sobota, 21 września 2019

Nalewka z owoców czarnego bzu








Czarny bez to skarbnica wszystkiego... Robiłam syrop z kwiatów, a także przynajmniej raz w roku robię naleśniki http://mystylemyeveryday.blogspot.com/2014/06/nalesniki-z-kwiatami-czarnego-bzu.html lub http://mystylemyeveryday.blogspot.com/2015/06/kwiaty-czarnego-bzu-w-ciescie-czyli.html a teraz oprócz soku z owoców czarngo bzu przyszła pora na nalewkę, leczniczą oczywiście. 
Owoce czarnego bzu należą do jednych najbardziej cennych pośród surowców zielarskich. Ich właściwości lecznicze znane od wieków. 

Owoce czarnego bzu posiadają bardzo dużo wartości odżywczych oraz mineralnych, zawierają bowiem:

  • witamina B,
  • witamina C,
  • witamina H,
a także minerały:

  • potas,
  • żelazo,
  • sód,
  • wapń.
Szczególnie ważne są jesienią bowiem uzupełniają braki. Stąd też oprócz nalewki polecam syrop bowiem można go podawać dzieciom szczególnie w okresie przeziębienia i grypy. Poza tym jest to świetny antyoksydant. Nalewka z czarnego bzu także świetnie sobie radzi z różnymi infekcjami


Nalewka z czarnego bzu

Składniki:
  • 1kg obranych z łodyżek owoców czarnego bzu,
  • 2 szklanki wody,
  • 1 l wódki,
  • szklanka cukru + 1/3 szklanki wody
  • cynamon,
  • sok z cytryny


Jak to zrobić?

- owoce dokładnie przebierz, odrzuć niedojrzałe kuleczki, zalej wodą i gotować na średnim ogniu przez około 5 minut od zagotowania,
- następnie przecedź przez sito i pozostaw przynajmniej na pół godziny aż płyn sam spłynie (nie przecieraj i nie dociskaj)
- powstały sok wymieszaj z wódką, dodaj laskę cynamonu  i sok z cytryny 
- szczelnie zakręć słój 
- po około tygodniu: do szklanki wody dodaj cukier, możesz lekko podgrzać aby się rozpuścił, kiedy syrop przestygnie dodaj go do słoja, wymieszaj i pozostaw nalewkę aby dojrzała przynajmniej 2-3 miesiące.



Moja rada:
- po wymieszaniu z syropem przelewam nalewkę do butelek i szczelnie korkuję, pozostawiam do leżakowania w takiej formie.















Polecam wam, Skalne Miasto (Adršpašskoteplické skály lub Adršpašsko-teplické skály) w Czechach, to fantastyczny kamienny labirynt wyrzeźbiony siłami natury.






Zawsze fascynowały mnie okna i drzwi, mam całą kolekcję zdjęć.


12 komentarzy:

  1. a co robisz z owocami ?
    do Skalnego miasta musze sie wybrac w końcu :)
    pozdrawienia śle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owoce w takim stanie nie nadają się do spożycia, możesz spróbować je ususzyć ale to co najcenniejsze one już oddały, pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Takiej nalewki nie kosztowałam, zdjęcia bardzo ładne

    OdpowiedzUsuń
  3. Nalewkę z czarnego bzu co rok dostaję od teściowej, a ja robię z aronii. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie byłam w Czechach, ale o Skalnym Mieście już co nieco słyszałam. Super wycieczka! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja się chcę tam kiedyś wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nalewki to nie moje ulubione trunki. Czechy są piękne byłam dwa lata temu

    OdpowiedzUsuń
  7. No takiej nalewki jeszcze nie próbowałam. Brzmi ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja mama zawsze bawi się w łączenie różnych smaków w nalewkach,a le takiej jeszcze na pewno nie robiła. Pokaże jej ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)