Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania z warzyw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania z warzyw. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 maja 2017

Ekspresowe warzywne curry - Vegetable Curry









Macie trochę warzyw w lodówce i mleko kokosowe? To super! Polecam ekspresowe curry, które doskonale nadaje się na niedzielny obiad lub kolację. Wystarczy dodać ryż lub dobre pieczywo i uczta gotowa. Zapraszam.


Warzywne curry

Składniki:
  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 papryczki chili
  • łyżka oleju kokosowego
  • 1 mała czerwona papryka lub 1/2 dużej
  • 1 mała cukinia
  • 3-4 pieczarki
  • szklanka świeżego szpinaku
  • 1/2 puszki mleka kokosowego
  • 2 płaskie łyżeczki curry
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól i pieprz do smaku i jeśli lubisz dodaj sok z cytryny
  • kilka gałązek kolendry lub pietruszki 

Jak zrobić curry:

- na patelnię dodaj olej kokosowy, pokrojoną w piórka cebulę, posiekany czosnek i papryczkę chili
- zeszklij wszystko około 2 min.
- dodaj pokrojoną paprykę i pieczarki, smaż 2-3 min.
- dodaj pokrojoną w plastry lub kostkę cukinię i smaż kolejne 2 min.
- dodaj mleko kokosowe, wymieszaj, dodaj pozostałe przyprawy i duś około 5 min.
- dopraw solą i pieprzem, jeśli lubisz sokiem z cytryny
- na koniec dodaj szpinak, wymieszaj i gotowe
- na talerzu posyp kolendrą lub pietruszką
- możesz podać z ciemnym pieczywem lub ryżem  - ja użyłam czerwonego ryżu











Wiosna i lato to idealne pory na warzywne dania, nawet dla mięsożerców :)



...a paski i paseczki przypominają, że wakacje tuż...tuż...

piątek, 17 lutego 2017

Sałatka z jaglanką i kapustą pekińską w roli głównej - Salad with millet groats







Nie wiem czy to już przygnębienie zimowe czy przesilenie wiosenne. Pogoda nijaka. Zresztą pogoda ma to do siebie, że trzeba na nią ponarzekać. Jak śnieg i mróz to za zimno, jak deszcz to za mokro, jak wiatr to za wietrznie a jak słońce to za ciepło. Pogoda niestety to nie klimatyzator do regulowania zbiera więc przysłowiowe baty od większości "użytkowników". 
Luty to dla mnie taki nijaki miesiąc a przynajmniej w ostatnich latach. Niby zima a już wiosna... Wszyscy kichają pociągają i narzekają, najczęściej na cały świat.



W tej sałatce bazą jest kasza jaglana i kapusta pekińska. Resztę można dodać w myśl zasady: zerknij co masz w lodówce. oczywiście nie należy przesadzać bo całkiem fajną i zdrową sałatkę można zamienić w niezłą bombę kaloryczną. Tu zaraz dodam: uwaga na sosy, które w sałatkach należy stosować z umiarem bo mogą zamienić każde danie w kilka dań pod względem kalorii.
Zimą nie zachęcam was do pomidorów. To beczka chemii i lepiej używać tych z puszki a na prawdziwe poczekać do lata.



Sałatka z jaglanką (dla 2 osób)

Składniki:

  • szklanka pokrojonej w paski kapusty pekińskiej
  • 4 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej
  • 4 małe kulki sera mozzarella
  • 2 łyżki tuńczyka z puszki w sosie własnym
  • 6 - 8 oliwek
  • 1/4 czerwonej cebuli pokrojonej w piórka
  • 1-2 jajka ugotowane na twardo
  • łyżka pokruszonego sera typu gorgonzola


Jak zrobić sałatkę?

- w misce umieść pokrojoną kapustę
- następnie posyp kapustę kaszą jaglaną
- na górze ułóż pozostałe składniki i delikatnie polej sosem









Składniki na sos:
  • łyżeczka musztardy
  • 2 łyżki jogurtu
  • łyżeczka soku z cytryny 
  • łyżka dobrego keczupu

Jak zrobić sos?
- wymieszaj wszystkie składniki






Moja rada:
- zamiast sosu jogurtowego możesz zrobić klasyczny winegret
- sałatka idealna do pracy do lunchboxa
- jeśli lubisz możesz dodać 1-2 cm drobno pokrojonej papryczki chili








I takim sposobem możecie sobie zapewnić pyszną porcję zdrowia na talerzu. Żadne umiejętności kulinarne nie są wymagane tylko zdrowy rozsądek przy dobieraniu składników. Figura wam podziękuje piękną linią a cera blaskiem skąpanym we wiosennym słońcu. Jedzmy zatem zimą sałatki ze zdrowych składników i zdrowych dodatków - tu fantazja nie ma granic.

