sobota, 28 listopada 2015

Zapiekana z kaszą jaglaną i makaronem Conchiglioni









Chcecie zrobić dobry obiad albo kolację? Lubicie zapiekanki czyli dania, które można zrobić wcześniej i zapiec przed podaniem? To właśnie dania idealne kiedy nie można stać przy piecu a wszystko można zrobić nawet wieczorem. Wegetarianie mięso mogą zastąpić posiekanymi i lekko przesmażonymi warzywami. Idealna jest marchewka, seler, pietruszka i cebula. Zapiekankę podałam z marynowaną marchewką, ogórkiem, zieloną sałata i sosem winegret. Zapraszam.








Zapiekana z kaszą jaglaną


Składniki na farsz:
  • 150 g dobrego mięsa mielonego
  • szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1/2 szklanki pasty pomidorowej
  • łyżeczka bazylii
  • ząbek czosnku
  • sól i pieprz do smaku

Jak zrobić farsz?
- do mięsa dodaj pastę pomidorową i kaszę, wymieszaj
- dodaj pozostałe przyprawy, dopraw do smaku


Składniki na sos pomidorowy:
  • szklanka pomidorów z puszki
  • 3-4 średnie pomidory bez skórki
  • łyżeczka bazylii
  • ząbek czosnku
  • szczypta soli i pieprzu

Jak zrobić sos?
- pokrój pomidory w kostkę, wymieszaj z pozostałymi składnikami
- zagotuj 1-2 min


Sos beszamel

Składniki
  • łyżka masła
  • łyżka mąki
  • około 1 szklanki mleka
  • szczypta gałki muszkatowej
  • szczypta soli himalajskiej

Jak zrobić sos?
- do roztopionego masła dodaj mąkę, wymieszaj
- dolej mleko i zagotuj ciągle mieszając
- dodaj pozostałe składniki, wymieszaj






*dodatkowo: około 150 - 200 g makaronu Conchiglioni, jedna cukinia, 2 łyżki pokruszonej fety, szklanka potartego, twardego sera



Jak zrobić zapiekankę?

- ugotuj makaron w osolonej wodzie około 2-3 min. (powinien być prawie twardy)
- wysmaruj dno naczynia żaroodpornego oliwą
- potnij cukinię w długie wstążki i ułóż na dnie naczynia
- pokrusz fetę i całość delikatnie skrop beszamelem
- napełniaj makaron farszem jaglano-mięsnym i układaj w naczyniu
- dodaj resztę beszamelu
- następnie dodaj pomidory z sosem 
- całość posyp serem
- włóż do nagrzanego do 180 stopni piekarnia i zapiekaj pod przykryciem około 50 - 60 min
- pod koniec zapiekania odkryj naczynie















niedziela, 22 listopada 2015

Czekolada - czyli gorący poranek z Terravitą - Hot Chocolate










Zapłakana, zapadana i zimna niedziela. Chciałam rano pobiegać a tu nie chce się wstać z łóżka. Nawet rolet nie podniosłam bo nie było czego oglądać za oknem. Brr…

Zawsze budzi mnie poranna kawa jednak dziś było inaczej.
Jestem pod wrażeniem nowej czekolady z Terravity z 70% kakao. Jest cała gama smakowa tych czekolad, a duża zawartość kakao sprawia, że ich smak jest boski.

 Jakoś nigdy nie przepadałam za smakowymi czekoladami jednak nowości Terravity skradły moje serce. Muszę przyznać, że choć dbam o linię i bardzo zwracam uwagę na to co jem, to w mojej torebce i samochodzie ostatnio gości czekoladowa eksplozja smaku z Terravity i kiedy już „padam” ze zmęczenia mała brązowa kostka prawie ratuje moje życie.

Idą święta i te czekolady z pewnością wykorzystam do świątecznych wypieków i smakowitości.

