sobota, 21 listopada 2015

Żyj zdrowo z Chia - Be healthy with Chia!










Szałwia hiszpańska czyli nasiona Chia, drobne prawie jak mak. Należą do jednych z najzdrowszych na świecie. Sprawiają, że dzięki nim twoje ciało i mózg będą lepiej sprawniej funkcjonować.

Nasiona te już w starożytności zapełniały siłę i zdrowie Aztekom i Majom.
Chia posiadają wiele wartości odżywczych a mają mało kalorii. W 28 g jest tylko 137 kcal! Są pełne błonnika, białka, kwasów tłuszczowych omega-3 oraz różnych mikroelementów.
Ważne dla nas kobiet jest również to, że zawierają sporo przeciwutleniaczy, które zwalczają wolne rodniki.  A przecież każdej z nas zależy na młodym i pięknym wyglądzie. Są bogate w błonnik, białko, aminokwasy, które są przyjazne dla utraty wagi.

Jeśli więc zaprzyjaźnisz się z chia i ćwiczeniami efekt murowany! Wszyscy ci, którzy walczą ze zbędnymi kilogramami i apetytem powinni je włączyć do codziennego jadłospisu.
Ważnym składnikiem chia są kwasy tłuszczowe omega-3, stąd też ich spożycie zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych i cukrzycy typu 2. Chia ponadto wzmacniają kości dzięki zawartości wapnia, białka i fosforu oraz są ważnym składnikiem diety dla cukrzyków.

Zamiast napoju izotonicznego sięgnij po chia, bowiem dodadzą ci więcej energii o czym wiedziano już w starożytności.














Jak spożywać chia?


Są bez smaku. Jeśli jednak dodasz do nich płyn robi się galaretowata masa, stąd też stanowią doskonały dodatek do koktajli, deserów, porannej owsianki. Można je jeść na surowo lub dodane do pieczywa, ciast, ryżu, makaronu… Stanowią niewyczerpaną inspirację bowiem są łatwe w przygotowaniu.

U mnie ostatnio zagościły na śniadaniu. Wieczorem zalewam je mlekiem lub innym płynem, rano dodaję jakiś owoc, trochę płatków lub kaszy jaglanej i tadam! 

Mam wyśmienite pożywne śniadania. 

W różnych przepisach można przeczytać o dodaniu miodu, syropu klonowego lub z agawy. Oczywiście można, ale trzeba lubić na słodko. Ja nie przepadam.







Na początek przedstawiam wam prosty przepis z dodatkiem jogurtu.


Składniki:

  • 3 płaskie łyżki nasion Chia
  • 400 ml mleka (jak wolisz może być sok)
  • 2 łyżki jogurtu
  • kilka sezonowych owoców (u mnie truskawki)

* można do mleka dodać łyżeczkę miodu lub syropu z agawy


Jak to zrobić?


- zalej wieczorem nasiona chia mlekiem i dobrze wymieszaj
- rano do miseczki dodaj łyżkę jogurtu około 200 ml chia z mlekiem i owoce











Lubicie?


19 komentarzy:

  1. zaczęłam od niedawna robić sobie koktajle z nimi, uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie wypróbuję! Dużo czytałam, ze zdrowe, ale jakoś do tej pory nie wpadły mi w ręce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię, Twój przepis Ava świetny,,,,serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda pysznie, dzięki za przepis.

    OdpowiedzUsuń
  5. no proszę, muszę tak wypróbować, wygląda bardzo apetycznie :)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniam, zjadłabym taki zdrowy deserek:)
    cieplutko ściskam

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, że nie znam tych nasion, a może leżą gdzieś w sklepie , tylko nie zauważyłam. Deser wygląda przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze do Ciebie wpadać. Tyle dobrych rzeczy się dowiaduję. Pozdrawiam. Ewa

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda bardzo apetycznie :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja Chię wolę w formie smoothie, niż puddingu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już jakiś czas też mam ochotę się z nimi zapoznać bliżej, chciałam najpierw dowiedzieć się czegoś o nich, no i się dowiedziałam :)

    Miłego poniedziałku !!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aktualizacja: skusiłaś mnie, kupiłam i właśnie zalałam mlekiem, będzie deserek z jogurtem i bananami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdzieś czytałam, że ziarenka nalezy przed zjedzeniem zmiażdżyć - podobno dopiero wtedy nasz organizm może z nich przyswoić sobie wszystko co najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdzieś czytałam, że ziarenka nalezy przed zjedzeniem zmiażdżyć - podobno dopiero wtedy nasz organizm może z nich przyswoić sobie wszystko co najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  15. bomba zdrowia podana w smakowity sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Teraz rozumiem dlaczego w Cińskiej Dzielnicy, przed maleńkim punkcikiem, gdzie przygotowuje się różne napoje z tymi nasionami stoi często kolejka ;)) Teraz nie omieszkam spróbować ;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)