Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla Senio®a. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla Senio®a. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 lutego 2017

Ciasteczka z chia - Chia cookies






Mam dla Was weekendowe ciasteczka. Dlaczego? Są szybkie, proste, zdrowe i pyszne. Zamiast.. No właśnie! Zamiast śmieciowych ciastek sklepowych, możecie bardzo szybko zrobić swoje własne. Do herbaty, do kawy, dla gości, dla dzieci... a jak coś zostanie (nie sądzę bo znikają w mig) to w poniedziałek taką pożywną porcję zdrowia możecie zabrać do lunchbooksa do pracy. 
Przekonałam Was, że warto?
O chia możecie przeczytać TUTAJ


Ciasteczka z chia

Składniki:

  • 3 łyżki płatków owsianych
  • 3 kopiaste łyżki mąki kukurydzianej
  • 2 łyżki mąki kokosowej
  • 2 łyżki nasion chia
  • 2 łyżki miodu lub 2 łyżki ksylitolu
  • 2 płaskie łyżki roztopionego oleju kokosowego
  • 1 mały dojrzały banan
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 20-30 g gorzkiej czekolady





Jak zrobić ciasteczka?

- płatki owsiane zmiel w młynku do kawy
- czekoladę posiekaj na kawałki
- dodaj do miski wszystkie suche składniki (bez czekolady), wymieszaj
- rozgnieć widelcem banana, 
dodaj do suchych składników rozgniecionego banana, olej i jajko, wymieszaj
- wymieszaj wszystkie składniki i dodaj czekoladę
- kładź łyżką na blaszkę wyłożoną pergaminem małe kulki i delikatnie rozpłaszcz
- włóż ciastka do nagrzanego do 170 stopni piekarnika na 10-12 min.

Moja rada:
- mąkę kokosową możesz zastąpić kukurydzianą
- jeśli masa jest za rzadka dosyp nieco mąki kukurydzianej (może tak być wtedy gdy jajko jest bardzo duże)
- możesz dodać całe płatki owsiane, jednak u mnie dzieci nie lubią takich ciastek  (jak na razie :)
- możesz dodać więcej czekolady gorzkiej
- banan możesz zatąpić mlekiem, najlepiej roślinnym, około 100 ml












Jeszcze moja kaszmirowa, czarna sukienka, ocieplona kołnierzem i w drugiej wersji mufką.





 Czym się otulacie zimą?

wtorek, 17 stycznia 2017

Tarta z jabłkami - bez glutenu i cukru na Dzień Babci - Apple pie - gluten free










Dzień Babci i Dziadka tuż tuż, a z babcią zawsze kojarzy się szarlotka. Tak niedawno uczyłam moje dzieci wierszyków i piosenek a jedna z nich miała takie słowa:


U babci jest słodko,
świat pachnie szarlotką,
a może chcesz placka spróbować?
Popijasz herbatę i słońce nad światem
już świeci jak złoty samowar.

W tym roku oprócz innych smakołyków na Dzień Babci i Dziadka będzie zdrowa szarlotka. Mogą ją jeść dzieci uczulone na gluten. Zamieniłam też biały cukier na ksylitol, który jest nie tylko mniej kaloryczny ale przede wszystkim zdrowszy.



Ksylitol - co to takiego?

Ksylitol  inaczej cukier brzozowy lub alkohol cukrowy to jedna z najzdrowszych alternatyw dla cukru.
Występuje w niektórych owocach takich jak truskawki, maliny, śliwki, jagody, gruszki, a także kolby kukurydzy i grzyby. Najczęściej jednak jest  pozyskiwany z kory brzozy. W niewielkiej ilości produkuje go organizm ludzki.

Ksylitol zawiera nie tylko mniej kalorii niż cukier (prawie 40 % mniej) ale ma wiele cennych właściwości. Przede wszystkim ma niski  indeks glikemiczny dlatego poleca się go przede wszystkim cukrzykom i osobom odchudzającym się.  Ponadto ksylitol zwiększa mineralizację, czyli przyswajanie  wapnia. Amerykańskie badania naukowe opublikowane w "Journal of American Dental Association", potwierdziły, że ksylitol chroni zęby i pomaga zapobiegać próchnicy. Jako cukier brzozowy szybko przywraca właściwe pH śliny i tym samym zmniejsza czas ekspozycji zębów na działanie szkodliwych kwasów. Ksylitol także hamuje rozmnażanie bakterii, które są odpowiedzialne za psucie się zębów. Walczy z drożdżami candida albicans i zmniejsza możliwość infekcji ucha u dzieci. Posiada odczyn zasadowy i stabilizuje równowagę kwasowo – zasadową organizmu.

