czwartek, 13 października 2016

Puree z dyni - Pumpkin puree







Sezon dyniowy uważam dawno za otwarty. Zresztą to już prawie połowa października, więc złociste, prawie pomarańczowe dynie są chyba na każdym stole.

Cóż może być lepszego na początek jesieni niż dania z dyni. Warto właśnie teraz zrobić trochę więcej puree i zamrozić aby cieszyć się zimą tym jesiennym skarbem, który nie dość, że dobry to jeszcze ma minimalną liczbę kalorii.

Sposobów na przygotowanie puree jest mnóstwo. Jednym z prostszych jest pieczenie dyni w piekarniku. Jednak uwaga  - tu też są różne sposoby. Jedni kroją w plastry inni pieką w całości. Też próbowałam różnych wersji ale najbardziej podoba mi się dynia pieczona "na pół".



Puree z pieczonej dyni - jak to zrobić?


- Umytą dynię przekrój na połowę, usuń pestki i inne "niepotrzebne" części
- Ułóż dynię na blaszce wyłożonej pergaminem, skórką do góry
- Włóż dynię do nagrzanego do 170 stopni piekarnika na 35 - 40 min. - to zależy od grubości i wielkości dyni
- Kiedy dynia przestygnie, odwróć ją i wydrąż łyżką miąższ
- Zmiksuj delikatnie miąższ blenderem
- Możesz go przechowywać kilka dni w lodówce, użyć do najróżniejszych dań, wypieków, deserów, albo zamrozić, najlepiej w woreczkach, delikatnie spłaszczając każdy







Jak dynia to i kolejne skarby jesieni czyli to co kochają dzieci: kasztany i żołędzie. U nas każdej jesieni muszą być kasztanowe i żołędziowe ludziki i inne stworki. Robiłam je z moimi dziećmi a teraz robię z wnuczętami. Oczywiście obowiązkowo muszą być jesienne obrazy malowane liśćmi.











Prawda, że jesień to cudowna pora roku? Zresztą nie bez przyczyny nazywana "złotą polska jesienią".

8 komentarzy:

  1. Jesteś utalentowana manualnie -ludziki perfekcyjne !

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny kolor dyni. Kusi, żeby zrobić puree. Ja też zamrażam. W zimie jak znalazł.
    Świetne te figurki kasztanów i żołędzi. A jak fantastyczna zabawa z dziećmi:)
    Miłego weekendu Avo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, sezon na dynie rozpoczęty. Dary jesieni - cudowne tylko gdzie ta złota jesień? Tego roku chyba o nas zapomniała. Pozdrawiam jesiennie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak byłam mała zawsze robiłam z mamą takie ludziki:))Wspomnienia wróciły,pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja właśnie dostałam wczoraj od Ewy Viosny takie pyszne dyniowe coś i dziś będzie z nim makaron :) A kasztany uwielbiam, noszę w torebce i trzymam koło łózka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam tyle tej dyni w domu:) muszę ją w końcu wykorzystać:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ludziki fajne :) a Pure bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Robiłam tak dużo dań z dyni, że moi chłopcy powiedzieli ,,dość':)
    Śliczne ludziki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)