środa, 15 lutego 2017

Kotleciki z kaszy - wyborne -Cutlets with porridge







Jeśli zdarzyło wam się kiedyś rozgotować kaszę a nawet ryż - to ten przepis jest dla was. Kiedyś dawno temu stałam nad garnkiem rozgotowanej kaszy gryczanej i... No właśnie! Wiedziałam, że nie mogę jej podać bo to nie w moim stylu. Wyrzucić? Też nie! 

Znacie mój stosunek do marnowania żywności i głodu na świecie. Zastanawiałam się co zrobić i... i tak powstały pyszne kotleciki, do których teraz celowo rozgotowuję kaszę. 

Kasza gryczana stanowi bazę a dodatki to prawdziwa fantazja, ale tak aby było smacznie i zdrowo. Poddałam również próbie smażenie na patelni i pieczenie w piekarniku. Powiem wam, że zdecydowanie wolę to drugie. Nie dość, że smaczniejsze to jeszcze mniej kaloryczne.
Takie kotleciki doskonale nadają się do lunchbooxa. Są rewelacyjne na zimno z sałatką albo zwykłą, ale jakże zdrową kapustą kiszoną. Taka bomba witaminowa potrzebna jest zwłaszcza zimą.

Widzicie, że nic wam nie pozostało jak wypróbować.


Kotleciki z kaszy (Wow! Rozgotowanej!)

Składniki:
  • szklanka kaszy gryczanej
  • łyżeczka curry
  • łyżeczka kurkumy
  • mała marchewka starta na grubych oczkach
  • ząbek czosnku
  • 1 mała dymka drobno posiekana
  • łyżeczka mielonego kminku
  • łyżeczka posiekanego lub suszonego majeranku
  • 1-2 łyżki sosu sojowego
  • 3 cm drobno posiekanej papryczki chili
  • łyżka posiekanej natki pietruszki lub kolendry
  • 2 łyżki łuskanego słonecznika
  • sól do smaku
  • 1 jajko
  • łyżka oleju kokosowego rafinowanego





Jak zrobić kotleciki?
- ugotuj kaszę w większej ilości wody niż w przepisie, tak aby była nieco rozgotowana
- na oleju zeszklij czosnek, cebulę i marchewkę (1-2 min.), dodaj lekko przestudzoną kaszę, wymieszaj
- dodaj pozostałe składniki, wymieszaj i ewentualnie dopraw solą
- dodaj jajko, wymieszaj
- formuj małe ale dość grube kotleciki  (około 2 cm wysokości) i kładź na blaszkę wyłożona pergaminem
- włóż do nagrzanego do 170 stopni piekarnika na około 25-30 min.
- podawaj z sezonowymi surówkami lub z guacamole
- doskonale nadają się do lunchbooxa





Robicie lunchboxy do pracy?



środa, 25 stycznia 2017

Ryż z daktylami - Rice With Dates







Jeśli lubisz szybkie dania i to takie gdzie nie trzeba stać przy piecu to ten przepis jest dla ciebie. Pachnące i szybkie danie z ryżem i to wcale nie na słodko. Jak on pięknie komponuje się z zielonym! To nie tylko poezja smaku ale i doznania estetyczne.


Ryż z daktylami

Składniki:
  • 1szklanka ryżu
  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka mleka kokosowego (zachęcam do zrobienia, przepis znajdziesz TUTAJ)
  • 4 - 6 daktyli
  • 1-2 łyżki rodzynek
  • łyżeczka kurkumy
  • ząbek czosnku
  • łyżka oleju kokosowego
  • łyżka sosu sojowego

*dodatki: kilka liści szpinaku, kilka różyczek brokuła ugotowanego na parze, 2 łyżki posiekanej kapusty pekińskiej, odrobina soku z cytryny do skropienia i odrobina parmezanu do posypania ryżu


Jak zrobić danie?
- na patelnię dodaj olej, posiekany czosnek i pokrojone w paski daktyle, zeszklij około minuty
- dodaj ryż i rodzynki, wymieszaj i smaż około 2-3 min. 
- dodaj wodę, mleko kokosowe, przyprawy, wymieszaj
- nakryj przykrywką i duś na wolnym ogniu aż wchłonie się płyn
- wymieszaj, dopraw solą jeśli jest taka potrzeba, nakryj pokrywką i trzymaj jeszcze około 10 min. 
- na talerzu ułóż dekoracyjnie warzywa, dodaj ryż, delikatnie posyp parmezanem i skrop całość cytryną

Moja rada:
- jeśli ryż jest twardy możesz dodać nieco więcej płynu
- część płynu możesz zastąpić białym winem
- jeśli używasz ryżu brązowego to użyj więcej płynu bo gotuje się nieco dłużej








sobota, 14 stycznia 2017

Zimowa zupa z amarantusem - Vegetable soup & amaranth







Przychodzisz zmarznięty i wykończony po całym dniu człowieku i... do tego głodny. Nie ma to jak talerz dobrej gorącej zupy. Najlepiej zrobionej dzień wcześniej, bo wystarczy tylko podgrzać i zasiąść do warzywnej uczty. Dodatkowym atutem zup jest to, że można je ugotowac na 2-3 dni, zmieniać dodatki i mieć każdego dnia inną wersję. Oszczedność czasu tak ważnego dla nas kobiet.