Wracając jednak do mojego zapłakanego, deszczowego poranka…
Właśnie dziś nie tylko mnie obudziła ale dodała energii i poprawiła humor, gorąca czekolada. Jeśli traficie na gorszy dzień albo fatalny poniedziałek, wykorzystajcie moją niezawodną receptę.







Gorąca czekolada z nutką pomarańczy i cynamonu

Składniki:
  • około 300 ml mleka
  • 1 laska cynamonu
  • 50 g czekolady ze skórką pomarańczową – Terravita 70%
  • łyżeczka miodu (jeśli lubisz słodszą to dodaj więcej)






Jak to zrobić?
- do garnka dodaj mleko i cynamon, mieszaj i podgrzewaj na wolnym ogniu prawie do zagotowania
- dodaj połamaną czekoladę i mieszaj aż do rozpuszczenia
- na koniec dodaj miód, wymieszaj i gotowe.












…kuszenie Terravity

Czekolady naprawdę są dobre. Mają głęboki smak, są aksamitne i rozpływają się jak rozkoszna lawa w ustach. Jest w czym wybierać bo jest aż sześć wersji Terravity z 70% kakao:
·         Pełna, gorzka
·         Gorzka 70%  z pomarańczą
·         Gorzka 70% z crunchy i owocami
·         Gorzka 70% z nadzieniem miętowym – ten smak urzekł moich bliskich
·         Gorzka 70% z nadzieniem wiśniowym
·         Gorzka 70% z nadzieniem cytrynowym

Smaki wyrafinowane i dobrze skomponowane zadowolą największego malkontenta. Nadzienie jest wytrawne  z aromatycznym głębokim posmakiem kakao. Czekolady doskonałe!
Takim cudem, pełnym kakao można bez wyrzutów sumienia poczęstować nawet dzieci.














Co powiecie na poranek z gorącą czekoladą?


sobota, 21 listopada 2015

Żyj zdrowo z Chia - Be healthy with Chia!










Szałwia hiszpańska czyli nasiona Chia, drobne prawie jak mak. Należą do jednych z najzdrowszych na świecie. Sprawiają, że dzięki nim twoje ciało i mózg będą lepiej sprawniej funkcjonować.

Nasiona te już w starożytności zapełniały siłę i zdrowie Aztekom i Majom.
Chia posiadają wiele wartości odżywczych a mają mało kalorii. W 28 g jest tylko 137 kcal! Są pełne błonnika, białka, kwasów tłuszczowych omega-3 oraz różnych mikroelementów.
Ważne dla nas kobiet jest również to, że zawierają sporo przeciwutleniaczy, które zwalczają wolne rodniki.  A przecież każdej z nas zależy na młodym i pięknym wyglądzie. Są bogate w błonnik, białko, aminokwasy, które są przyjazne dla utraty wagi.

Jeśli więc zaprzyjaźnisz się z chia i ćwiczeniami efekt murowany! Wszyscy ci, którzy walczą ze zbędnymi kilogramami i apetytem powinni je włączyć do codziennego jadłospisu.
Ważnym składnikiem chia są kwasy tłuszczowe omega-3, stąd też ich spożycie zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych i cukrzycy typu 2. Chia ponadto wzmacniają kości dzięki zawartości wapnia, białka i fosforu oraz są ważnym składnikiem diety dla cukrzyków.

Zamiast napoju izotonicznego sięgnij po chia, bowiem dodadzą ci więcej energii o czym wiedziano już w starożytności.














Jak spożywać chia?


Są bez smaku. Jeśli jednak dodasz do nich płyn robi się galaretowata masa, stąd też stanowią doskonały dodatek do koktajli, deserów, porannej owsianki. Można je jeść na surowo lub dodane do pieczywa, ciast, ryżu, makaronu… Stanowią niewyczerpaną inspirację bowiem są łatwe w przygotowaniu.