Z niczym nie można przesadzić – również z ksylitolem. Więc z umiarem, bo w nadmiarze może powodować biegunki i wzdęcia.

Zastosowanie:

Ksylitol idealnie nadaje się do wypieków i przetworów owocowych. Polecany nie tylko dla dzieci ale i dla seniorów, zwłaszcza tych, którzy nie mogą żyć bez cukru i kochają słodkie wypieki. Warto więc zastosować w szarlotce babci ksylitol, zwłaszcza jeśli mają ją jeść ukochane wnuczęta. Tu jednak zaznaczam, że ksylitolu nie powinny spożywac dzieci poniżej 3 roku życia.
 Uwaga: ksylitol jest szkodliwy a nawet zabójczy dla psów.



Kochane Babcie zachęcam do częstowania swoich skarbów smakołykami, które są pyszne ale i zdrowe. Tyle śmieciowego jedzenia i cukru dookoła, że warto postarać się dla tych, których kochamy o zdrowe zamienniki.







Tak oto powstała szarlotka - tarta z mąki kukurydzianej, z dodatkiem ksylitolu i oczywiście polskich jabłek.



Składniki na ciasto:
  • 2 szklanki mąki kukurydzianej
  • 2 łyżki ksylitolu
  • 200 g masła


Jak zrobić ciasto?

- posiekaj nożem masło i wymieszaj z masłem i ksylitolem
- formę na tartę posmaruj delikatnie masłem, wysyp mąką kukurydzianą
- wylep formę ciastem (mały kawałek ciasta został na górę) i włóż do lodówki na około 25-30 min.
- resztę ciasta rozwałkuj i wytnij np. kółka (mogą być inne kształty), włóż do lodówki
- wyjmij formę z ciastem z lodówki i włóż do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 10 min.
- wyjmij podpieczone ciasto i wyłóż na nie masę z jabłek
- poukładaj na górze wycięte kształty z ciasta i (jeśli maja kształt jabłek to w każdy wbij goździk i z ciasta łodyżkę)
- posmaruj ciasto delikatnie /tylko ciasto/ jogurtem (możesz też rozmąconym jajkiem - dla tych co nie tolerują laktozy)
- włóż ciasto do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 40 -45 min.
- kiedy ciasto wystygnie pokrój i częstuj wszystkich, których kochasz






Składniki na nadzienie:
  • około kilograma jabłek
  • 2 łyżki ksylitolu (jeśli jabłka są słodkie to nie trzeba słodzić)
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej


Jak zrobić nadzienie?

- obrane jabłka pokrój na ćwiartki, 
- dodaj do garnka 50 ml wody, obrane jabłka, nakryj pokrywką i duś na rozgrzanym palniku 3-4 min.
- odkryj garnek, wymieszaj jabłka i co jakiś czas mieszając gotuj na wolnym ogniu (około 15-20 min.)
- kiedy jabłka będą miękkie i odparowane, dodaj ksylitol i pozostaw do ostygnięcia
- do zimnej masy z jabłek dodaj łyżeczkę mąki ziemniaczanej i wymieszaj
- wyłóż jabłka na podpieczone ciasto 







Moja rada:

- mąka kukurydziana nie ma takiej zwartej konsystencji jak mąka pszenna dlatego po zagnieceniu ciasta należy wykleić formę i włożyć ją do lodówki
- próbowałam to ciasto robić również w wersji z olejem kokosowym zamiast masła, ciasto jest równie dobre, choć wydaje się nieco bardziej tłuste i ma oczywiście lekki posmak kokosu



















Matką Boską Polską już byłam na Dzień Matki to teraz kolej na babcię. Pozdrawiam wszystykie Super Babcie!



sobota, 14 stycznia 2017

Zimowa zupa z amarantusem - Vegetable soup & amaranth







Przychodzisz zmarznięty i wykończony po całym dniu człowieku i... do tego głodny. Nie ma to jak talerz dobrej gorącej zupy. Najlepiej zrobionej dzień wcześniej, bo wystarczy tylko podgrzać i zasiąść do warzywnej uczty. Dodatkowym atutem zup jest to, że można je ugotowac na 2-3 dni, zmieniać dodatki i mieć każdego dnia inną wersję. Oszczedność czasu tak ważnego dla nas kobiet.

Wyniosłam z domu to, że zupy są na bazie warzyw i żadne wywary mięsne nie są potrzebne. Wystarczą dobre warzywa i dużo przypraw. Żadne wzmacniacze smaku! 

