środa, 29 sierpnia 2012

Śliwkowa pora - knedle ze śliwkami, część druga





Pamiętam z dzieciństwa smak i zapach karmelu. Wszystkie dzieci to uwielbiały.

Na rozgrzaną patelnię wsypujemy cukier

Przy karmelu trzeba uważać aby cukier się nie spalił. Musi być złocisty dlatego delikatnie należy co jakiś czas potrząsać patelnią.


Dodajemy masło, śmietankę i gotujemy na wolnym ogniu,aby powstała jednolita masa... i polewamy nią nasze knedle.



To jest wersja bardziej kaloryczna, ja mam jednak drugą, równie pyszną.


Knedla ze śliwkami - wersja light (jogurt grecki i borówki amerykańskie)
Oczywiście owoce mogą być różne, ale akurat borówki świetnie się komponują.
Smacznego i dla łasuchów i dla dbających o linię! 



2 komentarze:

  1. Takie z karmelem muszą być pyszne.Niestety moje próby jego zrobienia kończą się fatalnie zazwyczaj.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)