Większość z nas wraz z Nowym Rokiem rozpoczyna nowe wyzwania, postanowienia i chce coś zmienić na lepsze w swoim życiu. Jest to świetny czas do mobilizacji zwłaszcza, że każdy człowiek potrzebuje wyzwań, dążenia do celu, realizacji planów, zamierzeń, marzeń, postanowień....
Parę miesięcy temu kupiłam świetną książkę, którą przeczytałam jednym tchem:
Marek Bardadyn, Kody młodości - odmładzanie strukturalne wiek a metryka.
Muszę przyznać, że wielokrotnie stosowałam różne mikstury i eliksiry według autora tej książki i zawsze widziałam efekty. Nie lubię radykalnych diet ale mądre odżywianie, czasem jakiś przerywnik w postaci zmiany menu i oczywiście niezastąpiony ruch.
Moja rada:
- Nie wierzcie dziewczyny w żadne cudowne diety, nawet w te najbardziej optymalne jeśli nie włączycie w to ćwiczeń, nawet bardzo łagodnych ale jednak ćwiczeń.
- Nie wierzcie też w zapewnienia gwiazd, że nic nie robią, uwielbiają makaron, włoską kuchnię a dobry wygląd to wyłącznie sprawa genów i wewnętrzna równowaga.
Jest to kompletna bzdura! Może nie do końca, bo tak można funkcjonować do 30 - 35 roku życia, a wraz z wiekiem aktywność fizyczna jest coraz bardziej niezastąpiona. Przede wszystkim zaczyna się zmieniać metabolizm. Poza tym jeśli mamy małe dzieci to siłą rzeczy więcej się ruszamy, a kiedy one rosną to my też coraz mniej się ruszamy, więc..... To już nie chodzi nawet o wygląd, który nam kobietom mimo wszystko poprawia samopoczucie, ale o zdrowe funkcjonowanie do jak najpóźniejszej starości.
Kody młodości - co takiego mądrego jest w tej książce?
- dowiemy się o mądrym odżywianiu
- potrzebnym i koniecznym wysiłku fizycznym
- o tym jak zachować młodość i zdrowie
- jak cofnąć zegar biologiczny
Autor porusza takie zagadnienia jak wiek, tkanka młodości, starzejące
się "elementy" naszego ciała, odżywianie i używki, wpływ cywilizacji na
naszą kondycję oraz podaje mnóstwo eliksirów młodsości. Myślę, że można
mieć zaufanie co do stosowania polecanego trybu życia i odżywiania,
bowiem autor jest lekarzem, ekspertem w dziedzinie odchudzania,
żywienia, medycyny anti-aging,
fizjologii treningu sportowego oraz profilaktyki i terapii schorzeń
cywilizacyjnych.
Kilka słów o autorze:
Dr Marek Bardadyn - ekspert w dziedzinie żywienia i stosowania naturalnych środków leczniczych w profilaktyce i terapii schorzeń cywilizacyjnych,
twórca diety strukturalnej. Jest autorem wielu publikacji i książek
medycznych m.in. "kody młodości", "Odchudzanie weekendowe",
"Odchudzająca książka kucharska". Pracuje w specjalistycznym gabinecie medycznym w Warszawie oraz
współpracuje jako konsultant z wieloma krajowymi i zagranicznymi
klinikami. Z jego porad korzystają gwiazdy show biznesu, znani politycy i
sportowcy.
Na dobry początek roku polecam eliksir oczyszczający organizm z toksyn. Eliksiry z powodzeniem zastępują jeden posiłek, a tym koktajlem najlepiej rozpocząć dzień. Efekty widać już po 2 - 3 tygodniach. Autor zapewnia, że eliksir nie tylko oczyszcza ale także obniża poziom złego cholesterolu LDL i przygotowuje organizm do lepszego przyswojenia składników odżywczych.
Eliksir oczyszczający organizm z toksyn:
- jabłko obrane ze skórki
- pół banana
- 2 suszone śliwki
- 2 łyżeczki słonecznika
- 2 łyżeczki ziaren sezamu
- sok wyciśnięty z jednej pomarańczy
Moja rada:
Czasem narzekamy, że nie mamy czasu na przygotowanie (zwłaszcza rano) koktajli i różnych mikstur. Całkowicie się z tym zgadzam, dlatego przygotowałam sobie podręczny zestaw tego co potrzebuję. Jeśli natomiast stosuję jakiś koktajl z różnymi ziarnami, otrębami itp. to na początku tygodnia przygotowuję 7 papierowych torebek śniadaniowych, wsypuję tam potrzebne składniki, a rano dodaję tylko owoce lub inny płynny składnik.
 |
| Mój koszyczek dobroci |
Po intensywnych świętach przyda się też jeszcze jeden eliksir - a mianowicie odchudzający, który dodaje energii, poprawia trawienie, daje na długo uczucie sytości, zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, które ułatwiają spalanie tłuszczu.
Eliksir odchudzający:
- szklanka chudego mleka sojowego
- awokado
- 3 łyżeczki rzeżuchy
- po łyżeczce pestek dyni, nasion lnu i sezamu
- łyżeczka płatków owsianych
- łyżka orzechów włoskich
Moja rada:
Muszę przyznać, że dla mnie jest to porcja za duża, dlatego stosuję 3/4 szklanki mleka sojowego i połowę awokado. Drugą połowę szczelnie owijam folią, wkładam do lodówki i mam na drugi dzień.
Bądźmy dla siebie dobre w Nowym Roku!
Jakie macie postanowienia noworoczne?