piątek, 6 marca 2015

Urodzinowy tort dla mojego taty - Dad's birthday cake









Mój tato w tym roku w lutym obchodził urodziny, które w przesądach ludowych są jedną z najtrudniejszych rocznic i których większość solenizantów się obawia. Obawiał się tej rocznicy urodzin nawet sam Czesław Miłosz, który twierdził, że najważniejsze to przeżyć dwie kosy (czyli 77 lat), a potem to już spokojnie można czekać na nieskończoność czyli 88. Mój ojciec to bardzo aktywny emeryt - pszczelarz i jak na swój wiek jest bardzo sprawny. Mimo to widzę, że z lekkim niepokojem przeżywa tę rocznicę i pewnie by wolał aby kolejna przyszła jak najprędzej. 
W tym roku wymyśliłam tort dość pracochłonny ale wart zachodu, bo jest naprawdę pyszny.
W końcu to 77 urodziny mojego taty.



***


Czekoladowo - bezowy tort


Składniki na spód:
  • 100 g masła
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 1/2 szklanki cukru nierafinowanego
  • łyżka cukru waniliowego (własnej roboty)
  • 2 jajka
  • 70 g mąki pszennej
  • dodatkowo 1/2 słoika konfitury morelowej do posmarowania spodu

Jak zrobić ciasto?

- rozpuść masło i czekoladę w kąpieli wodnej
- utrzyj jajka z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę
- dodaj do masy roztopioną czekoladę a następnie lekko mieszając dodawaj mąkę
- do wyłożonej pergaminem formy wlej ciasto i włóż do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 30 min.
- kiedy ciasto lekko przestygnie odwróć i zdejmij pergamin
- kiedy ciasto ostygnie odwróć je ponownie posmaruj konfiturą morelową i wyłóż na górę część masy śmietankowej
- następnie połóż bezę orzechową i masę śmietankową, powtórz czynność jeszcze raz
- górną warstwę bazy delikatnie polej roztopioną czekoladą z odrobiną śmietanki i łyżką oleju


Orzechowa beza

Składniki:
  • 6 białek
  • 200 g cukru
  • szklanka orzechów włoskich
  • łyżka cukru waniliowego (własnej roboty)
  • łyżka brandy lub octu winnego
  • szczypta soli
Jak zrobić bezę?

- do białek dodaj szczyptę soli i ubij na sztywną pianę
- dodawaj cukier i ubijaj aż masa będzie lśniąca
- połowę orzechów drobno posiekaj a drugą połowę zmiel w młynku
- dodaj orzechy do bezy i delikatnie wymieszaj
- pod koniec dodaj brandy
- wyłóż masę na dwa blaty wyłożone pergaminem o średnicy około 24 cm
- włóż do nagrzanego do 120 stopni piekarnika i piecz 10 - 15 min.
- zmniejsz temperaturę do 90 stopni i piecz jeszcze około 35 min.
- kiedy beza lekko przestygnie odwróć i zdejmij papier


Masa śmietankowa:

Składniki:
  • 250 ml śmietanki 30 %
  • opakowanie serka ricotta
  • sok z jednej pomarańczy
  • 2 łyżeczki żelatyny

Jak zrobić masę?

-  wymieszaj sok z pomarańczy z żelatyną i delikatnie podgrzewaj aż żelatyna się rozpuści
- ubij śmietankę na sztywno i delikatnie mieszając dodaj porcjami serek ricotta, wymieszaj
- dodaj rozpuszczoną żelatynę, wymieszaj
- przełóż masą śmietankową poszczególne warstwy tortu


Moja rada: 

- bezę upiecz najlepiej dzień wcześniej
- jeśli tort będzie tylko dla dorosłych to możesz czekoladowy spód delikatnie nasączyć brandy lub likierem czekoladowym






















A to książka, którą kupiłam w prezencie. Pewnie słyszeliście o dziarskim dziadku, pełnym wigoru, zdrowia i optymizmu.




Z moim tatą - zrobione "pod światło" więc trochę prześwietlone




czwartek, 5 marca 2015

Marynowane kulki śledziowe - Herring






Marynowane kulki śledziowe to przepis z mojego dzieciństwa. Oczywiście nie było tyle przypraw, które ja dodaję. Przepis zawierał także ocet spirytusowy, który zastąpiłam octem winnym. Jest to ciekawa alternatywa dla tzw. zielonych śledzi. Muszę również dodać, że nie lubię gotowych kulek ze sklepu bo zawsze mam wrażenie, że jest w nich zmielone wszystko, łącznie ze skórą i ościami oraz dodana "tona" bułki tartej. Zachęcam was do wypróbowania tego przepisu. Można użyć innych ryb jednak nie mogą to być śledzie solone. Przepis wydaje się pracochłonny ale zapewniam, że warto, zwłaszcza że można przechowywać w lodówce nawet dwa tygodnie.
Śledzie są zdrowe a ocet winny wspomaga trawienie.



