piątek, 7 czerwca 2013

Młode ziemniaki na parze i ...









       Wprawdzie już się dawno pojawiły ale czasem warto trochę odpuścić, bowiem często te pierwsze są nafaszerowane chemią. Najlepiej znać źródło pochodzenia i wtedy wiemy co jemy.
      Młode ziemniaki zazwyczaj gotuję na parze. Dodatków do nich używam najróżniejszych: kalafior, brokuły, jajko, a czasem tylko jogurt, kefir lub maślanka. To są pyszne proste dania - cóż trzeba więcej - chyba tylko zachwytu w oczach?
 
Młode ziemniaki z jajkiem sadzonym i zielonym koktajlem

Składniki:
  • młode ziemniaki/szorujemy ostrą gąbką/
  • parę liści kolendry i estragonu
  • jajko/a w zależności od ilości osób
  • sól, pieprz

Składniki na zielony koktajl:
  • jogurt o niskiej zawartości tłuszczu lub trochę kefiru
  • spora garść roszponki
  • świeża kolendra i estragon/wszystko razem miksujemy w blenderze/, można jeszcze dodać trochę pieprzu i soli



Wszystkie liście wkładamy do blendera, dodajemy jogurt i miksujemy

To jajko wbiłam do wysmarowanej foremki i zapiekam w piekarniku około 5-10 min.

To jajko jest smażone na patelni










Trochę przyrody... a łabędzie są fascynujące i niezwykłe...





Brzydkie kaczątko :)











11 komentarzy:

  1. Ziemniaczki młode masz rację dawno są, ale jeszcze się bałam ich jeść. Mam ochotę jednak na ziemniaczki, sadfzone i maślankę .... mmmmm... pychota :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobiłam się głodna!

    Jakie prześliczne "brzydkie kaczątka"! Choć nad miejskim jeziorem mam wręcz "łabędziarnię" tak nigdy nie widziałam łabędzia pokrytego jeszcze puchem. Przesłodkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie komentarza u mnie: Cóż mogę powiedzieć na takie słowa? Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję! :*

      Usuń
    2. ...a ja pisze prawdę, bez ściemy...

      Usuń
  3. Najlepsze, proste jedzenie ale u Ciebie zawsze nowy smaczek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię takie ziemniaczki, piękne zdjęcia przyrody...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękne jedzenie. A ja się zastanawiałam ostatnio do czego można dać roszponkę, a tu proszę - mam odpowiedź. Miłego dzionka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie piękne łabędzie, a ten puszek... Prześliczne zdjęcia i niezwykły widok, bardzo wzruszający.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszne, proste, uwielbiam <3 świetne zdjęcia btw :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)