U mnie ostatnio zagościły na śniadaniu. Wieczorem zalewam je mlekiem lub innym płynem, rano dodaję jakiś owoc, trochę płatków lub kaszy jaglanej i tadam! 

Mam wyśmienite pożywne śniadania. 

W różnych przepisach można przeczytać o dodaniu miodu, syropu klonowego lub z agawy. Oczywiście można, ale trzeba lubić na słodko. Ja nie przepadam.







Na początek przedstawiam wam prosty przepis z dodatkiem jogurtu.


Składniki:

  • 3 płaskie łyżki nasion Chia
  • 400 ml mleka (jak wolisz może być sok)
  • 2 łyżki jogurtu
  • kilka sezonowych owoców (u mnie truskawki)

* można do mleka dodać łyżeczkę miodu lub syropu z agawy


Jak to zrobić?


- zalej wieczorem nasiona chia mlekiem i dobrze wymieszaj
- rano do miseczki dodaj łyżkę jogurtu około 200 ml chia z mlekiem i owoce











Lubicie?


piątek, 20 listopada 2015

Pyszne ciasteczka z mąki kokosowej - Coconut Flour Cake








W tym przepisie mąka kokosowa występuje w roli głównej. Do tego jeszcze trzy składniki, radość wykrawania, wyciskania lub kładzenia na blaszkę. Jak kto woli. Ja wybrałam foremki z nadrukiem wiec trwało trochę dłużej, ale za to jaki efekt! 
Ciasteczka jak marzenie, a oprószone bardzo delikatnie cukrem pudrem przypominają o zbliżającej się zimie i świętach. 

Popatrzcie sami. Czyż można się oprzeć? A do tego bez cukru, dla dzieci i bezglutenowców. Tu muszę troszkę przestrzec, że ciasto z mąki kokosowej nie jest elastyczne i do podsypania trzeba użyć troszkę innej mąki. Można jednak robić małe kulki i delikatnie je spłaszczać widelcem. Wtedy jest idealne. 

Zapraszam do krainy ciasteczek z mąki kokosowej.



Pyszne ciasteczka z mąki kokosowej

Składniki:

  • 1/2 szklanki mąki kokosowej
  • 1/4 szklanki oleju kokosowego
  • 1/4 szklanki płynnego miodu
  • 2 jajka

Jak zrobić ciasto?

- wymieszaj wszystkie składniki
- odstaw ciasto na 15-20 min.
- jeśli będziesz robić małe spłaszczone widelcem kulki to możesz zacząć robić 
- jeśli chcesz wykrawać ciasto foremką to zrób z ciasta rulon owinięty folią i włóż go na godzinę do zamrażalnika
- wyjmij ciasto, pokrój na krążki i wykrawaj wzory
- kładź ciastka na blaszce wyłożonej papierem pergaminowym
- włóż do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 14 - 16 min.
- możesz delikatnie posypać cukrem pudrem









Można foremką albo bez...














Lubicie z nutką kokosu?


poniedziałek, 16 listopada 2015

Dietetyczny pudding z chałki - Dietary pudding








Zapiec można właściwie każde pieczywo. Można połączyć dwa rodzaje, dodać owoce i coś mokrego czyli najlepiej mleko i to z małą zawartością tłuszczu.

Nie jestem zwolenniczką tradycyjnych puddingów gdzie dodaje się kilka jajek, masło i śmietanę wysokoprocentową. Taka bomba kaloryczna to dla mnie za dużo.
Jeśli to ma być dobry dzień to proponuję minimalistyczny pudding z dodatkiem bananów, na drugie śniadanie koktajl z chia, z dodatkiem owoców, a na obiad pieczoną rzepę z innymi warzywami na pure z batatów.  Do tego woda z cytryną, poranna lekka kawa i ziołowe herbatki. U mnie króluje pokrzywa, mięta i zielona.

Zaletą tego śniadania jest nie tylko to, że jest pyszne ale również to, że nie marnujemy żywności.

