środa, 18 lutego 2015

Pikantna jajecznica czyli dieta wiosenna - Spicy scrambled eggs









Jak tam? Budzicie się do życia razem z topniejącym śniegiem? Dziękuję za komentarze, które utwierdziły mnie tylko w przekonaniu jak świetnymi dziewczynami są blogerki. Choć zerkałam i czytam wasze posty to dopiero dzisiaj będę odpowiadać. Czas goni mnie okrutnie i ratuje mnie moje zorganizowane życie. Inaczej już całkiem bym się pogubiła.

Dzisiaj jeden z przykładowych jadłospisów wiosennej diety. 

***


Śniadanie:
  • mała kromka pieczywa chrupkiego
  • pikantna jajecznica
  • herbata matcha

Pikantna jajecznica

Składniki:
  • 1 jajko
  • kawałek czerwonej i żółtej papryki
  • około 2 cm papryczki chili
  • ząbek czosnku
  • gałązka szałwii
  • łyżka otrąb pszennych
  • łyżka jogurtu
  • łyżeczka oleju kokosowego
  • odrobina soli himalajskiej

Jak zrobić jajecznicę?

- pokrój warzywa i zioła, zeszklij je na patelni razem z olejem kokosowym (1-2 min.)
- jajko wymieszaj z jogurtem i otrębami, dodaj na patelnię
- smaż aż się zetnie









Drugie śniadanie: zielony koktajl

Składniki:
  • seler naciowy
  • kiwi
  • 1/2 banana
  • 1-2 łyżeczki zielonego sproszkowanego jęczmienia
  • szczypta chili
  • świeże zioła
  • trochę wody, trochę jogurtu
Jak to zrobić?

- zmiksuj wszystkie składniki









Obiad: ryba na parze, roszponka, ziemniaki na parze gotowane z curry, brokuł gotowany na parze (gotuj kilka minut)








Kolacja:

- surówka z marchewki z sokiem z pomarańczy i olejem lnianym










*W ciągu dnia: jabłko, trochę pokrojonej w słupki marchewki, parę plastrów ogórka, woda z cytryną, herbaty ziołowe (pokrzywa, mięta, zielona).


Cieplutkiego słońca wam życzę.



poniedziałek, 16 lutego 2015

Dieta, dieta, dieta - czyli wiosna idzie - Spring diet








Hej kobietki! Nagrzeszyłam ostatnio bardzo. Poza tym znowu muszę ponarzekać, że zima nie służy mojej sylwetce i muszę sobie na początku każdego roku dać jakiegoś kopa żywieniowego, aby ustabilizować organizm. Muszę dodać, że w moim wieku już się ślepo nie podąża za dietami, ale ma się własne krytyczne spojrzenie poparte doświadczeniem. Przyznaję, że nowinki zawsze jednak śledzę i coś tam z nich wdrażam w życie, jednak przede wszystkim słucham własnego organizmu.

Z tym zawołaniem wiosna idzie, wcale dziewczyny nie przesadziłam. To potwierdzona prawda, a wszystko za sprawą pszczół. Otóż pszczoły wyszły z uli. Poprzednio kiedy w styczniu stopniał śnieg i było wiosennie ani jedna nawet się nie poruszyła i wkrótce przyszła mroźna zima. 
Dzisiaj syn do mnie zawołał: idź zobacz co pszczoły wyczyniają, zima się skończyła na dobre. Poszłam więc zobaczyć, zrobiłam kilka zdjęć, a potem stwierdziłam, że pora na odnowę, zwłaszcza że ostatnio nagrzeszyłam przeciwko sylwetce bardzo. U mnie to nie tylko sprawa kilku kilogramów ale także wzmocnienia i oczyszczenia organizmu. Tego domaga się mój organizm każdego roku.


Poszłam więc zobaczyć pszczoły i przemyśleć co włączyć do diety.
Stawiam na minimalizm, prostotę w gotowaniu, zdrowe sprawdzone składniki i kompleksowość czyli odżywianie, domowe zabiegi "piękności", ruch, rozwój. Coś jeszcze wymyślę. Jedno wiem: mogę mieć super ciuch na sobie ale jak mam nieumyte włosy lub paznokcie do poprawy to nic nie uratuje mojego nastroju.

















... i pszczoła usiadła ma moim szalu...
































Pszczoły rzeczywiście wyszły z ula. Ja przemyślałam moje postanowienia. Utwierdziłam się w tym aby postawić na tłuszcze, które służą sylwetce (będzie o nich mowa), proste dania (minimalizm) i przyprawy.Uważam, że kuchnia bez przypraw to jak kobieta  bez makijażu. Oczywiście ruch - bez tego ani rusz. Chcesz się dobrze czuć musisz się ruszać. Jeszcze odnowa ciała - ale domowymi, sprawdzonymi sposobami, które do wiosny przyniosą świetne rezultaty.


Jeśli wam takie podejście odpowiada, zapraszam do drużyny: Wiosna idzie! Byłoby mi o wiele raźniej, a poza tym chciałabym się również od was dowiedzieć ciekawych rzeczy.



Wiosna idzie - dieta - co na początek?

1. Zasiej rzeżuchę - sprawdzony tani sposób, gwarantuję, że wzmocni włosy, paznokcie i cerę. Poza tym śniadania z rzeżuchą są fantastyczne.

Jak to zrobić?