Wyniosłam z domu to, że zupy są na bazie warzyw i żadne wywary mięsne nie są potrzebne. Wystarczą dobre warzywa i dużo przypraw. Żadne wzmacniacze smaku! 

Z zupami warzywnymi to jest tak, że można zastosować hasło: zerknij co masz w lodówce. Muszę wam jednak zdradzić, że moim sekretnym składnikiem, który dodaję do większości zup jest jabłko. Moja babcia tak robiła i wszyscy uważali ją za mistrzynię zup, a ona kiedyś mi zdradziła ten sekret. 

Z dzieciństwa znam mnóstwo zup warzywnych jednak zupy krem wkroczyły nieco później do kuchni. W zasadzie z większości warzywnych zup zrobiły się zupy - krem z sycącymi dodatkami. Jest w nich taka potężna dawka energii, że mogą zastąpić jeden posiłek. Gorący talerz zupy to także doskonała kolacja. 

Polecam zupy również seniorom, którzy potrzebują dla zdrowia naturalnych witamin i mikroelementów a nie suplementów, którymi je wabi rynek farmaceutyczny i reklamy.

W tej wersji warzywnej zupy, moim super dodatkiem jest amarantus, ale może być zupełnie coś innego.

Wow! Muszę jeszcze dodać, że z zupami warzywnymi wypięknieje ci cera i włosy a będą znikać "boczki" albo też będą na swoim miejscu. Jeśli jesteś na diecie to proponuję zrezygnować z dodania mleka kokosowego. Wersja "bez" też jest pyszna.


Zupa warzywna z amarantusem

Składniki:

  • 2 marchewki
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 2-3 łodygi selera naciowego
  • 1/2 pora (biała część)
  • 1-2 kwaśne jabłka
  • 2 łyżeczki mielonego kminku
  • łyżeczka kurkumy
  • łyżeczka suszonego majeranku
  • świeże zioła np. z doniczki na oknie/ gałązka bazylii, rozmarynu lub mięty
  • 2-3 liście laurowe
  • 4-5 ziaren ziela angielskiego
  • płaska łyżka oleju kokosowego
  • łyżka sosu sojowego
  • 1/2 puszki mleka kokosowego 
  • sól i pieprz do smaku
  • *2-3 łyżki ugotowanego amarantusa / wg przepisu (zazwyczaj gotuje się go około 15 min.)

Jak zrobić zupę?
- do garnka dodaj olej kokosowy, pokrojoną (dość grubo marchew), cebule i czosnek
- zeszklij wszystko/ jakieś 2-3 min.
- pokrój pozostałe warzywa dodaj do garnka i zalej wodą, 2 cm wyżej niż warzywa
- dodaj przyprawy i zioła i gotuj wszystko na wolnym ogniu około 25-30 min.
- wyjmij liście laurowe i wszystko zmiksuj 
- dodaj sos sojowy i mleko kokosowe, dopraw solą i pieprzem
- przed podaniem dodaj na talerz amarantus










Lubicie zupy warzywne?

wtorek, 13 grudnia 2016

Kotlety z kiełkami pszenicy









Kotlety z kiełkami pszenicy to nie tylko wegetariańska wersja ale również wegańska. Zawierają wszystko co stosują osoby dbające o zdrowie i linię. Oprócz wersji obiadowej, lunchowej doskonale nadają się do lunchboxa. Poza tym przepis jest taki, że jeśli czegoś nie lubisz lub nie możesz to najzwyczajniej w świecie nie dodajesz lub zastępujesz swoim ulubionym dodatkiem. Tych kotlecików nie smażymy na oleju tylko pieczemy w piekarniku na pergaminie i to jest dodatkowy atut. 



Jeśli chodzi o kiełki to one nie stanowią żadnego problemu. U mnie w zasadzie kiełkuje się cały czas coś, a was do tego również zachęcam. Kiełki to potężna dawka nie tylko energii ale witamin, mikroelementów - zresztą pisałam o tym wielokrotnie. przepis na kiełkowanie znajdziecie TUTAJ





Kiełki u mnie to prawdziwy urodzaj





Kotlety z kiełkami pszenicy

Składniki:

  • szklanka ugotowanej kaszy gryczanej 
  • 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1 marchewka 
  • około 4 cm pora (jasna część)
  • 1/2 szklanki kiełków z pszenicy
  • 2 łyżki ziaren słonecznika
  • 3 łyżki siemienia lnianego
  • 3 cm papryczki chili
  • 1 ząbek czosnku
  • łyżeczka mielonego kminku
  • łyżeczka kurkumy
  • 2 łyżki sosu sojowego 
  • łyżka oliwy do przesmażenia marchewki i pora
  • sól i pieprz do smaku


Jak zrobić kotleciki?