Muszę dodać, że dzień bez jabłka to dzień stracony, dlatego też u mnie jabłko najczęściej jest w torebce lub samochodzie.

Jak wam się podoba taki zestaw?




Dietetyczny pudding z chałki (naczynie żaroodporne 14 cm x 18 cm)

Składniki (przynajmniej dla 2 osób):

  • około 1/2 małej chałki
  • 1 banan
  • 1 jajko
  • około 250 ml mleka
  • 1 łyżeczka cynamonu



Jak to zrobić?

- pokrój obranego banana i chałkę na plastry, ułóż w wysmarowanym masłem naczyniu żaroodpornym
- posyp delikatnie cynamonem
- rozmąć jajko z mlekiem i dodaj do chałki
- poczekaj około 10-15 min. aż chałka wchłonie płyn
- włóż do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 20 - 25 min.


Moja rada:

- całe danie możesz przygotować wieczorem, włożyć do lodówki a rano zapiec
- jeśli chałka jest bardzo sucha należy dodać więcej mleka
- możesz również górę posypać brązowym cukrem, tylko po co?












... i oczywiście poranna kawa!


Proponuję również na deser ćwiczenia na domowej trampolinie. Już wam pisałam o jej zakupie i muszę dodać, że sprawdza się rewelacyjnie. Wyszperałam w internecie kilka ciekawych filmików i jest super.






Co proponujecie na kolację?

czwartek, 12 listopada 2015

Restylane - kampania z konkursem i Sharon Stone







    Każda kobieta to lubi. Nowinki kosmetyczne, nowe wyzwania i ciekawe propozycje. Mam dla was coś takiego. Na moją skrzynkę mailową przyszła propozycja konkursowa. Muszę dodać, że z braku czasu nie biorę udziału w żadnych konkursach, propozycjach testowania czy degustowania. Nie mam czasu nawet na propozycje pisania recenzji. Blog to moje hobby, a większość czasu pochłania mi praca i obowiązki rodzinne. Może kiedy dożyję emerytury poświęcę więcej czasu na blogowe hobby.

    Muszę przyznać, że kliknęłam z ciekawości na link konkursowy, bowiem zaciekawiła mnie znajoma nazwa: Restylane .... Po odpowiedzi na kilka pytań przyszła wieczorem odpowiedź, że wygrałam krem Restylane za 1 zł i konsultację w wybranym z listy gabinecie medycyny estetycznej. Wizyta jest bezpłatna. Potem należy przedzwonić i umówić się na wizytę z wydrukowanym voucherem.

Jest jeszcze drugi etap konkursu, ale o tym za chwilę.

    Byłam na konsultacji w jednym z gabinetów Juweny. Dość sporo wiem o medycynie estetycznej i zabiegach, jednak muszę przyznać, że nie korzystam. Dowiedziałam się, że mam skórę w dobrej kondycji a zabiegi tylko wzmocnią i ujędrnią mój owal i dodają młodszego wyglądu. Szczególnie "interesujące" były cyfry, które pojawiały się na kartce przy proponowanych zabiegach. Zresztą nie dowiedziałam się nic nowego bowiem wcześniej weszłam na stronę internetową. Płacąc 1 złotówkę za krem Restylane wyszłam z uśmiechem z gabinetu. Wieczorem w domu wklepałam w komputer kod z kremu, który był potrzebny do rozpoczęcia drugiego etapu konkursu. 

    Dziewczyny, twarzą kampanii i kosmetyków jest sama Sharon Stone, więc zachęcam do konkursu. Gabinety też są profesjonalne. Ja jak przystało na fankę olejków do wieczornej pielęgnacji dodam kilka kropli, a na dzień zanim nałożę krem wysmaruję buzię dobrym serum. U kosmetyczki byłam parę razy w życiu, a medycyna estetyczna to dla mnie informacje w markowych czasopismach. Zawsze warto wiedzieć co jest na topie i dzięki czemu tak świetnie wyglądają niektóre celebrytki.