Z zupami warzywnymi to jest tak, że można zastosować hasło: zerknij co masz w lodówce. Muszę wam jednak zdradzić, że moim sekretnym składnikiem, który dodaję do większości zup jest jabłko. Moja babcia tak robiła i wszyscy uważali ją za mistrzynię zup, a ona kiedyś mi zdradziła ten sekret. 

Z dzieciństwa znam mnóstwo zup warzywnych jednak zupy krem wkroczyły nieco później do kuchni. W zasadzie z większości warzywnych zup zrobiły się zupy - krem z sycącymi dodatkami. Jest w nich taka potężna dawka energii, że mogą zastąpić jeden posiłek. Gorący talerz zupy to także doskonała kolacja. 

Polecam zupy również seniorom, którzy potrzebują dla zdrowia naturalnych witamin i mikroelementów a nie suplementów, którymi je wabi rynek farmaceutyczny i reklamy.

W tej wersji warzywnej zupy, moim super dodatkiem jest amarantus, ale może być zupełnie coś innego.

Wow! Muszę jeszcze dodać, że z zupami warzywnymi wypięknieje ci cera i włosy a będą znikać "boczki" albo też będą na swoim miejscu. Jeśli jesteś na diecie to proponuję zrezygnować z dodania mleka kokosowego. Wersja "bez" też jest pyszna.


Zupa warzywna z amarantusem

Składniki:

  • 2 marchewki
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 2-3 łodygi selera naciowego
  • 1/2 pora (biała część)
  • 1-2 kwaśne jabłka
  • 2 łyżeczki mielonego kminku
  • łyżeczka kurkumy
  • łyżeczka suszonego majeranku
  • świeże zioła np. z doniczki na oknie/ gałązka bazylii, rozmarynu lub mięty
  • 2-3 liście laurowe
  • 4-5 ziaren ziela angielskiego
  • płaska łyżka oleju kokosowego
  • łyżka sosu sojowego
  • 1/2 puszki mleka kokosowego 
  • sól i pieprz do smaku
  • *2-3 łyżki ugotowanego amarantusa / wg przepisu (zazwyczaj gotuje się go około 15 min.)

Jak zrobić zupę?
- do garnka dodaj olej kokosowy, pokrojoną (dość grubo marchew), cebule i czosnek
- zeszklij wszystko/ jakieś 2-3 min.
- pokrój pozostałe warzywa dodaj do garnka i zalej wodą, 2 cm wyżej niż warzywa
- dodaj przyprawy i zioła i gotuj wszystko na wolnym ogniu około 25-30 min.
- wyjmij liście laurowe i wszystko zmiksuj 
- dodaj sos sojowy i mleko kokosowe, dopraw solą i pieprzem
- przed podaniem dodaj na talerz amarantus










Lubicie zupy warzywne?

sobota, 3 grudnia 2016

Brokułowy krem z dodatkiem zdrowia - Broccoli soup






Zupy krem to bardzo pożywne dania. Z dodatkami mogą stanowić jeden posiłek. Zimą takie zupy nabierają szczególnego charakteru bo rozgrzewają całe ciało i dostarczają sporą dawkę energii, i witalności.

Brokuł to niezbędnik zdrowia bowiem są skarbnicą wszelkiego dobra. Chronią przed rakiem, wrzodami żołądka, anemią, korzystnie wpływają na funkcjonowanie wzroku i regulują poziom cukru we krwi. Zawierają mnóstwo witamin, składników mineralnych i sulforafanu - silnego przeciwutleniacza.

Do mojej zupy brokułowej dodałam ziarna słonecznika i płatki migdałów. Wszystko delikatnie uprażone na suchej patelni. Zupa stanowi jedno danie w związku z czym jest z dodatkiem sycącej i zdrowej kaszy jaglanej. Można nie tylko jeść ale i delektować. 
Muszę jeszcze dodać, że bardzo często do moich zup - zwłaszcza kremów - dodaję jabłka. Kolejna dawka witamin ale też i walorów smakowych.


Brokułowy krem

Składniki:
  • 1 brokuł
  • 1 jabłko
  • 2 średnie ziemniaki
  • 1 szklanka posiekanych liści pora
  • 1 cebula
  • 1-2 ząbki czosnku
  • łyżeczka majerenku
  • łyżeczka kurkumy
  • łyżeczka mielonego kminku
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 100 ml mleczka kokosowego lub łyżka oleju kokosowego
  • sól i pieprz do smaku
  • 2 łyżki płatków z migdałów
  • 2 łyżki ziaren słonecznika
  • około 1 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej






Jak zrobić zupę?

