sobota, 20 września 2014

Wróciłam z Łotwy - I came back from Latvia









     Dziękuję Wam za wszystkie miłe komentarze z życzeniami miłej podróży i zwiedzania. Tak się składa, że ostatnie moje wyjazdy (Finlandia również), to podróże zawodowe w ramach projektu:  „Building bridges between senior citizens and students in the elderly care in the EU”. Zwiedzanie to zawsze miły dodatek jednak program jest zazwyczaj tak napięty, że trudno wygospodarować czas na tego typu przyjemności. Tym razem udało mi się zobaczyć część bardzo urokliwej Rygi, bowiem ostatni dzień podsumowujący kończył się około 14.00, a samolot miałam dopiero o 22.00.
      Miejscem docelowego pobytu było Talsi oddalone od Rygi około 120 km. Z lotniska pojechałam więc do centrum, a stamtąd do Talsi (bilet około 5€). 








To jeszcze Warszawa






Lądujemy w Rydze




Ryga położona jest nad Dźwiną


     Talsi to miejsce docelowe projektu na Łotwie. Jest to miasto położone w północnej Kurlandii na północ od drogi łączącej  Rygę z Windawą. Jest siedzibą okręgu Talsi i liczy około 11 371 mieszkańców.
    Przywitała nas piękna pogoda - czego się nie spodziewałam - bowiem w ostatnim czasie było nawet 9 stopni i bardzo deszczowo. 


    Talsi to stolica regionu sięgająca korzeniami XIII w. Położona jest nad dwoma jeziorami i usytuowana na dziewięciu wzgórzach i pagórkach. Ząb wydarzeń historycznych odcisnął swoje piętno stąd też niewiele zachowało się dawnych zabytków. Najbardziej urzeka odrestaurowane wzgórze, gdzie mieści się ośrodek kultury i twórczości lokalnej. Do głównych zachowanych zabytków należy zaliczyć odrestaurowany stary kościół luterański w pobliżu, którego znajduje się kilka starych, pięknych budynków wymagających jeszcze uwagi konserwatora.








Widok z okna hotelu 


   Uroczyste powitanie całej grupy odbyło się na Zamkowym Wzgórzu. Potem oglądaliśmy pracownie i wysłuchaliśmy koncertu. Przy lokalnych przekąskach i integracji grupy długo trwał wieczór, zwłaszcza że organizatorzy zainicjowali miłą atmosferę, która udzieliła się całej grupie:)









Powitanie iście królewskie








To był bardzo długi dzień pełen wrażeń




27 komentarzy:

  1. Może długi, ale bardzo fajny :-)
    Warto wyjeżdżać na takie dni :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny reportaż z podróży, to strony w ktore mnie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli można połączyć przyjemne z pożytecznym to pełnia szczęścia. Tobie się udało, bo zwiedziłaś ciekawe miejsce. Teraz możesz wspominać. Ciekawa relacja :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, WITAJ!!!! Świetna relacja!!! Z miła chęcią przeczytałam twój wpis!
    miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Fatystyczne zdjecia chmur robione z okna samolotu:) Piekny wyjazd i wpis, ciekawie sie czyta i oglada:):)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudne zdjęcia, szczególnie te nad chmurami:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od postu innej blogerki nam ogromną ochotę na wizytę w krajach nadbałtyckich .

    OdpowiedzUsuń
  9. super, jeszcze tam nie byłam, ale często jeżdzę na Litwę.


    pozdrawiam
    http://velvetbambi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie byłam w tych stronach, ale fajnie zobaczyć przynajmniej na blogu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. zawsze mówię, że najpiękniej jest tak gdzie nie pchają się miliony turystów :)
    a Ty jak zawsze piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia :) Widać, że wyjazd się udał :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam na Łotwie autostopem - to wspaniały kraj!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widac, ze bylo ciekawie😊Pozdrawiam serdecznie, Edyta.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze, że szczęśliwie wróciłaś i że udało Ci się chociaż troszkę zobaczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie bym z Tobą pozwiedzała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podobno to piękny kraj, osobiście nie byłam...witaj:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też nigdy na Łotwie nie byłam. Podróże służbowe jednak mimo wszystko pozwalają zobaczyć trochę więcej świata, chociaż w moim przypadku tylko Polski, ale i tak się cieszę. Z własnej inicjatywy pewnie wiele miejsc bym nie zobaczyła, Ty pewnie też nie wpadłabyś na pomysł, żeby lecieć na wakacje na Łotwę :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. fajnie tak sobie jeździć służbowo i zwiedzać świat! Dużo się nie zwiedzi ale za to można poczuć klimat :)


    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie byłam ale chętnie z Tobą pozwiedzałam, dobrze połączyć przyjemne z pożyteczny, Ava...
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna relacja. Pozwiedzałam w Twoim uroczym towarzystwie. To miejsce też jest na liście moich marzeń podróżniczych. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)