Jeśli chcecie wziąć udział to klikajcie.










O kremie nie mogę napisać za dużo bo testuję go dopiero od dwóch dni. Ma lekką konsystencję, przyjemny, delikatny zapach, bardzo dobrze się wchłania, nie pozostawia tłustych śladów na skórze, która jest dobrze nawilżona i przygotowana do nałożenia podkładu.

Jak wam się podoba?


środa, 11 listopada 2015

Rogale marcińskie z historią w tle







 Patriotą się jest a nie bywa. Ta postawa zakorzenia się w nas przez całe życie. Jest się więc patriotą tu w naszym domu - w Polsce. Na patetycznych uroczystościach, zawodach sportowych, w życiu, w pracy, w domu... ale także za drugim końcu świata. To nie tylko czyny i słowa ale często proste gesty i zwykłe zdarzenia są sprawdzianem naszej postawy, uczciwości, honoru, człowieczeństwa, a to elementy patriotyzmu.

    11 listopada, Święto Niepodległości naszej Ojczyzny to sprzyjająca okoliczność nie tylko do świętowania ale też do podtrzymywania tradycji. Bo niby dlaczego tylko Amerykanie mają mieć swojego indyka? My przecież mamy polską gęś i rogale marcińskie!

    W tym poście więc historia przeplata się z tradycją. Nie mogłam bowiem upiec marcińskich rogali bez dodania kropli historii, z przekazem, że mojemu pokoleniu w młodości nie było dane oficjalne celebrować Święta Niepodległości, a przekłamana historia była częścią edukacji.



Zanim powstanie rogal marciński...


    11 listopada został wybrany jako dzień odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 roku, po 123 latach rozbiorów dokonanych przez Rosję, Prusy i Austrię. Dzień ten został ustanowiony jako święto narodowe już w II Rzeczpospolitej, które to ponownie zostało przywrócone w 1989 r.
    Wybór tego dnia jako święta odzyskania niepodległości powodowało najprawdopodobniej to, iż tego dnia skapitulowały Niemcy, rozpoczęło się wycofywanie wojsk niemieckich z Warszawy, a Rada Regencyjna przekazała Józefowi Piłsudskiemu naczelne dowództwo wojsk polskich, który to dzień wcześniej wysiadł na dworcu w Warszawie po wyjściu na wolność z więzienia w Magdeburgu.
    Odzyskanie niepodległości nie nastąpiło jednak w tym dniu, był to bowiem proces ciągły. Kiedy on się rozpoczął? Trudno jednoznacznie stwierdzić. 5 listopada 1916 roku władze niemieckie i austro-węgierskie wydały tzw. Akt 5 listopada, który miał gwarantować Polakom powstanie samodzielnego Królestwa Polskiego. Na podstawie tego aktu 14 stycznia 1917 roku utworzona została  Tymczasowa Rada Stanu w Królestwie Polskim, która przekazała 12 września  1917 roku swoją władzę Radzie Regencyjnej Królestwa Polskiego. Rada Regencyjna 7 października 1918 roku ogłosiła niepodległość Polski, 12 listopada tego roku powierzyła Józefowi Piłsudskiemu misję utworzenia rządu. Dwa dni później tj. 14 listopada Rada się rozwiązała i przekazała Piłsudskiemu zwierzchnią władzę państwową.
    Przede wszystkim należy tutaj wspomnieć o tym pierwszym kroku. Można by powiedzieć nawet, że to data rozpoczęcia kolejnego powstania, które doprowadziło do niepodległości Polski. 
     Jest świt 6 sierpnia 1914 roku. Z ulicy Oleandry w Krakowie wyrusza 144 ludzi. Jest to Pierwsza Kompania Kadrowa gotowa iść za swoim wodzem na śmierć i życie. Poszli do tej części Polski, która była pod zaborem rosyjskim. Gdy doszli do granicy zaborów, powyrywali słupy graniczne i historia potoczyła się dalej, aż do odzyskania niepodległości.