- obraną marchewkę zetrzyj na tarce z grubymi oczkami
- pora posiekaj
- na patelnię dodaj łyżkę oleju, marchewkę i pora i wszystko zeszklij (jakieś 4 - min)
- posiekaj drobno papryczkę
- posiekaj czosnek
- posiekaj kiełki pszenicy
- do miski dodaj wszystkie składniki, wymieszaj
- dopraw solą i ewentualnie pieprzem
- blaszkę wyłóż papierem pergaminowym
- formuj małe kotleciki o grubości około 2 cm (nie mogą być za cienkie bo będą suche) i kładź na pergamin
- każdy kotlecik bardzo delikatnie posmaruj olejem
- włóż blaszkę do nagrzanego do 160 stopni piekarnika na około 35 min.



Kotleciki bardzo dobrze smakują z dodatkiem dipu jogurtowego i z dodatkiem surówek

Dip jogurtowy:

Składniki:

- kilka łyżek jogurtu
- łyżka posiekanej mięty
- łyżeczka octu winnego
- łyżka bardzo drobno posiekanego ogórka zielonego
- łyżka bardzo drobno posiekanego jabłka
- sól i pieprz


Jak to zrobić?

- wymieszaj wszystkie składniki i dopraw solą i pieprzem











Wypróbujcie - koniecznie :)


Jeśli Ci się podoba, możesz mnie polubić TUTAJ

poniedziałek, 3 października 2016

Zupa bardzo kolorowa i zdrowa z jesienną ramoneską






Zanim pokażę moją jesienną ramoneskę zapraszam na zupę bardzo dietetyczną i zdrową. Do tego jest kolorowa i zachwyca smakiem. Muszę  jeszcze wspomnieć o kultowym polskim warzywie jakim jest burak. Cieszę się, że jest coraz bardziej doceniany bo to kopalnia witamin i mikroelementów.

Z buraka można robić prawie wszystko, od smakowitych zup, burgerów, poprzez sałatki a kończąc na deserach. To takie kuchenne, wielozadaniowe cudo.


Kolorowa zupa z burakiem w roli głównej

Składniki:
  • 2 mniejsze buraki
  • 1 duża lub 2 mniejsze marchewki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 1 jabłko
  • 1 ziemniak
  • 2-3 cm imbiru
  • 2 łyżki czerwonej soczewicy
  • kilka gałązek bazylii
  • 3 łyżeczki suszonego majeranku
  • 1 łyżeczka kminku w proszku
  • 2 -3 łyżki sosu sojowego
  • sól i pieprz do smaku
  • łyżka oliwy
  • sok z cytryny, limonki lub ocet winny
  • * dodatkowo koperek - przed podaniem





Jak zrobić zupę?

- składniki obierz i posiekaj (czosnek i imbir dość drobno), dodaj łyżkę oliwy, zalej wodą i gotuj na wolnym ogniu 25-30 min.
- dopraw solą i pieprzem oraz sokiem z cytryny
- przed podaniem posyp koperkiem
- pyszna, pożywna- wszystko czego potrzebujesz dla zgrabnej sylwetki i promiennej cery







Moja jesienna ramoneska jest w kolorze brązu i na pierwsze wejście skomponowała mi się z dżinsami - dzwonami. Są doskonale skrojone i mają wysoką talię, co przy siadaniu jest bardzo wygodne. Może trochę za młodzieżowo, ale co tam. Nic nie odkrywam, a stateczną starszą panią raczej nie będę, ha ha...

Do dżinsów dodałam dość luźną bluzkę a całości dopełnia wzorzysty choć stonowany obszerny szal. Odchodząc od moich ukochanych czerni ubarwiłam się jak jesienny liść.

Myślę, że najwyższa pora zrobić coś kreatywnego z dziećmi. Tyle kasztanów i żołędzi spadło wraz z barwnymi liśćmi... Wprawdzie przypominają o kolejnej kartce z kalendarza, która już powoli oddala się z mijającym rokiem - ale też buduje nowe... Nowe pomysły generowane poprzez doświadczenia, zdarzenia i ludzi spotykanych na prostych i zawiłych ścieżkach życia. Dodawane do codzienności każdego dnia, miesiąca, roku. Niezły kosz różności można uzbierać i dzielić się nim. Nie jesteśmy przecież dla siebie ale innych...to daje radość i sens przemijania.