaku
1 opakowanie sera mascarpone/250 g
1/2 opakowanie sera feta/125 g
100 g sera żółtego
1 łyżeczka papryczki chili/mielonej
1 łyżka oliwy
Jak to zrobić?
- opłucz i osusz szpinak
- pokrój cebule w wiórki i zeszklij je na oliwie, dodaj mielone chili/ 5-7 min.
- do cebuli dodaj szpinak, wymieszaj i szklij razem z cebulą 1-2 min.
- dodaj ser mascarpone, wymieszaj
- dodaj fetę, wymieszaj
- na blaszce ułóż ciasto francuskie /część odkrój na górę/, i włóż je do nagrzanego do 200 stopni piekarnika na 6-7 min.
- wyciągnij ciasto, rozłóż na nim masę szpinakowo - serową, górę posyp utartym żółtym serem i połóż paski ciasta francuskiego
- włóż na 20 min. do nagrzanego do 200 stopni piekarnika
- po wyjęciu z piekarnika ciasto powinno "odpocząć" 10 min. następnie pokrój je na mniejsze części i udekoruj listkami świeżego szpinaku
Pralinki, które próbowałam zrobić wczoraj to tylko tytuł posta. Sam kontekst jest nieco inny. Kiedy kładłam do foremek silikonowych drugą warstwę czekolady zgasło światło i rozszalał się Ksawery. Podmuchy wiatru były dość mocne, ale nie zatrważające (w końcu mieszkam na południu Polski), a ja usiadłam i pomyślałam jak kruche jest ludzkie szczęście, jak krucha jest ludzka egzystencja.
Współcześnie wystarczy, że zabraknie elektryczności i mamy prawdziwą tragedię, właściwie nie potrafimy funkcjonować. Są ludzie, którzy nawet nie znają numerów telefonów do bliskich osób, do domu, a nawet swojego numeru. Mają zapisane na nośnikach cyfrowych mnóstwo danych, często "cały swój świat", a wystarczy sekunda i nie ma....
Mam nadzieję, że Ksawery nie poszaleje sobie i zamieni się w lekki podmuch, który będzie dzisiaj niósł sanie Mikołaja z prezentami dla wszystkich dzieci. Ja natomiast kończę moje pralinki.
Zrobiłam dwa rodzaje pralinek: dla dzieci i dla dorosłych
Pralinki dla dzieci (bez alkoholu)
Składniki ( na dwie formy silikonowe)
2 czekolady mleczne
2 kopiaste łyżki serka mascarpone
Jak to zrobić?
- rozpuść 1 i 1/2 czekolady w kąpieli wodnej, tak aby była płynna - uwaga nie przegrzej
- wysmaruj dokładnie foremki silikonowe 2-3 razy
- po nałożeniu pierwszej warstwy włóż do lodówki i odczekaj 10-15 min. i połóż następną warstwę czekolady, czynność powtórz
- do pozostałej czekolady dodaj serek mascarpone, wymieszaj i napełniaj otwory w foremkach silikonowych, włóż do lodówki na pół godziny
- pralinki trzeba jeszcze "zamknąć", dlatego rozpuść w kąpieli wodnej 1/2 czekolady i wysmaruj dół foremek, włóż do lodówki na 15 min., po tym czasie pralinki można wyjmować, a właściwie "wypychać" z foremek.
Pralinki dla dorosłych (z alkoholem)
Składniki (na trzy foremki silikonowe):
3 gorzkie czekolady
10 g marcepanu
łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej i kilka kandyzowanych wiśni (akurat to miałam w lodówce)
2 łyżki serka mascarpone
150 ml brandy
Jak to zrobić?
- rozpuść 2 i 1/2 czekolady w kąpieli wodnej, tak aby była płynna
- wysmaruj dokładnie foremki silikonowe 2-3 razy
- po nałożeniu pierwszej warstwy włóż do lodówki i odczekaj 10-15 min. i połóż następną warstwę czekolady, czynność powtórz
- do pozostałej czekolady dodaj marcepan, pokrojoną skórkę i wiśnie oraz serek mascarpone, wymieszaj, dodaj alkohol, wymieszaj
- napełniaj otwory w foremkach silikonowych, włóż do lodówki na pół godziny
- pralinki trzeba jeszcze "zamknąć", dlatego rozpuść w kąpieli wodnej 1/2 czekolady i wysmaruj dół foremek, włóż do lodówki na 15 min., po tym czasie pralinki można wyjmować, a właściwie "wypychać" z foremek.
Moja rada:
- pralinki z mlecznej czekolady są o wiele delikatniejsze, dlatego należy bardzo uważać przy ich "wypychaniu"