    W tym dniu należy też pamiętać, że ciężko odzyskaną niepodległość można stracić kupcząc wspólnym dobrem, widząc swoje korzyści i interesy. To pokazali magnaci w XVIII w. kiedy to frymarczenie urzędami i głosami na sejmach i sejmikach było powszechne. Zaprzedawanie się i służenie interesom obcych rządów za tytuły hrabiowskie i książęce bez pomyślunku o Polsce. Wyprzedawanie dóbr Koronnych za bezcen... takie to było dbanie o Ojczyznę. Historia się zemściła okrutnie i tylko dzięki prawdziwym Polakom - patriotom, przetrwał ten piękny kraj nad Wisłą.

    Wolność trzeba cenić, dbać o nią i pielęgnować, tak samo jest z patriotyzmem, którego korzenie powinny sięgać rodzinnego domu.

Między historią a tradycją czyli o rogalu słów kilka

 
     Tradycja ta wywodzi się z czasów pogańskich, gdy podczas jesiennego święta składano bogom ofiary z wołów lub w zastępstwie – z ciasta zwijanego w wole rogi. Kościół przejął ten zwyczaj, łącząc go z postacią św. Marcina. Kształt ciasta interpretowano jako nawiązanie do podkowy, którą miał zgubić koń świętego.

     W Poznaniu tradycja w obecnym kształcie narodziła się w listopadzie 1891. Gdy zbliżał się dzień św. Marcina, proboszcz parafii św. Marcina, ks. Jan Lewicki, zaapelował do wiernych, aby wzorem patrona zrobili coś dla biednych. Obecny na mszy cukiernik Józef Melzer, który pracował w pobliskiej cukierni, namówił swojego szefa, aby wskrzesić starą tradycję. Bogatsi poznaniacy kupowali smakołyk, a biedni otrzymywali go za darmo. Zwyczaj wypieku w 1901 przejęło Stowarzyszenie Cukierników. Po I wojnie światowej do tradycji obdarowywania ubogich powrócił Franciszek Rączyński, zaś przed zapomnieniem tuż po II wojnie światowej uratował rogala Zygmunt Wasiński.


     Rogal świętomarciński jako Chronione Oznaczenie Geograficzne

    Rozporządzeniem Komisji (WE) nr 1070/2008 z dnia 30 października 2008 r. nazwa „Rogal świętomarciński” została wpisana do rejestru chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych w Unii Europejskiej.


Rogale marcińskie po mojemu


Dlaczego po mojemu? ...Bo nie kupiłam białego maku, a proporcje ustaliłam sama - wyszło pysznie!

    Uważam, że ciasto powinno być dopieszczone jak kobieta. Trzeba zachować proporcje i poświęcić mu czas bo inaczej  nie wyjdzie. Bywa kapryśne kiedy odwraca się od niego uwagę i robi 100 innych rzeczy.

    Jedynym ciastem, które robię "na oko" jest drożdżowe. To ciasto mnie kocha i zawsze wychodzi. Oczywiście w proporcjach, czyli "a na oko" trzeba zachować rozsądek i zdrowy umiar.
    Ciasto drożdżowe musi być dobrze wyrobione, gładkie i elastyczne. Ja mam tyle obok siebie osób do głaskania, że tę czynność pozostawiam Boschowi




W tym roku przegapiłam trochę zakup białego maku, który nie wiem nawet czy się pojawił na sklepowych półkach. Ja nie widziałam. Zrobiłam więc nadzienie z maku niebieskiego z masłem orzechowym i dodatkami. Ciasto też jest w odmienionej wersji. Nie poświęciłam mu tyle czasu co w klasycznych przepisach ale wyszło doskonałe.
Ot co! Mówiłam, że drożdżowe mnie kocha.