Marynowane kulki śledziowe

Składniki:
  • około kilograma zielonych śledzi (to surowe śledzie)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • kilka gałązek tymianku
  • 2 łyżki musztardy'
  • 1 jajko
  • 1 bułka namoczone w wodzie
  • 1/2 łyżeczki soli
  • pieprz do smaku
  • łyżeczka kurkumy
  • olej do smażenia

Jak zrobić śledzie?

- śledzie dobrze wypłucz i zalej wodą z 1/3 szklanki octu jabłkowego
- wstaw na jedna dobę do lodówki
- odsącz śledzie na sitku, zdejmij skórę
- przemiel śledzie w maszynce do mielenia mięsa razem z namoczoną bułką, czosnkiem i cebulą
- dodaj jajko, pozostałe przyprawy, wymieszaj
- formuj małe kulki, delikatnie obtaczaj w bułce tartej i kładź na rozgrzanym oleju
- smaż na złoty kolor 2-3 min. z każdej strony
- wykładaj kulki na papierowy ręcznik
- ułóż kulki śledziowe w słoiku, misce lub innym naczyniu i dodaj zalewę z octu winnego
- włóż kulki śledziowe do lodówki, powinny się macerować przynajmniej 1 dzień









Zalewa z octu winnego

Składniki:

  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego
  • 1/2 szklanki wody
  • około 300 ml octu winnego
  • około 500 ml wody
  • łyżka majeranku
  • 2-3 listki laurowe
  • 2 łyżeczki gorczycy
  • kilka goździków
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • 1-2 gwiazdki anyż€
  • łyżeczka kolorowego pieprzu
  • szczypta soli

Jak zrobić zalewę?

- do garnka dodaj cukier i 1/2 szklanki wody, gotuj aż powstanie karmel (masa ma być złocista, nie brązowa bo będzie gorzka)
- kiedy masa zacznie się złocić dodaj wodę i przyprawy, gotuj na wolnym ogniu około 10- 12 min.
- do gotującej się wody dodaj ocet winny
- kiedy zalewa lekko przestygnie dodaj ją do ułożonych w naczyniu kulek śledziowych
- kulki powinny się marynować przynajmniej 1 dzień
- można podać z pieczywem lub ziemniakami pure z dodatkiem cebulki





















Krysiu (http://kuchniaukrysi.blogspot.com/), te kulki robiłam miesiąc temu (pisałam ci), dopiero teraz znalazłam czas na post :)


poniedziałek, 2 marca 2015

Silesia Fashion Day








28 lutego uczestniczyłam w VII gali finałowej Silesia Fashion Day, w miejscu które osobiście uwielbiam, a mianowicie w Teatrze Rozrywki w Chorzowie.

Na pokazie zostały zaprezentowane głównie wiosenne trendy, ale także moda teatralna oprawiona fragmentami spektakli. Podczas gali zostały wręczone nagrody dla tzw. Młodej Fali Projektantów oraz nagrody specjalne za działalność w dziedzinie szeroko rozumianej kultury i sztuki.
Zaprezentowane kolekcje cechowała wiosenna świeżość, pastele, kwiatowe wzory, odcienie żółci oraz zawsze nadającej fason bieli i czerni.

Nie były to marki światowe lecz raczej popularne, z wyższej półki, które mają swoje butiki w większości większych galerii handlowych. Można było zobaczyć kolekcję: Pinko, Gues, Strellson (moda męska), Bizuu, Swarovski.


Myślę, że warto wziąć udział w takim wydarzeniu i poczuć się choć na moment kobietą z wielkiego świata, która w wirze obowiązków potrafi wygospodarować parę chwil dla siebie i pooddychać powiewem wielkiej mody. Wprawdzie daleko nam jeszcze do światowych wybiegów ale kompleksów Chorzów nie musi mieć. Perfekcyjna organizacja, doskonała oprawa i magiczna atmosfera sprawiły, że na takie imprezy ma się ochotę powracać.
































Bizuu - to moda głównie "w kwiatach" (nie moje klimaty)








Moda teatralna











Był też akcent dziecięcy




Podczas gali wręczono specjalne nagrody za całokształt - Fashion Point. 

Otrzymali je: Szczepan Twardoch, Tomasz Konior (działalność kulturotwórcza), Natasha Pavluchenko (tworzenie mody) i Tadeusz Kijonka (całokształt twórczości artystycznej). 
Gala miała również akcent dobroczynny, zbierano datki dla Fundacji Iskierka




Pani Profesor Krystyna Doktorowicz jak zwykle w czerni, prezentowała się bardzo elegancko jednak niewypałem były buty, które bardzo niekorzystnie pokazały nogi (na taki model butów trzeba bardzo uważać)








Myślę, że nie zanudziłam was masą zdjęć?