poniedziałek, 22 lutego 2016

Pesto z jarmużu - Kale Pesto







    Jarmuż to kopalnia witamin, mikroelementów i zdrowia. Tego własnie nam potrzeba na wiosnę. A ona się zbliża i już zerka na nasze biodra, cerę, włosy. Zanim nas opromieni i muśnie zalotnie blaskiem łaskawych promieni wdzierających się poprzez lazur nieba na zieleniejący się świat, warto trochę zainwestować w siebie. Wcale to nie muszą być kosztowne cuda lecz bezcenne perełki, które postawią nas na nogi i pięknie wymuskają na wiosnę. Dwie koronne zasady:RUCH I ZDROWE ODŻYWIANIE!

    To ostatni dzwonek aby rozpocząć i nabrać energii. Odurzyć się prawdziwą wiosną a latem cieszyć się figurą i móc odsłonić co nieco. 

  Pesto, które przygotowałam to niezły początek na wymyślanie różnych dań z dobrodziejstwem jarmużu. Banalnie proste, wykwintnie dobre i bombowo zdrowe!

   Dodać jeszcze muszę, że pesto można robić z wielu liści/naci warzyw. O pietruszce wszyscy wiedzą ale mogą to być również liście rzodkiewki, młodej marchewki, najważniejsze by pochodziły ze sprawdzonych, zdrowych upraw.




Pesto z jarmużu

Składniki:
  • 2 spore garści jarmużu (szklanki)
  • 1/2 szklanki niesolonych orzeszków ziemnych - część zastąpiłam orzechami włoskimi *
  • około 1/3 szklanki oleju roślinnego
  • 2-3 łyżki soku z cytryny
  • bardzo mały ząbek czosnku
  • sól i pieprz do smaku
  • łyżeczka skórki z cytryny*






Jak zrobić pesto?

- opłucz i osusz jarmuż 
- orzechy delikatnie podpiecz w piekarniku lub na patelni
- jarmuż drobno posiekaj
- posiekaj czosnek
- do blendera dodaj orzechy, jarmuż, czosnek, sok z cytryny i wszystko zmiksuj na jednolitą masę
- pod koniec dodaj oliwę lub olej, dopraw solą i pieprzem, wymieszaj
- górę posyp utartą skórką z cytryny


   Pesto jest idealne do makaronu ale też doskonale nadaje się na kanapkę i do sałatek. Dodatkiem mogą być również płatki chili, znakomicie podkręcają smak i metabolizm. Ostrożnie z czosnkiem, zwłaszcza jeśli kanapkę jesz w pracy lub wybierasz się na spotkanie lub randkę :)
















Jeśli chcecie mnie trochę bliżej poznać to zapraszam do głosowanie i zabawy pod linkiem:

Dziękując, życzę poniedziałku z wigorem i pomysłami :)


19 komentarzy:

  1. Muszę posadzić go na wiosnę w moim ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię jarmuż. Ma wszechstronne zastosowanie. Do pesto wprawdzie go nie stosowałam. Robiłam natomiast z bazylią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas w sklepach jarmużu ogrom , ale kompletnie nie wiem jak z niego korzystać . Pesto wyglda atrakcyjnie , prosze o więcej jarmuzowych przepisów !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu a robiłaś chipsy, na słono, ostro, słodko, są rewelacyjne!
      Napiszę więcej, buziaki :)

      Usuń
    2. Nic nie robiłam , oglądałam tylko w sklepie ... Zastanawajac sie co to jest , teraz wiec co to jest , ale nie wiem jak sie to je ;)

      Usuń
  4. A właśnie jadłam spaghetti pesto w piątek, takie klasyczne, z pietruszką, której nie znoszę i z orzechami włoskimi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapisuję Ava, świetny przepis...głosuję...powodzenia...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Basiu. Dla mnie powodzeniem jest już sama nominacja. Na więcej nie liczę, znam realia i wiem, że do pięćdziesiątki nie mam szans. Traktuję to jako docenienie tego co robię - jak i większość kobiet, takich jak ty również moja koleżanko, buziaki

      Usuń
  6. tez jeszcze nic nie jadłam z jarmużu, pesto wygląda bardzo apatycznie, wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobry pomysł na dodatek do makaronu, ale na kanapki też jest idealny :)
    Wygląda bardzo smacznie i kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Smacznie i bardzo zdrowo:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jarmuż - jarmuż - jarmuż :) :D wszędzie !!! Pesto wygląda smakowicie - muszę wreszcie spróbować. Pozdrawiam Margot

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie pyszności. Na pewno będę korzystała z podanych propozycji. Pozdrawiam cieplutko Kaśka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super stronka, bardzo się cieszę, że na nią natrafiłam. Widać dużo pracy i pasji :) POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)