    Rogale wyszły jak marzenie. Taki całkiem fajny dodatek do patriotycznego i ważnego dnia w naszej polskiej historii.
Nazwałam je rogale marcińskie po  mojemu, bo te oryginalne zostawiam Poznaniowi. Niech mają swój regionalny wypiek.


Rogale marcińskie a la moi

Składniki na ciasto:
  • 900 g mąki (100 g z kilograma zostawiam do podsypania ciasta)
  • 2 duże szklanki mleka (około 500ml)
  • 35 g drożdży
  • 1-2 łyżki białego cukru
  • ½ szklanki brązowego cukru
  • szczypta soli himalajskiej
  • 2 jajka
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki roztopionego masła

* dodatkowo 180 g masła zmrożonego w zamrażalce i 1 jajko rozmącone z mlekiem, do smarowania rogali


Jak zrobić ciasto?

- ubij na sztywną pianę jajka z brązowym cukrem
- wymieszaj drożdże z mlekiem i białym cukrem
- przesiej mąkę z solą
- do ubitych jajek dodawaj na przemian mąkę, rozczyn drożdżowy i wyrabiaj ciasto
- dodaj roztopione masło i wyrabiaj aż ciasto będzie gładkie i elastyczne
- pozostaw ciasto do wyrośnięcia na około 30 min.
- następnie rozwałkuj ciasto na prostokąt i nożem lub gilotyną do warzyw ścinaj cienkie płatki masła i rozkładaj na 2/3 powierzchni ciasta
- czynność z masłem i składaniem powtórz 3 razy
- włóż ciasto do lodówki i po 15 min. ponownie rozwałkuj, złóż na 3 części i włóż do lodówki
- tę czynność również w odstępie około 15 min. powróż 3 razy
- podziel ciasto na trzy części
- każdą część rozwałkuj na prostokąt
- wycinaj nożem lub radełkiem równoramienne trójkąty
- kładź na ciasto makowy farsz, zwijaj w rulony i formuj kształt rogala
- układaj rogaliki na papierze pergaminowym
- posmaruj jajkiem rozmąconym z mlekiem i pozostaw do wyrośnięcia na około 20 min.
- włóż rogale do nagrzanego do 190 stopni piekarnika na 20 – 25 min.
- kiedy przestygną polukruj i udekoruj skórką pomarańczową i migdałami









Farsz makowy do rogali

Składniki:
  • 200 g zmielonego maku
  • 1 i ½ szklanki pokruszonych biszkoptów
  • ½ szklanki brązowego cukru
  • 2 łyżki miodu
  • 2 kopiaste łyżki masła
  • szklanka mleka
  • 3-4 łyżki masła orzechowego
  • 1 jajko


Jak zrobić farsz?

- do garnka dodaj masło, cukier i miód, podgrzewaj aż się rozpuszczą
- dodaj mak, i masło orzechowe, wymieszaj
- dodaj mleko, biszkopty, wymieszaj
- na koniec dodaj jajko, wymieszaj
- kładź masę na trójkąty, zwijaj rogaliki i układaj na blaszce

Moja rada:
- ilość mleka zależy od jakości maku i biszkoptów, dodaj tyle aby masa nie była rzadka
- do maku nigdy nie dodaję aromatu migdałowego, nienawidzę go od dzieciństwa





Lukier cytrynowy

Składniki:
  • szklanka cukru pudru
  • sok z 1 cytryny
  • trochę wody, opcjonalnie


Jak zrobić lukier?
- wyciśnij sok z cytryny i energicznie ucierając dodawaj cukier puder
- ucieraj aż masa będzie gładka ale dość gęsta
- w razie potrzeby dodaj niewielką ilość wody
- dekoruj rogaliki, na wierzchu posyp kandyzowaną skórką pomarańczową i migdałami















Życzę wam miłego świętowania, wzruszeń, odpoczynku w gronie tych, których kochacie i cenicie, kulinarnych i estetycznych przeżyć.