- z brokułów odkrój twardsze części, i dodaj je do garnka z pokrojonymi warzywami i obranym jabłkiem
- zalej wszystko wodą
- gotuj na małym ogniu około 20 min., następnie dodaj różyczki brokułów i gotuj pod przykryciem jeszcze 5-6 min.
- zmiksuj wszystko w blenderze, w razie potrzeby dodaj trochę wody
- dodaj łyżkę oleju kokosowego lub mleczka oraz pozostałe przyprawy i krótko zagotuj
- w razie potrzeby dopraw solą i pieprzem
- upraż delikatnie na suchej patelni ziarna
- posyp na talerzu zupę słonecznikiem i płatkami migdałów, dodaj kaszę jaglaną, gotowe :)







To są kochane dzieci, które uwielbiają warzywka pod każdą postacią







Jeszcze muszę wam pokazać buty, z których śmieje się prawie cała rodzina - że sobie zamiast obcasa kieliszki wstawiłam...



Będzie mi miło jak polubisz:

wtorek, 29 listopada 2016

Adwentowy kalendarz -Advent Calendar






Kochane Koleżanki wirualne! 

Grudzień tuż, tuż… Kto się przyłączy do mojego adwentowego kalendarza dobrych myśli, słów, przesłań,  życzeń, czasem może postanowień… Jak kto woli.
Wystarczą kolorowe a nawet białe kwadraty, kawałek sznurka, coś do pisania i nieco fantazji twórczej.  Od pierwszego grudnia na numerowanych kartkach zapisujemy kilka słów, czasem zdań. To od was zależy czy będzie to opis oszronionego poranka, dobre przesłanie dla kogoś bliskiego a może nielubianego, czy też postanowienie na nadchodzący czas. A może to będzie list lub słowa do kogoś komu nie mamy odwagi czegoś powiedzieć. Taka zabawa w myśli nieuczesane.




 Każdego dnia kartkę przypinamy do sznurka zawieszonego w pokoju. Jeśli nie chcecie aby ktoś przeczytał wasze przemyślenia możecie karki przyklejać na planszę ale wtedy warto przykleić „kartkę - podkładkę" aby nie zniszczył się tekst.  Jesteście tak kreatywne i fantastyczne, że liczę na wasze inspiracje.  
Mam nadzieję, że jeśli przyłączycie się do zabawy to podzielicie się swoimi projektami i pomysłami.

To początki mojego adwentowego kalendarza, jeszcze pustego. Pierwszy wpis pojawi się 1 grudnia.









Co wy na to?  Przyłączycie się?

czwartek, 13 października 2016

Puree z dyni - Pumpkin puree







Sezon dyniowy uważam dawno za otwarty. Zresztą to już prawie połowa października, więc złociste, prawie pomarańczowe dynie są chyba na każdym stole.

Cóż może być lepszego na początek jesieni niż dania z dyni. Warto właśnie teraz zrobić trochę więcej puree i zamrozić aby cieszyć się zimą tym jesiennym skarbem, który nie dość, że dobry to jeszcze ma minimalną liczbę kalorii.

Sposobów na przygotowanie puree jest mnóstwo. Jednym z prostszych jest pieczenie dyni w piekarniku. Jednak uwaga  - tu też są różne sposoby. Jedni kroją w plastry inni pieką w całości. Też próbowałam różnych wersji ale najbardziej podoba mi się dynia pieczona "na pół".



Puree z pieczonej dyni - jak to zrobić?


- Umytą dynię przekrój na połowę, usuń pestki i inne "niepotrzebne" części
- Ułóż dynię na blaszce wyłożonej pergaminem, skórką do góry
- Włóż dynię do nagrzanego do 170 stopni piekarnika na 35 - 40 min. - to zależy od grubości i wielkości dyni
- Kiedy dynia przestygnie, odwróć ją i wydrąż łyżką miąższ
- Zmiksuj delikatnie miąższ blenderem
- Możesz go przechowywać kilka dni w lodówce, użyć do najróżniejszych dań, wypieków, deserów, albo zamrozić, najlepiej w woreczkach, delikatnie spłaszczając każdy







Jak dynia to i kolejne skarby jesieni czyli to co kochają dzieci: kasztany i żołędzie. U nas każdej jesieni muszą być kasztanowe i żołędziowe ludziki i inne stworki. Robiłam je z moimi dziećmi a teraz robię z wnuczętami. Oczywiście obowiązkowo muszą być jesienne obrazy malowane liśćmi.











Prawda, że jesień to cudowna pora roku? Zresztą nie bez przyczyny nazywana "złotą polska jesienią".