Przygotuj sobie dwa - trzy płaskie talerze (lub coś podobnego), rozłóż watę, zmocz wodą i wysyp nasiona. Codziennie podlewaj, ciesz się jak kiełkuje, obcinaj, siekaj, syp kanapki ciesz się ze zdrowego odżywiania.
Oczywiście najpierw wysiej na jednym talerzu a potem uzupełniaj kolejne tak aby zachować ciągłość, Stosuj przynajmniej przez miesiąc. Przyznaję, że ja stosuję zdecydowanie dłużej.







2. Musisz się nawodnić i oczyścić, dlatego postaw na wodę z cytryną i ziołowe herbatki. Polecam miętę, pokrzywę i zieloną herbatę. 

Mój sposób: do dużego dzbanka wkładam te trzy rodzaje, zalewam wodą i wypijam w ciągu dnia. Kiedy wlewam zaparzoną herbatę do szklanki (najczęściej jest to duży kubek) dodaję sok z cytryny. W pracy mam zaparzacz do herbaty liściastej - świetnie się sprawdza. Kupowałam w Empiku.







3. Ogranicz do minimum masło i postaw na dobre tłuszcze (pisałam o nich http://mystylemyeveryday.blogspot.com/2014/08/orzech-kokosowy-coconut.html). Olej kokosowy rewelacyjnie służy sylwetce i niszczy oponkę na brzuchu. Podobne działanie ma również olej lniany, zwłaszcza jeśli dodasz go do sałatek. Jeśli lubisz - nie rezygnuj z zielonego jęczmienia (dodawaj do koktajli) i z herbaty matchy.




4. Oprócz zielonych koktajli (możesz łączyć z wodą) postaw na soki. Nie goń za nowalijkami tylko używaj buraków, kapusty, jabłek, selera, pietruszki, marchewki i pomarańczy. Zimą pomarańcze są świetne.







5. Nie zapominaj o błonniku, zwłaszcza płatkach owianych orkiszowych, otrębach pszennych, owianych i kaszach, szczególnie jaglanej, gryczanej, komosie ryżowej.



6. Przyprawy to świetni spalacze tłuszczu. Postaw na kurkumę, curry, kardamon, imbir, cynamon, papryczkę chili (jeśli możesz), czosnek, cebulę i świeże zioła. Używaj sól himalajską.






7. Zakochaj się w zupach - krem. Są pełne witamin i sycące, a robi się je w kilka chwil. Marchewka, brokuł, kalafior, ziemniak, seler, burak... i wiele innych naszych, polskich warzyw świetnie nadają się do szybkiego gotowania i miksowania. Pycha!


8. Pamiętaj o dodatkowym wzmocnieniu organizmu i dodaj do żywienia jakiś mądry suplement. Może to być tran, magnez - jeśli pijesz sporo kawy, wapń, skrzyp na włosy lub np. pasta Chyavanprash (będę o niej pisać).









9. Miej w zasięgu ręki zdrowe przegryzki na głód, najlepsze to: marchewka, seler naciowy, ogórek, jabłko. Jeśli chodzi o jabłko to codziennie zjedz przynajmniej jedno!


10. Ruch, ruch, ruch - po prostu go pokochaj i zakochaj się w nim. Ja też jeżdżę samochodem ale gdzie mogę tam wybieram schody i zazwyczaj naokoło :). Biegam, ćwiczę "z moim trenerem" kiedy oglądam wiadomości. Mam pod ręką gumy do rozciągania i często ćwiczę z YouTube. Dzień bez aktywności to dzień stracony.







To kilka moich sposobów, z którymi rozpoczynam wchodzenie w wiosenny klimat. Co wy na to? Podzielcie się swoimi sposobami. Chętnie udostępnię linki do waszych postów.
A jeśli też grzeszyłyście to zapraszam do drużyny: Wiosna idzie!



niedziela, 15 lutego 2015

Trufle w truskawkach - Truffles in strawberries









Truskawki kojarzą się z romantyczną kolacją, szampanem, zakochaniem, zapatrzeniem, fruwającymi motylami, słońcem. Są symbolem miłości i jednym z najlepszych afrodyzjaków. Kiedy połączycie truskawki z czekoladą to już prawdziwa rozpusta.

Zimą truskawki nie zachęcają ani zapachem, ani wybujałymi kształtami, które nie wiadomo skąd się wzięły. Przygotowałam dla was idealne połączenie truskawek i czekolady. Pomysł zrodził się kiedy weszłam do Rossmanna i na półce zobaczyłam liofilizowane truskawki. W mojej głowie pojawiły się bajeczne trufle i rzeczywiście takie wyszły. Są doskonałe dla tych, którzy kochają truskawki i czekoladę – a któż tego nie kocha! 


***





Trufle w truskawkach

Składniki:
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 100 ml śmietanki 30%
  • 3-4 łyżki dobrego koniaku lub brandy
  • 3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • około 20 g truskawek liofilizowanych (truskawka chips)

Jak to zrobić?

- rozpuść czekoladę w kąpieli wodnej, w trakcie dodaj śmietankę, brandy i kawę, delikatnie mieszaj
- rozpuszczoną masę włóż do lodówki przynajmniej na 2 godziny
- zmiel w młynku do kawy truskawki na proszek
- z masy czekoladowej formuj małe kulki i obtaczaj w czekoladzie
- włóż do lodówki na 10 - 15 min.
- wyjmij obtoczone trufle z lodówki i jeszcze raz je włóż do truskawkowego proszku


Moja rada:

- truskawki liofilizowane (truskawka chips) kupowałam w Rossmannie, są pyszne, po zmieleniu  w młynku do kawy powstaje aromatyczny proszek, można użyć również jako barwnika







































zBLOGowani.pl