niedziela, 1 grudnia 2019

Kasztanka czyli nalewka z kasztanów









Idą, idą chłodne dni… Zrobiliście kasztankę? To nic innego jak nalewka z kasztanów. Istny skarb. Działa na reumatyzm, stany zapalne żołądka i jelit, żylaki, bóle mięśniowe, oparzenia, odmrożenia czy na poprawę krążenia krwi. Jeśli więc masz problem z zimnymi stopami to kasztanka go rozwiąże.
Świetnie sprawdza się w walce z żylakami oraz pękającymi naczynkami, bolącymi stawami i mięśniami. Wystarczy smarować problematyczne miejsca. A oto przepis:


Nalewka z kasztanów

Składniki:
  • 1 kg kasztanów
  • 750 ml czystej wódki

Jak to zrobić?

- pokrój kasztany, przynajmniej na pół
włóż kasztany do słoja, wlej alkohol
- odstaw w ciemne i chłodne miejsce przynajmniej na 3 - 4 miesiące
- przefiltruj przez gazę i stosuj leczniczo

Stosowana wewnętrznie, przede wszystkim uszczelnia naczynie krwionośne i rozgrzewa
Stosowana zewnętrznie działa na stłuczenia, siniaki, bóle korzonków, jako okład. Najprościej wetrzeć ją w bolące miejsca.
Pomaga również przy pajączkach, zwłaszcza na nogach.

Jeśli robisz nalewkę do użytku zewnętrznego możesz użyć spirytusu kosmetycznego.





Muszę przyznać, że moja nalewka jeszcze się maceruje i dopiero w połowie grudnia będzie gotowa, więc już całkiem niedługo.
A to już grudzień, kolejna kartka z kalendarza spadła, ostatnia...
Tak niewiele zostało do najbardziej radosnych świąt, najbardziej rodzinnych. A z pewnoscią będa one różne. Szczęśliwe i radosne ale też smutne i samotne. Rozejrzyjcie się dookoła. Zawsze ktoś potrzebuje drugiego człowieka. Nie zawsze prezentów a częściej czasu, dobrego słowa, przytulenia... 

Życze Wam pięknej niedzieli adwentowej, pierwszego dnia grudnia...




A to listopadowe jeszcze zdjęcie z ogrodu. Część liści została zgrabiona do worków na ziemię a część pozostawiona dla jeży.


5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa jest ta kasztanka :) U mnie zaczynają się egzaminy, nawet nie zauważam że jestem sama ;) Pozdrawiam serdecznie ❤️

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że można coś takiego zrobić z kasztanów i że kasztany mają taką moc :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. O kasztance to pierwszy raz słyszę, myślałam, że te nasze kasztany nie nadają się do celów spożywczych. Ale skoro tak, a właściwości ciekawe, to za rok wyprodukuję swoją.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny. Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię również do witryny obserwatorów. To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)